Ze starostą łęczyńskim Łukaszem Reszką o rekordowym zadłużeniu powiatu, poprawie relacji z okolicznymi gminami, inwestycjach oraz konflikcie w zarządzie powiatu rozmawia reporter Radia Lublin Sebastian Pawlak.
Dwóch radnych PiS, w tym członek zarządu, pana partyjni koledzy, mówią dziś, że nie zagłosowaliby za kandydaturą Łukasza Reszki na starostę. Mamy kryzys w łęczyńskim PiS-ie, a może kryzys w Zarządzie Powiatu Łęczyńskiego? Czy to taka „kłótnia w rodzinie”?
– Prawda jest taka, że tych dwóch radnych wyraziło w swoim oświadczeniu, że nie jestem już ich przyjacielem. Natomiast powtarzam, że jeżeli chodzi o samorząd, o politykę lokalną, nie ma miejsca na przyjaźnie i sympatie. Tutaj jest najważniejsza przede wszystkim merytoryczna praca. Nie powiedziałbym, że to jest kryzys łęczyńskiego PiS-u czy jakaś kłótnia w rodzinie. Po prostu dwóch radnych, którzy dzisiaj nie reprezentują ani Prawa i Sprawiedliwości, ani Zarządu Powiatu Łęczyńskiego, harcuje gdzieś na obrzeżach samorządu i polityki. Mnie to bardziej wygląda na taką zabawę chłopców w krótkich spodenkach w piaskownicy, którym po prostu ktoś odebrał zabawki – mówi Łukasz Reszka.
Ale jedną z tych osób jest były starosta…
– I do tego jeszcze członek zarządu. A co najistotniejsze, praktycznie na każdym zarządzie głosuje tak jak większość – wszystkie uchwały zarządu zapadają jednomyślnie. Nie było sytuacji, w której sprzeciwiłby się czy wstrzymałby się od głosu. Wydaje mi się, że tak naprawdę całe oświadczenie to jest taka gra pozorów, populistyczne działania pod publikę – uważa Łukasz Reszka.
Na ostatniej sesji poinformował pan radnych, że zadłużenie powiatu sięga ponad 70 milionów złotych. Jak to możliwe?
– Była nawet dość burzliwa dyskusja dotycząca sytuacji finansowej i radni byli zaskoczeni. Natomiast trzeba pamiętać o tym, że jest to zadłużenie narastające od 1999 roku, kiedy pojawiły się na mapie powiaty. W jego ramach bierzemy pod uwagę nie tylko samą kwotę zadłużenia, ale również odsetki i kwoty związane z obsługą tego długu. To generuje sumarycznie 76,5 miliona złotych długu – informuje Łukasz Reszka.
A jakie są roczne dochody powiatu?
– Tegoroczny budżet to jest 122 miliony złotych. Widzimy więc, jak duży procent budżetu stanowi to zadłużenie. Często radni też zapominają o tym, że powiat już dwukrotnie dokonywał konsolidacji kredytu. Zatrzymali się na etapie, kiedy ogłaszana była konsolidacja. A trzeba o tym pamiętać, że do konsolidacji dochodzą również pozostałe kwoty zadłużenia i ta kwestia po prostu narasta. Co jest dla mnie najciekawsze, radni dzisiejszej opozycji zapominają, o tym, że w Łęcznej była sytuacja, w której pracownicy starostwa przez jakiś okres rezygnowali z części wynagrodzenia, ponieważ nie było środków na jego wypłatę. Powiat łęczyński kiedyś już miał problemy finansowe. Ale udało się je zażegnać i wierzę w to, że teraz również działania, które podejmujemy, doprowadzą do zmniejszenia zadłużenia – mówi starosta.
Ale skąd ten dług się wziął?
– To są różnego rodzaju inwestycje. Samorząd musiał brać kredyty na zapewnienie wkładu własnego. Poza tym łęczyński jest bardzo specyficznym powiatem, dlatego że tutaj bardzo dobrze funkcjonuje pomoc społeczna. Podejmował też działania, które nie były działaniami własnymi powiatu, a bardziej mieściły się w zadaniach własnych gminy, jak chociażby prowadzenie domu seniora, prowadzenie klubu seniora – bardzo dużo instytucji w sferze pomocy społecznej. Ale kolejną rzeczą, która bardzo drenuje budżet, jest oświata. Tutaj też są konieczne działania, które spowodują zmniejszenie ilości wydatków. I pamiętajmy o jednej, najważniejszej rzeczy – to powiat łęczyński budował szpital, emitował obligacje po to, aby tę inwestycję dokończyć, aby ten szpital mógł funkcjonować – wyjaśnia Łukasz Reszka.
