3,5 tysiąca teczek, świadczących o historiach wysiedlonych Dzieci Zamojszczyzny, zostanie zdigitalizowanych i udostępnionych w ramach II etapu projektu „Cyfrowe Archiwum Dzieci Zamojszczyzny”.
– Teczki osobowe Dzieci Zamojszczyzny zawierają zarówno zdjęcia jak i życiorysy tych osób – mówi dyrektor Książnicy Zamojskiej, która realizuje projekt, Ewelina Polańska. – Różnie też w zależności od teczki, bo jedne są grubsze, drugie są mniej bogate w te dokumenty, ale możemy prześledzić też losy, historię. Zobaczyć jak te dzieci wyglądały i tutaj pozyskujemy materiały archiwalne z różnych miejsc. Między innymi to skanowanie, to są dokumenty z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie. To są także teczki z dokumentami znajdujące się w Archiwum Państwowym w Zamościu.
Jak podkreśla doktor Beata Kozaczyńska, historyczka, badaczka historii Dzieci Zamojszczyzny i autorka wielu publikacji w tym temacie, kluczem w popularyzowaniu wiedzy o wysiedleniach, szczególnie wśród młodych ludzi, jest właśnie odpowiednie podejście.
– Jeżeli potrafimy w odpowiedni sposób te wydarzenia przywołać, te doświadczenia, przede wszystkim te jednostkowe losy, co ja właśnie od wielu lat czynię, czyli na pojedynczych przykładach, doświadczenia i dziewcząt i chłopców, ich rówieśników, właśnie w czasie II wojny światowej. Spotyka się to z naprawdę ogromnym zainteresowaniem i nauczyciele często są zaskoczeni. Ja myślę, że odpowiednio trzeba trafić do młodego odbiorcy, a jak już się trafi to już jest połowa sukcesu.
– Nastąpiły łomoty w okna, w drzwi, aby wychodzić z domów, bo będziemy wypędzeni, w innym wypadku, w sposób po prostu nieludzki – wspomina Tadeusz Pszenniak ze Skierbieszowa. – Kazano nam się szybko zbierać, około 20 minut na przygotowanie tego wszystkiego i żeby się zameldować. Trzy lata miałem, a później, jak to się skończyło, to 5 lat.
– W pierwszym etapie pan doktor Janusz Kłapeć przygotował taką wystawę „By pamięć przetrwała” – opowiada Ewelina Polańska. – Teraz chcemy, by ta wystawa została udostępniona w szerszej formie cyfrowej, więc tutaj zwiększy się bardzo mocno jej dostępność, ale także przetłumaczona na język angielski i niemiecki. Chcemy wyjść z tą wystawą poza bibliotekę. Będzie też webinar „Rola pamięci historycznej w dydaktyce szkolnej na przykładzie scenariusza zajęć historii dzieci Zamojszczyzny”. Chcemy też przeprowadzać takie warsztaty dla młodzieży „Nie było kiedy płakać”. To będzie przeniesienie w ogóle w przestrzeń miasta, w przestrzeń Zamościa i pokazanie klasom, pokazanie uczniom, młodzieży, miejsc, które związane są z tragedią Dzieci Zamojszczyzny. Bardzo nam zależy, żeby też wszystkie osoby zainteresowane, regionaliści, naukowcy, mogli prowadzić badania, mogli zapoznawać się z tymi dokumentami. Zapraszamy do Książnicy Zamojskiej. Jak najbardziej to wszystko jest udostępnione, można się z tym zapoznać. Ale też każda osoba, która jest zainteresowana, może zapoznać się z tymi dokumentami, której leży na sercu ta pamięć.
Na przełomie 1942 i 1943 roku Niemcy wypędzili z domów ponad 100 tys. mieszkańców, w tym ok. 30 tys. dzieci. Poddane były one selekcji: co najmniej kilka tysięcy dzieci o blond włosach i niebieskich oczach zostało odebranych rodzicom, wywiezionych do Niemiec i poddanych germanizacji. Inne dzieci były mordowane albo umierały z głodu oraz chorób.
JN / opr. PrzeG
Fot. Piotr Piela / archiwum RL
