Finansowego wsparcia potrzebuje Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Zalutyniu w powiecie bialskim. Placówka, która zajmuje się edukacją i opieką uczniów z niepełnosprawnością intelektualną, potrzebuje środków na poprawę warunków lokalowych.
CZYTAJ: Mniej alkoholu nocą, mniej problemów? Lublin po pierwszym weekendzie z prohibicją
Jak ważna byłaby to pomoc dla podopiecznych placówki? Mówi o tym jej dyrektorka Bożena Guz: – Budynki mamy z lat 50., wymagają stałego remontu. Naszym i naszych dzieci największym marzeniem jest poprawa warunków bytowych, a więc przede wszystkim rozbudowa ośrodka o nowe miejsca w internacie. Mamy już plany, gmina obiecała wspomóc nas w tych marzeniach. Natomiast nie jest to takie proste. Potrzebujemy funduszy. Robimy wszystko, co tylko możliwe, reklamujemy nasz ośrodek. Dzięki pomocy ludzi dobrej woli, takich jak Związek Przedsiębiorców, uczestniczymy w różnych galach, na których są wystawiane fanty z przeznaczeniem na potrzeby placówki. Staramy się jak tylko możemy, żeby pozyskać jak najwięcej funduszy.
Na czym miałoby polegać rozbudowa ośrodka?
– To byłoby duże skrzydło, w którym by się mieścił internat. Obecne warunki są skromne – wiadomo, jak to było w latach 50. budowane – więc jest nam po prostu ciasno. Gdybyśmy internat przenieśli do nowego budynku, te wszystkie pokoje, w których są teraz nasze dzieci, byłyby przeznaczone na pracownie terapeutyczne. Poprawiłoby to zarówno funkcjonowanie naszego ośrodka, jak i warunki bytowe naszych uczniów – tłumaczy Bożena Guz.
– Przez 14 lat, obserwując pracę wszystkich nauczycieli i pracowników, ja, moja córka i inne dzieci czujemy się tu jak w domu. Dzieci są tu bardzo szczęśliwe, zaopiekowane, zadbane, w miarę swoich możliwości są nauczone pewnych rzeczy. Na pewno wszyscy się starają, wkładają wiele serca – mówi Michalina Glina, przewodnicząca Rady Rodziców w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Zalutyniu, mama Natalii z Zespołem Pradera-Williego, z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym.
Jak wasza działalność jest odbierana przez lokalną społeczność?
– Jesteśmy dobrze przyjęci, współpracujemy z lokalnymi szkołami, z naszą gminą, z okolicznymi mieszkańcami, którzy nas odwiedzają, uczestniczą w różnych akcjach. Jeśli potrzebujemy jakiejś pomocy, zawsze się do nich zwrócimy i mamy. Mamy takich „strażników” spośród lokalnych mieszkańców, którzy nawet jeśli nasze dzieci gdzieś się oddalą, to mamy zaraz telefon – opowiada Bożena Guz.
– Lubię bardzo tu szkołę, jest wspaniała. Są fajni nauczyciele, dużo wspierają, pomagają w różnych sytuacjach. Jak mamy jakiś problem, zawsze możemy przyjść. Jak coś mamy smutnego, zawsze możemy przyjść do pani dyrektor czy do wychowawców i pogadać – opowiada Kacper.
W ośrodku przebywają głównie dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Jakie wsparcie tutaj otrzymują?
– Prowadzimy zajęcia z wczesnego wspomagania rozwoju dziecka. Są to dzieciaczki malutkie, które są tutaj do rozpoczęcia nauki w szkole. Mamy 25 takich uczniów. Dodatkowo w szkole mamy około 50 uczniów. 24 dzieci mieszka w internacie. Są to uczniowie, którzy oprócz niepełnosprawności intelektualnej, mają również schorzenia towarzyszące – niedosłuch, wady serca, wiele innych chorób genetycznych, które utrudniają im funkcjonowanie w takich normalnych szkołach – mówi dyrektor Bożena Guz.
– Skupiliśmy się na pomocy specjalnemu ośrodkowi. Pomagamy w różnych akcjach przez niego przeprowadzanych. Członkami stowarzyszenia są najczęściej pracownicy ośrodka i rodzice. Pomagamy organizować wycieczki, rajdy rowerowe, obozy harcerskie, hipoterapię, przystępujemy do różnych konkursów, żeby pozyskiwać środki zewnętrzne na realizację różnych programów – mówi Urszula Grabarczyk, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Oświatowego „Żyć Godnie” w Zalutyniu.
– W środę będzie u nas Festiwal Piosenki Wesołej, który gromadzi dzieci z okolicznych szkół. Jest to impreza integracyjna dla naszego środowiska lokalnego. Przyjeżdżają dzieci z masowych szkół ościennych. Integracja jest bardzo ścisła. Współpraca układa się bardzo dobrze. Oni przyjeżdżają do nas, my wyjeżdżamy do nich. Nasi dzieci spotykają się z tymi w normie. Nasze dzieci uczą się od nich i odwrotnie i akceptacja jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie – dodaje dyrektor Bożena Guz.
Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć ośrodek w Zalutyniu, mogą to zrobić wpłacając pieniądze na konto Stowarzyszenia Społeczno-Oświatowego ,,Żyć godnie”. Numer konta podany jest na stronie internetowej ośrodka.
Dyrekcja placówki apeluje też o wsparcie w organizacji aukcji na rzecz jej podopiecznych. Mieszkańcy regionu, proszeni są o dostarczanie fantów na licytację, która odbędzie się 26 września podczas Gali Babie Lato. Mile widziane jest rękodzieło, obrazy, płyty czy książki.
MaT / opr. ToMa
Fot. Małgorzata Tymicka / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
osrodek zalutyn