CZYTAJ: Szkoła do likwidacji. Nikt nie chce się kształcić na górnika
Jaki jest plan na wyjście z tego zadłużenia?
– Analizujemy całą sytuację na bieżąco. Z działań, które już można podejmować i podejmujemy, jest przede wszystkim ograniczenie wydatków bieżących zarówno w jednostkach organizacyjnych, jak i w samym starostwie. Kolejną rzeczą są działania, które mają na celu reformę czy usztywnienie działania oświaty. Ostatnie działania, czyli połączenie szkoły górniczej z Zespołem Szkół im. Króla Kazimierza Jagiellończyka poprzez likwidację szkoły górniczej, już nam wskazują konkretne oszczędności. Kolejna rzecz to sprzedaż majątku. Powiat łęczyński ma bardzo dużo nieruchomości, które można spieniężyć. Teraz szukamy zainteresowanych. Plus dodatkowe koszty związane z wynajmem powierzchni, którą dysponuje powiat. Zsumowanie tych wszystkich działań daje nam gwarancje obniżenia zadłużenia. Do tego jeszcze dochodzi konsolidacja kredytu. Szacujemy, że poprzez konsolidację całego zadłużenia jesteśmy w stanie zmniejszyć je o pomiędzy 2,5 a 4,5 miliona złotych, przy zachowaniu przez dodatkowy okres karencji, która pozwoliłby powiatowi złapać oddech finansowy – stwierdza Łukasz Reszka.
A czemu służy przeorganizowanie pracy starostwa? Jego kancelaria została przeniesiona na parter.
– Na parter przenieśliśmy nie tylko kancelarię, ale tutaj również znajduje się Wydział Geodezji i Wydział Budownictwa, czyli te wydziały, które są najistotniejsze z punktu widzenia osób, które chciałyby mieszkać, rozwijać się na terenie powiatu łęczyńskiego. Nie muszą już błądzić po budynku. Przychodzą do biur umieszczonych na jednej kondygnacji, załatwiają wszystkie sprawy. Dodatkowo uruchamiamy już niebawem urzędomat, pierwsze w powiecie urządzenie, które pozwoli ograniczyć kolejki w Wydziale Komunikacji i – jak wierzymy – przyspieszyć obsługę mieszkańców – deklaruje Łukasz Reszka.
Podobno kolor już jest wybrany.
– Kolor jest wybrany, zrobiliśmy ankietę w mediach społecznościowych. Mieszkańcy powiatu wybrali barwy Górnika Łęczna – informuje Łukasz Reszka.
Jakie sprawy załatwimy w tym urzędomacie, jakie dokumenty z niego odbierzemy?
– Na pewno chcemy, aby były to dowody rejestracyjne, zarówno te tymczasowe, jak i stałe. Chcielibyśmy, żeby to były również tablice rejestracyjne. Generalnie wszystkie sprawy, które można załatwić, dokumenty, które można odebrać w Wydziale Komunikacji. Jest to istotne, bo tylko w ubiegłym roku wydano 4380 tak zwanych miękkich dowodów rejestracyjnych oraz 8038 dowodów stałych – mówi starosta.
Chwali się pan poprawą współpracy z gminami powiatu łęczyńskiego, czego przykładem jest dofinansowanie budowy dróg w Milejowie i Cycowie. Czy faktycznie ta współpraca tak nie do końca się dobrze układała?
