Walka z ogniem w Nadleśnictwie Józefów. Black Hawk w powietrzu [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA]

EAttachments949582395bc7b87a3f5b41840c253931ac49acb xl

Godz. 11:50 – AKTUALIZACJA

W drodze do województwa lubelskiego jest kampania gaśnicza Smok z Krakowa. To kolejna grupa małopolskich strażaków, która wesprze działania gaśnicze przy pożarze lasu w Nadleśnictwie Józefów w powiecie biłgorajskim.

Grupa zasili działania 19 samochodami gaśniczymi. Do naszego regionu jedzie 69 strażaków. W całej akcji gaśniczej bierze udział 400 ratowników. Obecnie ich prace wspomagają dwa Black Hawki, które zrzucają wodę w miejsca ognia.  Śmigłowiec jednorazowo zrzuca blisko 3 tys. litrów wody.

Godz. 11:00

Policja prowadzi działania na miejscu katastrofy samolotu gaśniczego i zabezpiecza drogi w rejonie pożaru. Nadal zablokowana jest droga wojewódzka 849. Przypomnijmy, że płonie 250 hektarów lasów, a pożar wybuchł wczoraj popołudniu w pobliżu wsi Kozaki. Z kolei w rejonie Osuchy rozbił się tam samolot gaśniczy Dromader, który brał udział w akcji gaszenia pożaru lasu. Zginął pilot.

Fot. Ewelina Kwaśniewska

– Cały czas działamy na miejscu – mówi rzecznik komendanta wojewódzkiego policji podinspektor Andrzej Fijołek. – Nie można zbliżać się do lasu. Pamiętajmy, żeby jak najszerzej omijać te drogi, aby nie wchodzić od lasu. Akcja strażaków trwa. Wysłaliśmy im wczoraj jeszcze policyjnych ratowników medycznych, a dzisiaj rozpoczynamy te działania na miejscu tragedii wypadku lotniczego. Jest 5 sektorów wyznaczonych, 5 prokuratorów w każdym sektorze. Wszystko jest nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu.

Maszyna rozbiła na skraju kompleksu leśnego, który po południu we wtorek zajął się ogniem.

Alert RCB dla części Lubelszczyzny i Podkarpacia

Do osób przebywających na terenie części województw lubelskiego i podkarpackiego został wysłany alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ostrzegający przed dużym zagrożeniem pożarowym lasów. RCB radzi, by zachować ostrożność i nie używać ognia zarówno w lesie i jego sąsiedztwie – przekazała Polska Agencja Prasowa.

– Uwaga! Duże zagrożenie pożarowe lasów. Zachowaj ostrożność i nie używaj ognia w lesie i jego sąsiedztwie” – ostrzega Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Alert RCB został wysłany do osób przebywających w części woj. lubelskiego i podkarpackiego.

Fot. Ewelina Kwaśniewska

Godz. 10:30

Strażacy nie są w stanie oszacować ile potrwa akcja gaśnicza w lasach Nadleśnictwa Józefów. Powód? Spodziewana zmiana pogody i silny wiatr, który może utrudnić działania gaśnicze oraz burze – mówi zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, starszy brygadier Michał Badach.

– Jeśli będą to burze z deszczem to jest dobra informacje, jeśli to będzie tylko silny wiatr a to też jest możliwe, bo wszystko na to wskazuje, że opady nie będą zbyt duże. Spodziewamy się, że systematycznie do godz. 12:00, 13:00 ta prędkość wiatru będzie rosła do 30 km/h, a w porywach nawet do 60 km/h. To dla nas bardzo zła wiadomość jeśli nie uda nam się dostatecznie ugasić zarzewi ognia, bo ten wiatr może znowu ten ogień wzniecać.

W akcji gaśniczej obejmującej 250 hektarów lasów bierze udział 400 strażaków oraz śmigłowiec Black Hawk. Docelowo w akcji może wziąć udział 6 statków powietrznych: dwa Black Hawki, dwa śmigłowce i dwa dromadery.

