To może być kolejny znakomity tydzień w historii lubelskiego sportu. Siatkarze Bogdanki LUK Lublin będą grali o awans do finału PlusLigi. Z kolei koszykarki Lotto AZS-u UMCS-u powalczą o drugi w historii tytuł mistrzyń kraju.
Koszykówka
– Kibice w regionie mogą zacierać ręce. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, w związku z meczami siatkarzy i koszykarek, czeka ich potężna dawka emocji – mówi dziennikarz sportowy TVP3 Lublin Jakub Drzewiecki. – Już od zeszłego roku możemy się przyzwyczaić w województwie lubelskim, że ta końcówka, ta wiosna w przyrodzie, to w sporcie największe emocje. Czekamy, trzymamy kciuki, bo to jest coś nieprawdopodobnego. My jeszcze tego nie doceniamy. Myślę, że jak przyjdą takie wiosny bez takich spotkań to będziemy sobie myśleli, że kiedyś było fajnie, było pełno emocji i takich sportowych wydarzeń. Dlatego cieszmy się tym niesamowicie, bo to jest historia lubelskiego sportu – dodaje.

Drużyna Lotto AZS UMCS Lublin stoi przed szansą zdobycia drugiego tytułu Mistrza Polski. – Zazwyczaj jak się wchodzi już od razu do finału to jest już taka super atmosfera. Wiadomo, że nie cieszymy się tylko z tego, że jesteśmy w finale, bo chcemy ten finał po prostu wygrać – mówi w rozmowie z Radiem Lublin środkowa Kamila Borkowska, która podkreśla, że na decydującą fazę sezonu jej zespół przygotował optymalną formę. – W końcu zaczęliśmy być sobą. Każda z nas, każda osobno, ale także jako wspólnie, jako cały zespół zaczęliśmy być jednością na tym boisku – dodaje.
Podobnego zdania jest skrzydłowa Aldona Morawiec. – Ten zespół przechodził przez wiele zmian, wiele trudnych momentów i długo budowaliśmy siebie, ale teraz myślę, że zarówno i trenerzy, jak i my czujemy, że gdzieś ta nasza tożsamość powstała. To widać na boisku. Czekamy na pełną halę i idziemy po złoto – podkreśla.
Finałowym przeciwnikiem lubelskich koszykarek będzie Enea Politechnika Poznań. Drużyna, którą prowadzi doskonale znany w Lublinie Wojciech Szawarski, w półfinale sensacyjnie wyeliminowała ekipę z Gorzowa Wielkopolskiego. – Przed nami tylko niebo, jak to mówią. Jesteśmy w finale szczęśliwi, zmęczeni, ale też z wielką ochotą na to, żeby dalej wygrywać – zaznacza szkoleniowiec Poznanianek.
Z kolei trener lubelskiej drużyny Karol Kowalewski ma świadomość, że jego podopieczne czeka prawdziwa koszykarska bitwa. – Z Poznaniem po prostu będzie trzeba założyć kask na głowę i mocno walczyć – twierdzi. – Mobilizacji na pewno nam nie zabraknie. Mam nadzieję, że sił też nam nie zabraknie i chyba to będzie kluczowe – dodaje.
W finale rywalizacja będzie toczyć się do 3 wygranych, a pierwsze 2 mecze w Lublinie odbędą się we wtorek (14.04) i w środę (15.04).
Siatkówka
Jeszcze dziś (13.04) wieczorem w pierwszym meczu półfinałowym Plus Ligi siatkarze Bogdanki LUK Lublin na wyjeździe zmierzą się z PGE Projektem Warszawa.
– Myślę, że dobrze zaprezentowaliśmy się przeciwko Skrze Bełchatów i pokazaliśmy tam dużo jakości i charakteru przede wszystkim. Myślę, że te dwa zwycięstwa po 3:0 pokazują, że wszystko jest ok i możemy pozytywnie myśleć o naszej grze w perspektywie półfinału Plus Ligi – mówi kapitan lubelskiego zespołu Marcin Komenda.
Po drugiej stronie siatki stanie jednak PGE Projekt Warszawa, który nie tak dawno wybił Lublinianom z głowy marzenia o Final Four Ligi Mistrzów. – Chcemy się zrewanżować Warszawie. Chcemy pokazać jak najwięcej naszej dobrej siatkówki i jestem przekonany, że jeżeli zagramy swoje, to może być dobrze – podkreśla Komenda.

Ćwierćfinałowe starcie w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie nie potoczyło się po myśli lubelskiego zespołu. – By zrewanżować się stołecznym przede wszystkim musimy poprawić atak – tłumaczy drugi trener Bogdanki LUK Lublin Maciej Kołodziejczyk. – Zespół z Warszawy to zespół bardzo dobrze broniący i czasem myślę, że troszkę nas to frustrowało, że gdzieś nas dotykali w bloku, potem bronili i chcieliśmy za szybko rozstrzygać pewne sytuacje. Czego konsekwencją były pojawiające się błędy lub te ataki były blokowane. Tutaj musimy zagrać troszkę mądrzejszą siatkówkę. Już jesteśmy po rozmowie z zespołem, powiedzieliśmy czego oczekujemy, co musimy poprawić. Myślę, że wygląda to aktualnie nieźle, aby przenieść to na mecz i wtedy grając dobre spotkanie na pewno jesteśmy w stanie ugrać co nasze – dodaje.
Rywalizacja w półfinale będzie trwać do dwóch zwycięstw ze zmianą gospodarza po każdym spotkaniu. Choć pierwszy mecz odbędzie się w stolicy, trener PGE Projektu Kamil Nalepka uważa, że szanse obu zespołów są równe. – Na pewno Lublin się będzie chciał zrewanżować – podkreśla. – Fajnie jest. Zaczynamy pierwszy mecz u siebie. Na pewno nie będzie lekko. Oni wracają do zdrowia, wracają do dobrej formy. Mieli teraz więcej czasu niż my na przygotowanie się do tego spotkania. Będziemy walczyć i myślę, że szanse są 50 na 50 przed tym półfinałem – dodaje.
Początek dzisiejszego (13.04) meczu w Warszawie o godzinie 20.00. Spotkanie w Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza przy ul. Kazimierza Wielkiego 8 w Lublinie zaplanowano na sobotę (18.04).
CZYTAJ: Świetne wieści dla lubelskiego siatkarza. Mikołaj Sawicki ostatecznie uniewinniony!
Dziś zatem trzymamy kciuki za siatkarzy Bogdanki LUK Lublin, a jutro (14.04) za koszykarki Lotto AZS-u UMCS-u Lublin.
Bilety na finałowe mecze lubelskich koszykarek będzie można zdobyć dziś
przy okazji wieczornych serwisów sportowych.
JK / opr. PaW
Fot. Iwona Burdzanowska / Wojciech Szubartowski
Pliki dźwiękowe
Lubelski sport na progu historii. Siatkarska walka o finał i koszykarki w grze o złoto




!["Zginęli polscy patrioci". Lublin pamięta o ofiarach zbrodni katyńskiej [ZDJĘCIA] 4 EAttachments944898885c20212da48468f2369c07aadabe71f xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments944898885c20212da48468f2369c07aadabe71f_xl-350x250.jpg)