– Dla mnie najistotniejsze jest to, że teraz wygląda tak jak powinna. Jest to współpraca oparta przede wszystkim o zasady partnerskie. Generalnie powiaty w Polsce nie mają możliwości samodzielnej realizacji inwestycji. Potrzebna jest współpraca z gminami. Niestety, patrząc wstecz, widzimy, że ta współpraca nie do końca wyglądała tak jak powinna. Stąd też to zadłużenie, bo powiat realizował inwestycje przy wkładzie własnym, który zapewniał samodzielnie bez wsparcia gmin. I nastąpiło historyczne otwarcie, ponieważ uczestniczyłem w sesji w Milejowie, gdzie radni jednomyślnie przekazali pomoc finansową w postaci połowy wkładu własnego na drogę Kajtanówka-Zalesie, przekazali środki niezbędne do wykonania dokumentacji w miejscowości Kolonia Ostrówek. Do tego jest jeszcze współpraca z gminą Ludwin. Dokonujemy odbioru technicznego drogi w Piasecznie. Mamy współpracę z gminą Cyców, która wspiera nas przy realizacji inwestycji w miejscowości Bekiesza. Gmina Puchaczów przejęła zadanie w postaci remontu kładki na rzece Świnka. Generalnie współpracujemy z każdą gminą, nawet z miastem Łęczna, w tym przypadku przygotowując dokumentację w miejscowości Stara Wieś. Zaproponowaliśmy po raz pierwszy chyba w historii powiatu, aby wszyscy wójtowie wspólnie z Komisją Infrastruktury i zarządem powiatu dokonali objazdu wszystkich dróg powiatowych, aby wspólnie określić priorytety. Skoro gminy będą uczestniczyły w zapewnieniu wkładu własnego, to uważam, że powinny również uczestniczyć w określeniu priorytetów inwestycyjnych. Poza tym dzięki temu wójtowie jednych gmin mogą zobaczyć, jaki jest stan dróg powiatowych w innych – wyjaśnia Łukasz Reszka.
W centrum Łęcznej jest ogromny budynek, tzw. Gryf. Znajduje się w nim bursa, ale zajmuje tylko jego część. Czy jest jakiś pomysł, żeby zagospodarować całość?
– To budynek, który postanowiliśmy wykorzystać na Powiatowe Centrum Ochrony Ludności i Bezpieczeństwa. Jest podpiwniczony, znajduje się tam dawny schron i choć dzisiaj już nie spełnia wymogów schronu, ale może być miejscem schronienia. Są duże pomieszczenia, które mogą być wykorzystane na magazyny związane z ochroną ludności, ale jednocześnie kolejne kondygnacje pozwalają na utworzenie pomieszczeń biurowych na przykład dla Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie w sytuacjach nagłych kataklizmów czy jakichś innych niebezpiecznych mieszkańcy mogliby skorzystać z pomocy psychologicznej. Mogliby się tam zebrać i otrzymaliby z magazynów niezbędne rzeczy. Jeżeli byłoby zainteresowanie, mogłyby mieć tam swoje siedziby też takie instytucje jak ZUS, KRUS. To budynek doskonale usytuowany. A stworzenie tam Powiatowego Centrum Ochrony Ludności i Bezpieczeństwa umożliwiłoby pozyskanie jedynych środków zewnętrzne, które dzisiaj pozwalają na dokończenie remontu tego obiektu – stwierdza gość Radia Lublin.
Jakie inwestycje jeszcze w tym roku planujecie?
– Czekamy na uwolnienie środków, jeżeli chodzi o realizację drogi w Piasecznie. Jest jeszcze droga łącząca powiaty łęczyński z powiatem lubelskim przez gminę Spiczyn. To jest kolejna trasa, która znajduje się na liście rezerwowej. Złożyliśmy wniosek na termomodernizację szkoły przy ulicy Bogdanowicza. Jest to gigantyczne przedsięwzięcie. Sam projekt to jest 9 mln 400 tysięcy złotych. Przygotowujemy wniosek aplikacyjny, będziemy starali się o środki z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, aby ten budynek poprawić. Kończymy halę Olimpia – przy Zespole Szkół im. Króla Kazimierza Jagiellończyka powstanie wspaniały obiekt sportowy, z którego będą mogli korzystać uczniowie, ale i mieszkańcy. Pojawiają się głosy, że ta inwestycja jest zagrożona. Chciałbym wszystkich uspokoić – nie, ta inwestycja nie jest zagrożona, realizujemy ją zgodnie z harmonogramem – mówi starosta.
Czy będzie zmiana w zarządzie powiatu? Czy planuje pan odwołać tych członków, którzy nie współpracują z panem?
– Na dzisiaj ten członek zarządu głosuje razem z zarządem, podejmuje wszystkie uchwały, uczestniczy w pracach zarządu, więc nie ma takiej potrzeby. Zaś patrząc z perspektywy politycznej, jest to decyzja koalicji – dodaje Łukasz Reszka.
A urzędomat, który stanie w maju przy Starostwie Powiatowym w Łęcznej będzie kosztować 70 tys. zł netto. Będzie to pierwsze tego typu urządzenie w powiecie łęczyńskim.
PaSe / opr. ToMa
Fot. nadesłane