Godz. 09:30

Na miejscu działają nie tylko strażacy, ale także śmigłowiec, który zrzuca wodę. Na miejscu jest reporterka Radia Lublin Ewelina Kwaśniewska.

– Jesteśmy około 8 kilometrów od epicentrum pożaru. To właśnie tutaj przy stawach operuje policyjny Black Hawk, który od godziny 7.00 nabiera wodę. Jest stanowisko na cysterny, z której strażacy czerpią wodę. Cystern jest 5. Strażacy zalewają pożar, przekopują metr po metrze. Wykonują bardzo żmudną robotę. jadąc od Aleksandrowa widać już było dym. Jeśli chodzi o docelowo o statki powietrzne, to docelowo może być ich 6 w razie potrzeby. Chodzi o dwa Black Hawk i Dromadery.

Wczoraj podczas akcji gaszenia pożaru rozbił się samolot Dromader. W wypadku zginął pilot samolotu. Prokuratura prowadzi oględziny miejsca katastrofy  – podaje Informacyjna Agencja Radiowa.

– Śledztwo dotyczy spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym. Na miejscu są biegli z zakresu medycyny sądowej, a jeszcze dzisiaj (06.05) czynności będą kontynuowane przy współpracy z państwową komisją badania wypadków lotniczych – powiedział Polskiemu Radiu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, Rafał Kawalec. – Niewątpliwie dalsze czynności to zabezpieczenie wraku tego samolotu i podanie go dalszym badaniom, przeprowadzenie sekcji zwłok pokrzywdzonego, zabezpieczenie dokumentacji związanej z prowadzeniem tych że lotów i przesłuchiwanie w tym zakresie świadków.

Godz. 08:40

Udało się ograniczyć rozprzestrzenianie ognia

– Udało się ograniczyć rozprzestrzenianie ognia i pożar został zlokalizowany – tak o akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów mówił poranny gość Radia Lublin, starszy brygadier Michał Badach, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

– Podmieniamy strażaków, którzy tam pracują już od kilkunastu godzi. Zadysponowanych zostało 60 zastępów leśniczych i z terenu województwa lubelskiego, ale również z Małopolski, jest też grupa do gaszenia pożarów lasów nieużytków bez użycia pojazdów z Podkarpacia. Jest na miejscu od niespełna godziny śmigłowiec Black Hawk, który zaczął dokonywać zrzuty. On jednorazowo zrzuca blisko 3 tys. litrów wody i przede wszystkim śmigłowiec może dokonywać ze znacznie większą częstotliwością tych zrzutów niż robią to samoloty – dodaje starszy brygadier Michał Badach.

Roztoczański Park Narodowy wydał komunikat o zakazie wstępu na teren parku do odwołania. Zakaz został wydany w związku z rozległym pożarem lasów Puszczy Solskiej 10 km na południe od Roztoczańskiego Parku Narodowego, bezprecedensową o tej porze roku suszą oraz niekorzystnymi aktualnymi warunkami.

– Jesteśmy zmuszeni do wprowadzenia zakazu wstępu na obszary leśne do chwili opanowania zagrożenia pożarowego w Puszczy Solskiej oraz poprawy warunków atmosferycznych – czytamy w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych parku.

Godz. 07:00

Nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń podczas akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów. 2 strażaków zostało lekko podtrutych dymem – przekazał najnowsze informacje zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, starszy brygadier Michał Badach.

– Ogień nie zagraża budynkom mieszkalnym, nie było decyzji o ewakuacji ludzi – dodał Badach.

Pożar lasu znajduje się w odległości około 6 kilometrów od najbliższych zabudowań. Droga wojewódzka numer 849 biegnąca z miejscowości Kozaki do Józefowa jest zamknięta.

– Kluczowa jest budowa linii gaśniczej w terenie trudno dostępnym – mówi komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Wojciech Kruczek.

