Prawo i Sprawiedliwość podzielone. Prezes Jarosław Kaczyński usuwa ponad 30 osób, które nie podpisały deklaracji, że nie będą działać w konkurencyjnych dla partii stowarzyszeniach, przede wszystkim w Stowarzyszeniu „Rozwój Plus” Mateusza Morawickiego.
– Podpisanie takiej deklaracji nie jest niczym nadzwyczajnym i wynika z obowiązków bycia w partii – mówił na antenie Radia Lublin poseł Kazimierz Choma z PiS. – To jest proste oświadczenie. Jeśli ktoś jest w partii, obowiązuje go statut. Jeśli obowiązuje statut, to obowiązują zapisy statutu. W związku z tym to jest tylko symboliczny gest potwierdzenia tego, że wiem w jakiej partii jestem i jakie obowiązują prawa i obowiązki – dodał.
– Ta sytuacja nie powinna „przykrywać” bieżących problemów państwa i odpowiedzialności rządów PiS – podkreślał poseł Henryk Smolarz z Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Nie da się uciec od tego, że premier Morawiecki był odpowiedzialny za rządy, za afery i całe grono swoich współpracowników, głównie z rządów. Jest za to odpowiedzialny. Do tych problemów, które mają Polacy, bezpieczeństwa, tej bieżącej sytuacji związanej z tym, co za granicą, z tym, co u nas w kraju, z cenami energii, nie ma potrzeb dokładać problemów wewnętrznych PiS-u – dodał.
Mateusz Morawiecki poinformował na konferencji prasowej, że w jego stowarzyszeniu jest obecnie ponad 40 parlamentarzystów i europarlamentarzystów. Są wśród nich posłowie z Lubelszczyzny: Anna Baluch, Monika Pawłowska, Sylwester Tułajew i Sławomir Skwarek, którzy nie podpisali deklaracji.
CZYTAJ: Członkowie Stowarzyszenia „Rozwój Plus” poza PiS! Morawiecki: przyszłość trzeba przedyskutować
RMaj / opr. PaW
Fot. Weronika Uziębło
Pliki dźwiękowe
Kazimierz Choma
Henryk Smolarz









