Piłkarze Motoru Lublin zakończyli zgrupowanie w Sochocinie. Zadowolony z wykonanej pracy jest trener zespołu. Mariusz Misiura podkreśla jednak, że przed drużyną wciąż wiele do zrobienia.
– Wszystkie jednostki treningowe się odbyły, nawet patrząc na to, jak wygląda drużyna, zdecydowaliśmy się w jeden dzień jeszcze jedną jednostkę dołożyć. Kosztem tego, że później odczuwalne zmęczenie było w sparingu z Polonią Warszawa, ale uznaliśmy, że to był dobry moment, żeby nad czymś popracować. Jesteśmy na etapie budowy, nie ma co się oszukiwać. To jest oczywiście przyspieszony kurs poznawania siebie i wdrażania różnego rodzaju założeń, więc na pewno jeszcze daleko do optymalizacji, ale jestem pozytywnie nastawiony, zbudowany zaangażowaniem drużyny, żeby jak najszybciej się do tego zaadaptować.
Dziś lubelska drużyna rozegra ostatni sparing przed rozpoczęciem nowego sezonu ekstraklasy. Rywalem Motoru będzie izraelski Hapoel Jerozolima.
JK
Fot. Motor Lublin
Pliki dźwiękowe
Mariusz Misiura










