Premier Donald Tusk w czwartek podziękował ponad 3 tys. strażaków i przedstawicielom innych służb, którzy przez tydzień walczyli z pożarem Puszczy Solskiej. Zapewnił funkcjonariuszy o pełnym wsparciu i ochronie – podaje Polska Agencja Prasowa.
– Rzadko kiedy to – często nadużywane – słowo bohater, bohaterowie pasuje tak dobrze do sytuacji, w jakiej dzisiaj tu jesteśmy – stwierdził Tusk podczas czwartkowego spotkania ze strażakami w KPRM. Dodał, że dla państwa polskiego „wasza służba, praca, ofiara to są największe skarby, które wymagają wsparcia i ochrony w każdej sytuacji”.
Szef rządu podziękował i wyraził wdzięczność osobom zaangażowanym w walkę z ogniem w Puszczy Solskiej, w tym strażakom, policjantom, pracownikom Lasów Państwowych i innym funkcjonariuszom. Przypomniał, że w akcji gaśniczej zginął pilot samolotu gaśniczego. – Pamiętamy o nim, o jego bliskich, pamiętamy o tych wszystkich, którzy przez tydzień walczyli z żywiołem – powiedział.
Zdaniem premiera, strażacy cieszą się „szacunkiem, wręcz miłością”. – To jest chyba największa nagroda dla każdego i każdej z was. Ta świadomość, że Polki i Polacy zawsze, a dzisiaj szczególnie, doceniali, doceniają wielki wysiłek strażaków, kiedy ratują ludzkie życie – stwierdził.
Przestrzegł mieszkańców przed rozpalaniem ognia w lesie w czasie suszy, podpalaniem traw i ryzykowaniem z otwartym ogniem, ponieważ nieostrożność lub zwykła głupota mogą stać się powodem dramatu.
Szef rządu przypomniał, że trwa śledztwo w sprawie fałszywych zgłoszeń alarmowych. Stwierdził, że skala tych „fejków, fałszywych zawiadomień i prowokacji” zaczyna niepokoić i „na pewno wyrasta ponad normę”.
– Niech nikt nie waży się robić takich rzeczy. Tego jest naprawdę bardzo dużo, tych fałszywych zawiadomień. Każde z nich może kosztować życie kogoś, do kogo pomoc nie dotrze, bo strażacy będą zajęci czymś innym. Każdy tego typu wybryk kosztuje bardzo złe emocje, które towarzyszą nam w takich chwilach – powiedział Tusk.
Stwierdził, że każdy, kto przez fałszywe alarmy i sabotaż naraża ludzkie życie oraz dezorganizuje pracę strażaków, zostanie zidentyfikowany i trafi do więzienia na długie lata. Zaapelował, żeby nikt nie próbował wykorzystać takich sytuacji do ataku na służby.
– Chcę was zapewnić, że będziecie mieli zawsze nasze pełne wsparcie, pełną ochronę i niech nikt się nie waha, kto jest na służbie, kiedy jest sygnał, ruszyć z pomocą – zwrócił się premier do strażaków.
CZYTAJ: Radni województwa dziękują strażakom za walkę z pożarem w Puszczy Solskiej
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński stwierdził, że strażacy wykazali się heroizmem, profesjonalizmem, determinacją i odwagą. Wyraził dumę i podziękował służbom za udaną akcję w Puszczy Solskiej.
– Straż pożarna, służby podległe MSWiA to jest chluba państwa polskiego, to są ludzie, którzy codziennie dbają o bezpieczeństwo Polaków. Polacy to doceniają i mają do was gigantyczny szacunek – powiedział Kierwiński.
Szef MSWiA przypomniał, że w ub.r. rząd przyjął Program Modernizacji Służb Mundurowych na lata 2026-2029 z budżetem w wysokości 13 mld zł, z czego 2,4 mld zł ma trafić do PSP m.in. na budowę nowych strażnic, zakup nowoczesnych wozów ratowniczo-gaśniczych, modernizację infrastruktury teleinformatycznej, stanowiska kierowania i systemów łączności oraz nowe etaty.
We wtorek minister wziął udział w uroczystości w Łukowej (powiat biłgorajski), podczas której wyróżnił strażaków za działania podczas akcji w Puszczy Solskiej. Zaangażowani otrzymali m.in. medale, odznaki, awanse, dyplomy i nagrody. Pośmiertnie uhonorowany Złotą Odznaką Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej został pilot samolotu gaśniczego, który zginął w trakcie tej akcji.
CZYTAJ: Pożar Puszczy Solskiej. Prokuratura przejęła śledztwo [ZDJĘCIA]
Pożar w powiecie biłgorajskim w Puszczy Solskiej wybuchł 5 maja, a akcja gaśnicza trwała tydzień. Łącznie w walce z ogniem wzięło udział ok. 3 tys. strażaków i 700 przedstawicieli innych służb, w tym leśnicy, policjanci i żołnierze obrony terytorialnej. W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było ponad tysiąc osób. Do gaszenia pożaru wykorzystano także śmigłowce i samoloty.
W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader. Zginął 65-letni pilot maszyny. Śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Okoliczności wypadku bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Pożar w Puszczy Solskiej objął w różnym stopniu ponad 1157 ha lasu, w tym 885 ha w zarządzie Lasów Państwowych. Najpoważniejsze zniszczenia są na obszarze ok. 400 ha.
Puszcza Solska to rozległy obszar leśny z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. W obrębie Puszczy Solskiej są m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. WM
Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN / POOL
