Zetka – tak nazywa się mała zebra, która narodziła się w stadzie w zamojskim ZOO. Kilka dni wcześniej na świat przyszedł leniwiec – ten imienia jeszcze nie ma, bo zagadką pozostaje jego płeć.
– Każde narodziny, zwłaszcza w przypadku dzikich zwierząt, wiążą się u nas i z radością, ale i z pewnego rodzaju stresem – mówi dyrektor ZOO, Grzegorz Garbuz. – Taki największy stres to mieliśmy przy żyrafie, która miała problemy ze wstaniem. Nie przewidzieliśmy tego, że betonowa podłoga wysypana trocinami, w połączeniu z tymi paroma wiadrami wód płodowych, spowoduje takie podłoże, że mały będzie miał problem ze wstaniem i baliśmy się, że nie wstanie, musieliśmy mu pomóc. Każde takie narodziny w ogrodzie zoologicznym, kiedy masz do czynienia z dzikim zwierzęciem, do którego nie możesz tak po prostu podejść i mu pomóc, bo one muszą sobie radzić same, zawsze jest stresujące. I zawsze, jeżeli się uda i masz szczęśliwe zakończenie, to jest wielka radość.
CZYTAJ: Owocowe lody dla zwierząt. Tak mieszkańcy zoo chłodzą się w upały
– Najświeższa zebra, kilkudniowa, 6 lipca się urodziła. Rano pracownicy przyszli w momencie, kiedy właśnie zebra rodziła, kilka minut i małe było na świecie – opowiada Jadwiga Kniaź-Rycaj, kierownik do spraw hodowlanych w zamojskim ogrodzie zoologicznym. – Kolejnych kilka minut i już brykało po wybiegu z mamą. Bryka sobie po wybiegu z mamą i pozostałymi trzema ciociami. Ma się bardzo dobrze. Najchętniej wyleguje się na kostce. Wczoraj praktycznie całe popołudnie spędziła na wybiegu, na tarzaniu się, wierzganiu nogami.
Liczba w stadzie się zgadza, bo jedna wyjechała?
– Roczna samica, Mila wyjechała do ZOO Leśne Zacisze. Tak że rotacja u zebr naszych jest co roku taka sama, czyli jedne się rodzą, drugie wyjeżdżają. Spodziewamy się jeszcze jednego porodu kolejnej zebry.
To będzie oznaczało, że znowu kolejna zebra będzie musiała się wyprowadzić?
– W przyszłym roku tak, niestety tak. Tym bardziej, że jest bardzo dużo chętnych ogrodów, więc myślę, że ta Zetka nasza też bez problemu. Chyba nawet już ma chętnych, tak że w przyszłym roku wyjedzie prawdopodobnie do polskiego ogrodu. No zdradzę, być może będzie to Łódź – dodaje Jadwiga Kniaź-Rycaj.
– To jest też wielka radość, że wreszcie jesteśmy też ogrodem, z którego zwierzęta idą do innych ogrodów – cieszy się dyrektor Grzegorz Garbuz. – Bo przez długie lata, w tym okresie, kiedy nasz ogród w zasadzie powstawał na nowo, po tej kompletnej przebudowie i rekonstrukcji, to my byliśmy odbiorcą zwierząt. W tej chwili bardzo dużo zwierząt również od nas wychodzi do innych ogrodów. Przykładem ten pierwszy leniwiec, który się u nas urodził, pojechał do ZOO w Warszawie. Do Wrocławia pojechały scynki, tak że do wielu ogrodów zwierzęta od nas wychodzą, z czego jesteśmy bardzo dumni.
CZYTAJ: Nowe mieszkanki zamojskiego ZOO. To jedne z najrzadszych aligatorów świata
Przed zebrą był leniwiec?
– Tak. Nie znamy jeszcze płci i myślę, że na razie jej nie poznamy – Jadwiga Kniaź-Rycaj. – Musimy dać troszeczkę czasu samicy i młodemu. To takie trzy miesiące teraz, takie bardzo newralgiczne, że może się z małym zadziać coś niedobrego, więc nie chcemy ingerować. Maluch jest bardzo uzależniony od mamy, bo siedzi na jej grzbiecie, też klatce piersiowej i praktycznie przez kilka miesięcy porusza się tylko i wyłącznie z mamą.
Czy poród leniwca trwa tak bardzo długo jak wszystko co robi leniwiec?
– Chyba nie. Akurat ten poród, który odbył się w ostatnim czasie, udało się zaobserwować naszemu opiekunowi, więc tak naprawdę poród trwał bardzo, bardzo krótko – zaznacza Jadwiga Kniaź-Rycaj.
Czyli leniwce potrafią coś zrobić szybko?
– Tak. Wbrew pozorom, naprawdę jak się wydaje ludziom, że leniwce czy nawet żółwie są powolnymi zwierzętami, to jednak jak się z nimi coś robi czasem, szczególnie z leniwcami, to one wcale nie są takie leniwe i powolne. Nawet przy korekcie pazurów, której czasem musimy dokonywać, to musi być szybka akcja, bo ona się bardzo denerwuje, wierzga łapami. Trzeba uważać, żeby nie oberwać tym ostrym pazurem i jest bardzo szybka.
Zamojski ogród zoologiczny jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów. Dzięki temu ZOO bierze udział w międzynarodowych programach hodowlanych i wymianie zwierząt – z polskimi i europejskimi placówkami, również zrzeszonymi w EAZIE. Wymiany zwierząt mają na celu ratowanie zagrożonych gatunków oraz utrzymanie różnorodności genetycznej.
JN / opr. PrzeG
Fot. ZOO Zamość FB
