– Na razie pogoda raczej niezbyt pomoże w gaszeniu ogromnego pożaru Puszczy Solskiej – mówi Radiu Lublin Arkadiusz Wójtowicz z portalu FaniPogody.pl
Prognozy dla Roztocza na najbliższe godziny nie są zbyt optymistyczne. Do końca dnia będzie utrzymywać się wysoka temperatura, niska wilgotność powietrza i silne porywy wiatru.
– Deszcz na tym terenie może pojawić się w czwartek (07.05), ale będą to opady o charakterze konwekcyjnym – stwierdza Arkadiusz Wójtowicz. – Wygląda na to, że w kolejnych godzinach, jeżeli na obszarze województwa lubelskiego będą pojawiać się opady deszczu, to tylko w niewielkim stopniu poprawią sytuacje pożarową. A warto też uwzględnić, że w związku z oddziaływaniem konwekcji (wymiana ciepła związana z ruchem m.in. w powietrzu – red.) porywy wiatru mogą się nasilać i dodatkowo utrudniać akcję gaśnicza.
CZYTAJ: Józefów w dymie. Ogień kilka kilometrów od miasta
Według definicji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej środa na Lubelszczyźnie jest dniem gorącym, to oznacza, że temperatura maksymalna w ciągu dnia przekroczyła 25 stopni. Ponadto powietrze jest bardzo suche – wilgotność jest określana na poziomie 30%. Natomiast porywy wiatru sięgają na Roztoczu 65 kilometrów na godzinę.
Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek (05.05) po południu na terenie Puszczy Solskiej – obszaru, na którym znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody i tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. Akcją gaśniczą objęto ok. 300 ha lasów. W jej trakcie we wtorek późnym wieczorem rozbił się samolot gaśniczy Dromader, zginął pilot maszyny.
W związku z pożarem w środę rano RCB ostrzegło przed groźnym zadymieniem w powiecie biłgorajskim. Dodatkowo radziło, by wyłączyć wentylację, ograniczyć przebywanie na otwartym powietrzu oraz przygotować dokumenty, leki i najpotrzebniejsze rzeczy na wypadek ewakuacji.
W sprawie pożaru po godz. 12.00 premier Donald Tusk wziął udział w sztabie kryzysowym z szefami służb, który odbył się w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie. Na początku spotkania szef rządu złożył kondolencje rodzinie pilota, który zginął. Następnie przedstawiciele służb zdali mu meldunek.
CZYTAJ: „Niewyobrażalny dym i ściana ognia”. Puszcza Solska w płomieniach [ZDJĘCIA, WIDEO]
Informacje na temat pożaru przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński. Powiedział, że za strażakami cała noc walki z żywiołem. Podkreślił, że pożar pod względem zakresu terytorialnego jest opanowany. Zaznaczył, że strażacy wygaszają pojedyncze ogniska. Zwrócił uwagę, że niepokoi bardzo mocny wiatr. Szef MSWiA podkreślił jednocześnie, że prowadzone są ustalenia przyczyn tragicznego wypadku lotniczego z udziałem pilota.
Szef PSP nadbryg. Wojciech Kruczek poinformował z kolei, że zwiększona została liczba strażaków biorących udział w akcji do 101 zastępów i 372 strażaków, a także dodatkowo 50 żołnierzy WOT. Przekazał, że oprócz śmigłowców Black Hawk na miejscu pracują cztery śmigłowce Lasów Państwowych i cztery samoloty Dromader.
Podczas sztabu kryzysowego minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że sytuacja w lasach pozostaje bardzo trudna. – Tylko we wtorek mieliśmy 136 pożarów na terenie lasów prywatnych i państwowych – przekazała. Zwróciła uwagę na „bardzo wysoką temperaturę” oraz „bardzo niską, jak na tę porę roku, wilgotność ściółki leśnej”. Zaznaczyła, że w związku z tym podjęto „nadzwyczajne środki prewencyjne”, m.in. w wielu miejscach obowiązuje zakaz wstępu do lasów i parków narodowych. – Na terenie kompleksów leśnych należących do Lasów Państwowych mamy też wzmożone patrole, większy monitoring, również z użyciem dronów i bezwzględny zakaz na terenie woj. lubelskiego używania otwartego ognia w lasach i ich sąsiedztwie – dodała.
Szef KGP gen. insp. Marek Boroń przekazał, że do działań związanych z pożarem lasu w Puszczy Solskiej skierowano ponad 100 policjantów. Dodał, że na miejscu od rana pracuje policyjny Black Hawk. Wskazał, że w środę od godz. 11.40 do działań został skierowany też drugi policyjny śmigłowiec, aby wesprzeć akcję ratowniczą.
Po południu na briefingu w Józefowie (pow. biłgorajski) szef MSWiA przyznał, że intensywny wiatr „przyniósł wiele nowych komplikacji”, a służby zdecydowały o wprowadzeniu m.in. dodatkowych jednostek lotniczych, ściągane są także dodatkowe obwody. – Sytuacja jest trudna, ustawiana jest kolejna linia obrony przez straż pożarną – sprecyzował szef MSWiA.
CZYTAJ: Leciał na ratunek, sam zapłacił najwyższą cenę. Katastrofa samolotu gaśniczego
Dodał, że w wielu miejscach ogień został ugaszony, ale ziemia jest wciąż bardzo gorąca. Od chwili, kiedy pojawił się wiatr – jak dodał Kierwiński – ogień zaczął się rozprzestrzeniać, ale jest pod kontrolą straży pożarnej. Silne podmuchy wiatru dochodzą do 60 km/h.
Minister poinformował też o możliwości prewencyjnej ewakuacji okolicznych mieszkańców ze względu na duże zadymienie. Chodzi o sytuacje, gdyby ktoś z nich czuł się zagrożony i chciał się ewakuować. Dodał, że odległość domostw od pożaru jest bezpieczna, ale prewencyjnie w przypadku kilku domów istnieje możliwość „tego, aby ze względu na duży dym przenieść się czasowo w inne miejsce”.
Z kolei komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek poinformował, że do tej pory wykonano 200 zrzutów śmigłowcami Lasów Państwowych oraz prawie 50 zrzutów Black Hawkami. Dodał, że spodziewa się, że do akcji włączy się kolejny Black Hawk. Zapowiedział, że piloci będą latać do zmroku. W akcji – przekazał Kruczek – uczestniczy m.in. wyspecjalizowana grupa strażaków (tzw. moduł GFFF) z woj. podkarpackiego i kompania gaśnicza z woj. małopolskiego. Pracujących na miejscu funkcjonariuszy wieczorem ma zastąpić kompania gaśnicza z woj. świętokrzyskiego.
Ogień objął część Puszczy Solskiej – to rozległy obszar leśny, z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. Puszcza zajmuje powierzchnię ponad 79 tys. ha, położona jest w województwie lubelskim (w powiatach biłgorajskim, tomaszowskim, zamojskim) oraz województwie podkarpackim (powiat lubaczowski).
MaK / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska
