Potężny pożar lasu. Na pomoc wyruszyli strażacy z Lublina [ZDJĘCIA]

EAttachments9545401eca57dc776b29161963859538bb691fa xl

Dwie miejscowości zostaną ewakuowane – taką decyzję podjęły służby w sprawie pożaru lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim pod Warszawą. Ogień objął kilkadziesiąt hektarów lasu. Walczy z nim straż pożarna, samoloty gaśnicze i helikopter Black Hawk. Na ratunek wyruszyli też strażacy z województwa lubelskiego.

CZYTAJ: Pożar Puszczy Solskiej. Prokuratura przejęła śledztwo [ZDJĘCIA]

Jak podała Wojewódzka Komenda Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, do działań zadysponowano moduł GFFF Lublin, czyli specjalną jednostkę przeznaczoną do gaszenia pożarów lasu. 

Policja potwierdziła ewakuację wsi Ołdakowizna w powiecie mińskim. – W związku z możliwością rozprzestrzenia się pożaru policjanci przystąpili do ewakuacji osób z terenu działek letniskowych w miejscowości Ołdakowizna – poinformowano we wpisie w mediach społecznościowych Komendy Stołecznej Policji.

CZYTAJ:  Premier podziękował strażakom, którzy walczyli z pożarem Puszczy Solskiej

Straż otrzymała zgłoszenie o pożarze lasu w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim o godzinie 15. Ogień objął już kilkadziesiąt hektarów lasu, na miejscu pracuje ponad 500 strażaków. 

Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek pytany w TVP Info o powierzchnię pożaru, wyjaśnił, że od momentu informacji przekazanej straży przed godz. 14.00 o pięciu hektarach, pożar rozprzestrzeniał się i wieczorem w czwartek oceniany jest na kilkanaście do kilkudziesięciu hektarów lasu. Strażacy starają się zlokalizować pożar, żeby nie rozprzestrzeniał się dalej, ale nie sprzyja temu susza, niska wilgotność i duże porywy wiatru – tłumaczył.

Podał, że do akcji skierowane zostały już nie tylko jednostki z województwa mazowieckiego, ale również moduły z czterech województw oraz policyjny śmigłowiec i cztery samoloty Dromader – powiedział Kruczek.

Zaznaczył, że pożar objął lasy prywatne, ale zagrożone są również lasy państwowe i przy wietrze północno-zachodnim zagrożone są dwie małe miejscowości, dlatego ratownicy podjęli działania, by ludzie ewakuowali się w bezpieczne miejsca.

Wskazał, że znajdują się tam obiekty sezonowe, w których jest niewielka liczba osób, i kilkanaście osób udało się już w takie bezpieczne miejsca, a jedna została przetransportowana do szkoły w sąsiedniej miejscowości. Zaznaczył, że sytuacja jest dynamiczna, a straż działa prewencyjnie.

Powiedział, że dzięki temu, iż wieczór przyniesie zmniejszenie siły wiatru, a noc zwiększenie wilgotności, będzie duża szansa, żeby pożar ograniczyć. Podkreślił jednak, że zmienność sytuacji może być ogromna i na piątek przygotowywane są kolejne śmigłowce z policji i Lasów Państwowych, gotowe do ewentualnego dogaszania.

– Trzeba będzie znowu metr po metrze cały ten teren pożaru zweryfikować i dogasić wszystkie zarzewia – wyjaśnił.

W związku z pożarem zablokowana jest droga krajowa nr 50 na odcinku Stanisławów – Łochów.

RL / Informacyjna Agencja Radiowa / Polska Agencja Prasowa 

Fot. Państwowa Straż Pożarna Facebook 

Exit mobile version