Piłkarki ręczne PGE MKS-u El-Volt Lublin zachowują szanse na tytuł mistrza Polski. Lublinianki w 25. serii Orlen Superligi pokonały na wyjeździe KPR Gminy Kobierzyce 30:29.
Spotkanie było bardzo zacięte. Do przerwy MKS prowadził 17:15, ale w drugiej połowie to miejscowe miały dwie bramki przewagi. Lubelski zespół zdołał jednak odzyskać prowadzenie i zwycięsko zakończyć mecz. W ostatniej sekundzie udaną interwencją popisała się Paulina Wdowiak.
Bramki dla MKS-u zdobyły: Rosiak 8, Przywara 6, Andruszak, Tomczyk i Magda Więckowska po 4, Górna 2 oraz Dominika Więckowska i Radosavljević 1.
Trener Paweł Tetelewski ponownie miał do dyspozycji tylko 12 zawodniczek. Z kontuzjowanych szczypiornistek do składu wróciła Sanja Radosavljević, ale wobec tego do Kobierzyc nie pojechała zastępująca ją w ostatnim meczu Julia Dziuba.
– Teraz każdy mecz jest dla nas o przysłowiowe o sześć punktów i cieszymy się, że wywozimy punkty z tego trudnego terenu. Na pewno jest bardzo dużo do analizy. Zrobiliśmy mnóstwo błędów. Dodatkowo nie wykończyliśmy stuprocentowych sytuacji i jeżeli chcemy dalej walczyć o mistrzostwo, musimy to wyeliminować. Niestety kontuzje pokrzyżowały nam trochę plany. Szkoda, że w takiej ważnej części sezonu jest nas tak mało. To jest dla nas sytuacja trudna. Trochę brakuje sił. Ale zostało już mało meczów i na pewno damy z siebie wszystko – tak spotkanie podsumowała rozgrywająca MKS-u Aleksandra Tomczyk.
MKS nadal zajmuje 2. miejsce w tabeli, mając 2 pkt straty do prowadzącego Zagłębia Lubin. Miedziowe wygrały dziś w Koszalinie 32:25.
W następnym meczu MKS 2 maja zmierzy się na wyjeździe z Piotrcovią.
AR
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
