Zjawisko tak zwanej turystyki pożarowej w rejonie Puszczy Solskiej zakłóca działanie służb. Pilot śmigłowca gaśniczego Dawid Bereziński był zmuszony do wezwania na miejsce policji.
CZYTAJ: Piąty dzień walki z żywiołem. Strażacy wciąż dogaszają pożar w Puszczy Solskiej
– Kiedy na sześć śmigłowców podbieraliśmy wodę z jednego zbiornika, a ludzie się zbierają… Teraz wszyscy wyciągają komórki, nagrywają, chcą być jak najbliżej – mówi w rozmowie z Radiem Lublin. – Jeśli przychodzi osoba na przykład z dziećmi, mam ten ciężar, podnoszę tą wodę, a on mi stoi na kierunku rozpędzania, to ja wezwałem policję. Przepraszam bardzo tych wszystkich, jak to mówimy, turystów pożarowych. Tak, to ja byłem, ponieważ uważałem, że to było trochę niebezpieczne. W pewnym momencie te dzieci zaczęły tam na górkę wchodzić, machać. Oni się cieszą, widzą coś nowego. Tak, ale to było niebezpieczne – dodaje.
POSŁUCHAJ PODCASTU: Pilot kontra żywioł | Czas zuchwałych
Służby apelują, aby nie blokować także dróg, które są do dyspozycji strażaków. Walka z pożarem w Puszczy Solskiej trwa nieprzerwanie od wtorku (05.05). Sytuacja została opanowana, obecnie strażacy dogaszają tlące się zarzewia ognia.
ZAlew / opr. PaW
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Dawid Bereziński

!["Mamy dość". W Lublinie protestowali przeciw cierpieniu zwierząt [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9503909f1d219bbccdb4b952368f3002910e221 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments9503909f1d219bbccdb4b952368f3002910e221_xl-350x250.jpg)








