Wyznaczono Honorowy Południk Lubelski. To próba stworzenia nowej, nietypowej atrakcji turystycznej i edukacyjnej łączącej w sobie liczne konteksty: geodezję, historię i kulturę Lublina. Dziś został on symbolicznie zaznaczony czerwoną wstęgą o długości 33 metrów, a ograniczony dwoma „koziołkami-geodetami” wydrukowanymi w 3D.
Początek południka został wyznaczony przy pomniku Unii Lubelskiej na Placu Litewskim. – Takie honorowe południki powstają na świecie, to jest zestawienie par cyfr – zaznacza lubelski geodeta oraz twórca internetowy, Dominik Pytlak. – Stworzymy nową atrakcję – dodaje.
– Południk, zawsze powtarzam, że to jest taka świetna niteczka, na którą można nanizać koraliki różnych historii. Nie tylko związanych z nauką, czyli geodezją i astronomią, bo to one zazwyczaj były związane z południkami, ale także z kulturą, historią i samym dziedzictwem miejsca, gdzie taki południk przebiega – podkreśla członek Stowarzyszenia Geodetów Polskich oraz popularyzator nauki znany jako „Pan Południk” Mariusz Meus. – Tutaj w Lublinie ta symbolika liczb świetnie wpisuje się właśnie w tę symbolikę. Unia Lubelska, Unia dwóch krajów, trzech ludów, czterech religii, pięciu języków. To jest doskonały pretekst do tego, żeby pokazać, że Lublin ma bardzo dużo do zaprezentowania i coś tak niezwykłego, nieszablonowego jak Honorowy Południk Lubelski jest doskonałym pretekstem do tego, żeby ponownie z innej strony przykuć uwagę do Lublina i tego, co Lublin ma do zaoferowania – dodaje.
– Na całym świecie od już kilkunastu lat coraz bardziej popularne robią się różne atrakcje związane z geodezją – mówi w rozmowie z Radiem Lublin miejski konserwator zabytków Hubert Mącik. – Pewnie dla przeciętnego mieszkańca, kogoś kto nie interesuje się tematami geografii, są to sytuacje dość może abstrakcyjne, bo przecież same długości i szerokości geograficzne są pewnego rodzaju kwestią umowną. Są wytyczane w taki, a nie inny sposób właśnie od pewnych punktów, które przyjmujemy, tak jak w przypadku Południka Zero, za właśnie Południk Zero. Jednak są to też takie ciekawostki, które przyciągają ludzi do miast, które są też pewnymi atrakcjami turystycznymi i przy okazji pomagają informować o różnych wydarzeniach. Ten Południk Lubelski, jak inicjatorzy tej akcji proponują, jest w taki sposób zlokalizowany, aby był możliwie blisko Pomnika Unii Lubelskiej i to też jest bardzo dobry kolejny argument, żeby promować Unię Lubelską – dodaje.
Koziołki z odlewu miałyby pojawić się najpóźniej do 2028 roku. Inicjatorzy przedsięwzięcia podkreślają, że cieszy się ono dużym wsparciem Urzędu Miasta Lublin, a także liczą na wsparcie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. Koszty ich wykonania miałoby pokryć miasto lub Fundacja Lubelskie Koziołki. Organizatorzy nie zdecydowali jeszcze, która opcja zostanie wybrana.
LilKa / opr. PaW
Fot. Magdalena Michalew
Pliki dźwiękowe
33 metry historii. W Lublinie wyznaczono Honorowy Południk Lubelski