– Poderwano już 2 śmigłowce, Black Hawk oraz maszynę Lasów Państwowych, dwa kolejne śmigłowce dołączą do akcji niebawem, tak jak dwa samoloty dromader – dodał Kruczek.

W akcji bierze udział o koło 100 zastępów ratowników.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński wskazał, że w najbliższych godzinach walkę z ogniem może utrudnić wzmagający się wiatr.

– Sytuacja cały czas jest poważna i te najbliższe godziny będą pokazywały tendencje, w którą stronę to wszystko będzie zmierzało. Liczymy na to, że prowadzenie śmigłowców pozwoli ostatecznie powstrzymać to rozprzestrzenianie ognia. Patrzymy na prognozy pogody. Zapowiadana jest nieznaczna zmiana w kierunku wiatru. Ona też może dodatkowo utrudniać akcję walki z pożarem.

Godz. 06:00

Fot. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie

CZYTAJ: Potężny pożar lasu w powiecie biłgorajskim. Dym widać z Zamościa

– Pożar się już nie rozprzestrzenia – przekazali strażacy. Na miejscu pracują drony, chodzi o przeprowadzenie porannego przeglądu sytuacji. Wcześniej silny wiatr przenosił ogień i prowadził do powstawania nowych ognisk pożaru nawet w odległości 1 kilometra od głównego frontu.

– Zbudowaliśmy cztery odcinki bojowo okrążające ten pożar. Są cysterny dowożące wodę do samochodów ratowniczogaśniczych, które na bieżąco dogaszają zarzewia ognia – przekazał komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Wojciech Kruczek. – Drony są wykorzystywane do monitorowania przestrzeni pożaru. Będziemy weryfikować miejsca, w których będą konieczne zrzuty wody przez śmigłowce. 

Fot. Mateusz Wiatrzyk / Państwowa Straż Pożarna

CZYTAJ: Katastrofa samolotu gaśniczego podczas akcji w Nadleśnictwie Józefów

Podczas gaszenia pożaru doszło do tragicznego wypadku. Samolot gaśniczy typu Dromader z nieznanych przyczyn spadł na ziemię.

– Zginął pilot maszyny. Wyjaśnieniem powodów katastrofy zajmą się odpowiednie służby – zapowiada minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. – Rano spodziewamy się komisji badania wypadków lotniczych i prokuratury. To oni będą oceniać potencjalne przyczyny tej strasznej tragedii. Pozostawmy to fachowcom. Pilot, który zginął w tym wypadku, był doświadczony, który miał wiele godzin nalotów, więc to była osoba o najwyższych kwalifikacjach.

CZYTAJ: Pożar w Nadleśnictwie Józefów. Dwóch strażaków podtrutych dymem podczas akcji gaśniczej

Fot. Jakub Orłowski

Dogaszanie ognia tlącego się pod ściółką może potrwać jeszcze wiele dni. Pożar występuje z dala od zabudowań i nie zagraża okolicznym mieszkańcom. Droga wojewódzka numer 849 biegnąca z miejscowości Kozaki do Józefowa pozostaje zablokowana.

CZYTAJ: Potężny pożar w powiecie biłgorajskim. Płoną cenne przyrodniczo tereny [ZDJĘCIA]

W drodze są także kolejne zespoły ratowników. Główny sztab akcji znajduje się w rejonie miejscowości Osuchy i Józefów.

Dym było widać m.in. w Zamościu i Aleksandrowie, fot. Jakub Orłowski

Jak poinformował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych do akcji gaśniczej pożaru lasu włączą się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej – podaje Informacyjna Agencja Radiowa.

– W tej chwili trwa rekonesans pierwszej grupy żołnierzy, który określi zasady i miejsce współdziałania ze strażą pożarną. Nad ranem do walki z żywiołem, ruszy co najmniej kilkudziesięciu Terytorialsów – czytamy we wpisie.

TSpi / IAR / PAP / EwKa / RyK / opr. AKos

Fot. Ewelina Kwaśniewska

Exit mobile version