Edukacja zdrowotna ma być przedmiotem obowiązkowym od czwartej klasy, a nauczyciele mają kłaść większy nacisk na umiejętności praktyczne uczniów – z głównymi założeniami reformy edukacji zapoznali się dziś (16.04) przedstawiciele placówek oświatowych z powiatu puławskiego.
Więcej praktyki, mniej teorii
– Zmiany to ewolucja, a nie rewolucja – podkreśla podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Izabela Ziętka. – Jedną nogą tej reformy jest wiedza i z wiedzy nie rezygnujemy, ona jest podstawą, jest konieczna. Natomiast druga noga to umiejętność wykorzystania tej wiedzy w praktyce. I o to w tej reformie chodzi.
– Postawienie na praktyczne umiejętności to dobry kierunek, bo obecnie jest z tym problem – przyznaje dyrektor Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym Janusz Raczkiewicz. – Młodzież, kończąc podstawówkę, była pozbawiona elementarnych, praktycznych rzeczy. Jak na przykład: co to jest igła, co to jest guzik i jak to przyszyć? A mam nadzieję, że jak już będzie to poznawać w klasie czwartej, piątej czy szóstej, to te zajęcia praktyczne przyniosą efekt.
CZYTAJ: Szkoła górnicza do likwidacji. Radni podjęli decyzję
Sięgając do innego przykładu niż igła i guzik, chodzi o to, by uczniowie zamiast czytać na przykład o liściu klonu i oglądać go na zdjęciach, zobaczyli go na żywo w terenie.
– Temu ma też służyć nowy przedmiot – dodaje minister Izabela Ziętka. – To jest przyroda w klasie czwartej, piątej, szóstej, ale przede wszystkim nastawienie na praktykę, na praktyczne działanie, po to żeby nauczyciel mógł wyjść w teren, żeby uczniowie mogli obserwować świat nie tylko z ekranów.
Szkoły już wprowadzają zmiany. „To dobry kierunek”
– Wiele szkół reformę już wdraża – mówi lubelski kurator oświaty Tomasz Szabłowski. – Bo w wielu szkołach wszystko się już dzieje. Czyli tygodnie projektowe i ocenianie kształtujące już występują, podobnie jak uczenie przez doświadczenia. Tak że te zmiany nie są wielką rewolucją, tylko małą ewolucją i systematyzują pewne rzeczy. Widzę raczej same pozytywy.
Placówką pilotażową w której realizowany był wspomniany tydzień projektowy jest między innymi Szkoła Podstawowa nr 4 w Dęblinie.
– Efekty są pozytywne – ocenia dyrektor placówki Katarzyna Dybalska. – Podczas tygodnia projektowego dzieci mają podejmować różne działania. Ich główny nacisk jest skierowany na sprawczość ucznia, żeby to uczeń decydował czym się chce zajmować, co go interesuje, jakie ma pasje. A w szczególności, aby na ci uczniowie, którzy na lekcjach niekoniecznie błyszczą, mogli się wykazać. Ponieważ jeżeli ktoś jest dobry w matematyce czy w języku polskim, to niekoniecznie dobry jest w jakichś innych działaniach. Są też uczniowie, którzy nie mogą się wykazać na fizyce czy na chemii, ale świetni są w organizowaniu czegoś, czy potrafią jakieś inne rzeczy, których na lekcji nie można wykorzystać. A podczas tygodnia projektowego można to zrobić.
CZYTAJ: „Aktywny Żłobek – sale sensoryczne”. Można składać wnioski
Nowe przedmioty i lekcje w terenie
Przedmiotem obowiązkowym od klasy czwartej szkoły podstawowej ma być także edukacja zdrowotna. Minister Izabela Ziętka powołuje się na głosy płynące od uczniów, którzy właśnie takiego przedmiotu oczekują: – Uczniowie mówią: „ale przecież to jest o nas”. Możemy spotkać się z dietetykiem, możemy się spotkać z psychologiem, możemy się nauczyć, jak radzić sobie ze stresem, czego w podstawach programowych wcześniej nie było, ale też możemy zobaczyć jak bezpiecznie poruszać się w Internecie. To jest tak naprawdę holistyczny przedmiot dotykający każdej sfery życia człowieka. Niestety – nad czym ubolewamy, ale szanujemy też zdanie rodziców – jedna sfera, czyli zdrowie seksualne będzie elementem dobrowolnym.
Pedagog Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Puławach, Kamila Brodzik przyznaje, że szczególnie lekcje plenerowe mogą przynieść wiele korzyści: – Jestem za tym, żeby wychodzić ze szkoły na lekcje praktyczne, bo wiem, że dzieci dużo lepiej uczą się poprzez zobaczenie, dotknięcie czegoś, doświadczenie na własne oczy tego, o czym mówimy. Siedzenie w ławkach zwłaszcza dla małych dzieci jest trudne. Stąd są problemy koncentracji uwagi, ponieważ dzieciom trudno jest wysiedzieć 45 minut na lekcji. Jak najbardziej jestem za lekcjami praktycznymi. A co dalej? Spotkamy się jak reforma wejdzie w życie i zbierzemy żniwo pozytywne bądź negatywne.
CZYTAJ: Szefowa MEN: Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa
Reforma edukacji ma wejść w życie 1 września.
Dodajmy, że w ramach ogólnopolskiej trasy konsultacyjnej „Kierunek: Kompas Jutra” Ministerstwo Edukacji Narodowej zorganizowało już ponad 60 takich spotkań jak dzisiejsze w Puławach.
ŁuG / opr. LisA
Fot. pexels.com
