Dwie mieszkanki Lublina wzięły ślub w Portugalii. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał dziś urzędnikom transkrypcję ich aktu małżeństwa. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie będzie miał na to 30 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych, a to nastąpi po uprawomocnieniu się wyroku.
O szczegółach Tomasz Maczulski.
Odmowę transkrypcji aktu małżeństwa Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz urzędnicy argumentowali tym, że byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Z takim stanowiskiem jednak stanowczo nie zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.
– To stanowisko jest błędne – mówiła podczas uzasadnienia wyroku sędzia referent Iwona Tchórzewska. – Skarżącym niezasadnie odmówiono dokonania transkrypcji i nietrafnie organy uznały, że byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Sąd podziela stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, że ciążący na Polsce obowiązek uznania małżeństwa osób tej samej płci legalnie zawartego w państwie członkowskim Unii nie ma wpływu na prawnie uregulowaną w polskim prawie instytucję małżeństwa.
Pełnomocnik skarżących, mecenas Monika Sokołowska jeszcze przed wydaniem orzeczenia wskazywała na to, że Konstytucja nie zakazuje małżeństw osobom tej samej płci.
– Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego artykuł 18 Konstytucji nie stoi na przeszkodzie uznaniu małżeństwa osób tej samej płci legalnie zawartego w innym państwie członkowskim w trakcie korzystania przez te osoby ze swobody przemieszczania się i pobytu celem kontynuowania życia rodzinnego w takim stanie cywilnym również z tego powodu, że inne rozumienie tego przepisu pozostawałoby w kolizji z zakazem niedyskryminacji w życiu społecznym z powodu płci i orientacji seksualnej, o czym mówi art. 32 ust. 2 Konstytucji – mówiła Sokołowska.
CZYTAJ: Andrzej Poczobut wyszedł na wolność. W białoruskim więzieniu spędził 5 lat
Sąd zaznaczył to, że na dzisiejsze orzeczenie duży wpływ miał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
– Trybunał podkreślił, że państwa członkowskie mają swobodę w zakresie wprowadzenia w ich prawie krajowym małżeństwa dla osób tej samej płci – mówi Iwona Tchórzewska. – Jednakże, jak wskazał Trybunał, każde państwo członkowskie powinno wykonywać swoje przypisane mu kompetencje zgodnie z prawem Unii, a zatem również zgodnie z prawem dotyczącym swobody przemieszczania się, uznając w tym celu stan cywilny ustalony w innym państwie członkowskim zgodnie z prawem tego państwa.
Wychodząc z sali sądowej, zarówno Alicja, jak i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz nie ukrywały wzruszenia. – Aż trudno mówić. Mamy nadzieję, że to też pociągnie ze sobą dobre skutki dla reszty par – mówiły.
Co było najtrudniejsze w tej całej batalii sądowo-administracyjnej? – Niepewność, ale też takie poczucie okropnej niesprawiedliwości. Przecież nikomu nie robimy krzywdy. Chcąc nazywać się żonami, chcemy po prostu, żeby te podstawowe prawa człowieka w Polsce były przestrzegane. Ten moment takiej frustracji, że to się nie dzieje, tej decyzji wojewody, w której był argument związany z zagrożeniem porządku. Proszę sobie wyobrazić, co czują dwie dziewczyny, które czytają, że ich związek stanowi zagrożenie dla porządku prawnego Rzeczypospolitej.
CZYTAJ: Górnicy zatrzymają wydobycie? Związkowcy planują protest w Bogdance
Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz wierzą, jak same powiedziały, w refleksję i mądrość urzędu i że nie będzie odwołania od dzisiejszego wyroku. To jednak nie jest takie pewne, o czym mówi rzecznik prasowy wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz.
– Czekamy obecnie na uzasadnienie tego wyroku. Wojewoda lubelski musi się szczegółowo zapoznać zarówno z uzasadnieniem faktycznym, jak i uzasadnieniem prawnym, które legły podstaw wyroku w tej sprawie. Stanowisko wojewody zostało już wyrażone w decyzji, natomiast na obecnym etapie, dopóki nie będzie pełnego stanowiska składu orzekającego w tej sprawie, nie możemy powiedzieć, w jakim kierunku Lubelski Urząd Wojewódzki w tej kwestii dalej będzie procedował – zaznaczył Bubicz.
– Teraz podejmiemy starania, aby wykonać ten wyrok – mówi Beata Pietryczuk z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin. – Urząd Stanu Cywilnego będzie zobowiązany do wykonania wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we wspomnianej sprawie. Warto podkreślić, że obowiązujący porządek prawny w Polsce nie daje podstaw, aby dokonywać wszystkich transkrypcji. Ich rejestracja będzie możliwa po wprowadzeniu odpowiednich narzędzi w systemie rejestrów państwowych, w związku z czym oczekujemy na przedstawienie przez ministra właściwego do spraw informatyzacji rozwiązania formalno-technicznego, które umożliwi taki wpis.
Dzisiejsze orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie jest nieprawomocne.
Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie trzy lata temu odmówił wpisania aktu ślubu do krajowych ksiąg stanu cywilnego. Decyzję tę kobiety zaskarżyły do wojewody lubelskiego, który utrzymał ją w mocy.
W podobnej sprawie NSA 20 marca nakazał transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa.
MaTo / opr. WM
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Wojewódzki Sąd Administracyjny nakazał transkrypcję małżeństwa dwóch Lublinianek
Beata Pietryczuk










