27. Piknik Olimpijski trwa na terenach zielonych Politechniki Lubelskiej. W wydarzeniu bierze udział ponad pięćdziesięcioro polskich medalistów olimpijskich, a także tysiące kibiców.
– Macie dzisiaj okazję, najmłodsi adepci, przede wszystkim porozmawiać, zdobyć zdjęcia, autograf. To są ludzie, którzy są wzorem do naśladowania – mówił prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz, który otworzył piknik.
– Jeździłam na Pikniki Olimpijskie jako mała dziewczynka – mówi Marta Wieliczko, wicemistrzyni olimpijska. – Byłam tam zabierana i przekazywano mi ten sport od samego dzieciństwa. Zakochałam się i próbuję teraz rozsiewać tę miłość wokół. Dlatego jeżdżę na pikniki i dzielę się doświadczeniem.
– To bardzo fajne spotkanie rodzinne, które motywuje do działania, do ćwiczeń – mówią przybyli na wydarzenie. – Starszy syn interesuje się koszykówką. To fajna forma spędzenia wolnego czasu.
CZYTAJ: „Potrzeby są ogromne”. Rodziny zastępcze spotkały się na pikniku [ZDJĘCIA]
– Przyjeżdżamy tutaj, żeby się przede wszystkim spotkać, powspominać, spotkać z kibicami mówi trzykrotna medalistka olimpijska w strzelectwie, Renata Mauer-Różańska. – Wśród tych kibiców przecież jest mnóstwo dzieci. To ich mamy zarażać do uprawiania sportu, ponieważ nasza przyszłość zależy też od nich.
Podczas pikniku dzieci mają okazję spróbować swoich sił w ponad 25 różnorodnych strefach aktywności:
– Spotkania z fanami są bardzo przyjemne – mówi brązowa medalistka w zapasach z Rio de Janeiro Monika Michalik. – To jest bardzo miłe. Podchodzą, proszą o autografy, zdjęcia. Ja jestem bardzo otwarta na sport i zawsze będą promować sport. To jest piękne, że ktoś to jeszcze docenia.
Wśród kibiców są też łowcy autografów spoza Lublina. – Przejechałem 150 km. Jesteśmy z kolegą. Kolekcjonuję autografy polskich medalistów olimpijczyków. Mam ponad 15 tysięcy autografów. Już niedużo mi brakuje. A dzisiaj mają być Aleksander Kłak i Dariusz Gęsior, których nie mam, więc na nich zależy mi najbardziej.
Na odwiedzających czeka ponad 25 różnorodnych stref aktywności.
– Znów możemy mówić o sukcesie wydarzenia, które w Lublinie odbyło się po raz drugi – uważa prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz. – Pogoda dopisała, frekwencja jest bardzo duża. Ale co najważniejsze, ponad 50 medalistów igrzysk olimpijskich przyjechało do Lublina po to, by dać się poznać, zrobić coś wyjątkowego dla młodych ludzi i być wzorem do naśladowania. Bo to są ludzie niesamowicie otwarci, którzy krzewią sport i chcą być na dotknięcie ręki dla najmłodszych adeptów sportu.
Dla wielu olimpijczyków piknik jest okazją do wspominania sukcesów sprzed lat. Tak jest w przypadku zapaśnika, Ryszarda Wolnego, który po złoty medal igrzysk sięgnął 30 lat temu w Atlancie: – Człowiek zadaje sobie to pytanie każdego ranka, że to już 30 lat temu. Ale miło wspominać tamte czasy. Takie pikniki są do tego najlepszą okazją. To okazja spotkać się z naszą drużyną olimpijską, z którą byliśmy na tych igrzyskach. Byłem na na siedmiu igrzyskach, tak, że mam wielu wielu znajomych. Nie ma drugiego takiego miejsca, gdzie moglibyśmy się spotkać, porozmawiać i zobaczyć, jak wyglądamy po czasie, który upłynął.
– Piknik integruje olimpijczyków wielu generacji – podkreśla Beata Sokołowska-Kulesza, dwukrotna brązowa medalistka igrzysk z Sydney i Aten. – To dla nas sportowców, medalistów olimpijskich duże wydarzenie. Możemy się spotkać ze wszystkimi dyscyplinami sportowymi, poznać tych starszych mistrzów olimpijskich, ale i tych młodszych. Fajnie, że możemy wspólnie spędzić czas i się zintegrować ze sobą.
Piknik potrwa do godziny 18.00.
JK/ opr. DySzcz
Fot. Piotr Michalski
![„Zarażają” sportem. Medaliści i kibice spotkali się na Pikniku Olimpijskim [ZDJĘCIA] 4 EAttachments953539095be4fc3c70d0c66af4ef4e810a7c2cf xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments953539095be4fc3c70d0c66af4ef4e810a7c2cf_xl-1-1024x682.jpg)