Zamość chce wybudować nową siedzibę dla Przedszkola Miejskiego nr 6. Ma ona powstać w miejscu starej. Na czas prac maluchy będą musiały przenieść się w inne miejsce. Radni jeszcze w lutym podjęli w tej sprawie uchwałę intencyjną. Mówi ona, że przedszkole powędruje czasowo w mury Szkoły Podstawowej nr 8. Sęk w tym, że w tej jest za ciasno i najpewniej oznaczałoby to naukę dwuzmianową. Dla rodziców dzieci z podstawówki jest to nie do zaakceptowania.
CZYTAJ: Kontrowersje wokół nowego logo Zamościa. Nowoczesność czy nietrafiony pomysł?
Sytuacja jest patowa, bo – zgodnie z prawem oświatowym – rodzice przedszkolaków muszą być poinformowani o miejscu tymczasowej lokalizacji co najmniej pół roku przed przeprowadzką. I w takim terminie zostali zawiadomieni o przenosinach do „ósemki”. Dziś na zmianę tej decyzji jest już za późno.
– Ma zostać wprowadzony system dwuzmianowy, dzieci mają kończyć lekcje nawet o godzinie 17:30. Dotyczyć ma to klas 4-6. Tak zostaliśmy poinformowani – mówi Celina Mrzygłód, której córka uczęszcza do 4. klasy. – A dziecko ma zajęcia pozalekcyjne – basen, angielski. O godzinie 17:20 jest już wypompowane, a nie jakieś skore do dodatkowych zajęć.
– Uważam, że w tym momencie klasa 4. jest jedną z najcięższych – mówi kolejna z matek uczniów Kamila Mierzwa. – Klasy 1-3 są przygotowawcze, żeby wejść w rytm nauki. A za chwilę się okazuje, że 4. klasa to jest rzeczywiście bardzo dużo materiału. I dziecko ma chodzić w godzinach popołudniowych, a za chwilę ma iść na drugi dzień na rano. Dodatkowo mamy zajęcia pozalekcyjne. Często mamy lekcje języka angielskiego w godzinach popołudniowych, ale nie o 18:00, tylko o 15:00. Mogę się wypowiedzieć a propos mojego syna, który chodzi przez 5 lat na karate. Jeżeli w poniedziałki czy środy będzie kończył o 17:30 czy 17:20, a on ma wtedy na 18:00 trening, nie wyobrażam sobie, żeby dziecko zawieźć jeszcze dodatkowo na trening. Nie chcę z tego rezygnować, bo on się w tym widzi. Nie na darmo jeździmy na dodatkowe turnieje, przez 5 lat poświęcam swój i jego czas, bo to jego pasja. Dlaczego dziecko ma z niej rezygnować?
– Jesteśmy szkołą, która pod względem liczby uczniów jest druga w mieście, a pod względem liczebności sal chyba na samym końcu. No i to jest nasz problem – zauważa Bożena Wieczorek, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 w Zamościu. – Jest problem logistyczny. Wraz z dyrektorem Arturem Plewą zastanawiamy się, jak przyjąć dzieci z przedszkola. O ile dla dzieci z przedszkola mamy część placówki po uczniach klas 1-3, o tyle uczniów z tych klas musimy przenieść do drugiej części szkoły, tak zwanej nowej. I tam niestety borykamy się z problemem lokalowym. Brakuje nam sal lekcyjnych. „Główkujemy” w tej sprawie. Prosimy radnych, miasto o pomoc, która umożliwiałaby nam przyjęcie przedszkola. Na przykład poprzez dodatkowe postawienie kontenera, żeby starsze dzieci uczyły się w tych salach kontenerowych. Proszę mi uwierzyć, że w każde wolne nic tylko myślę i kombinuje. Jestem odpowiedzialna za złożenie planu, a jak ten plan ułożyć, żeby był dla naszych dzieci jak najlepszy?
– Poza tym dochodzi dowóz dzieci. Jeżeli dziecko będzie miało na popołudniową zmianę o 12:00, czwartoklasista nie pójdzie sam. Moja córka ma 30 minut drogi na nogach. Musi jechać rano na świetlicę. A świetlicy prawdopodobnie nie będzie, bo musi być oddana na sale lekcyjne. Nie wiemy, co ze stołówką – mówi Celina Mrzygłód.
– Teraz mówi się tak dużo o bezpieczeństwie cyberprzestrzeni, a jeśli dziecko ma na 12.00 do szkoły, ucieknie w Internet.. A to później idzie w depresję. Na to nikt nie zwraca uwagi. Te dzieci przestaną się spotykać, bo nie będzie na to możliwości i czasu – zauważa Kamila Mierzwa.
– Jesteśmy osiedlem, które graniczy z Płoskiem, z Mokrem, więc rodzice, jadąc do pracy, zostawiają u nas dzieci. I te dzieci byłyby w naszych świetlicach już od rana. Potem późne lekcje. Potrzebujemy dodatkowo jeszcze świetlicy, bo pomieszczenie na świetlicę też ma ograniczoną powierzchnię – stwierdza Bożena Wieczorek.
– Temat jest na pewno trudny. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci, bo obecne budynki przedszkola nr 6 nie nadają się do użytku – stwierdza Marek Kudela, zastępca prezydenta Zamościa. – Trudno dzisiaj określić, czy rzeczywiście pełne cztery oddziały przejdą do szkoły nr 8, bo to jest indywidualna decyzja rodziców. Może być sytuacja, że to będą dwa oddziały. Mamy przecież wolne miejsca w przedszkolach – w bieżącym roku jest prawie siedem oddziałów mniej. Niż demograficzny dotyka nas bardzo mocno. Na razie ta burza jest niepotrzebna, bo trudno powiedzieć w tej chwili, czy ta zmiana godzin rzeczywiście zajdzie. Ale jak najbardziej rozumiem obawy rodziców. Dlatego wszystko będzie przedyskutowane i rozważane.
– Były kilkukrotne zebrania z przedszkolem. Ze szkołą było tylko spotkanie z wychowawcami klasowymi. Nie było ani jednego zebrania z całą szkołą, ze wszystkimi rodzicami. Wszyscy nam zarzucają, że blokujemy budowę przedszkola. Nie. Chcemy tego przedszkola, ale nie kosztem naszych dzieci – dodaje Celina Mrzygłód.
Nad tematem przeprowadzki radni miejscy rozmawiali w poniedziałek aż cztery godziny. Rozwiązania nie znaleziono. Po 10 kwietnia ma zostać zwołane zebranie na którym dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 8 przedstawi możliwe sposoby na wyjście z impasu.
JN / opr. ToMa
Fot. pexels.com
Pliki dźwiękowe
Przedszkolno-szkolna przeprowadzka z kontrowersjami


!["Nikt nie chce być samotny". Wielkanocne spotkanie dla potrzebujących w Lublinie [ZDJĘCIA] 3 EAttachments942739707b60cb0be3a432a6b8a3c0188b88842 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments942739707b60cb0be3a432a6b8a3c0188b88842_xl-350x250.jpg)
![Niedźwiedź polarny w Puławach? Zimowy gość "narozrabiał" w muzeum [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA] 4 EAttachments9426513a7b0820ffca0d4238665cff65e3c822b xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9426513a7b0820ffca0d4238665cff65e3c822b_xl-350x250.jpg)





