Na scenę Opery Lubelskiej powrócił kultowy musical „Jesus Christ Superstar” w reżyserii Tomasza Mana. Dzieło Andrew Lloyd Webbera i Tima Rice’a, które od ponad pięćdziesięciu lat porusza widzów na całym świecie. Jest to niezwykła rock opera opowiadająca o ostatnich dniach życia Jezusa, pełna emocji, dramatyzmu i ponadczasowej muzyki, łącząca operowy rozmach z energią rocka. Na scenie zobaczymy solistów, chór, balet oraz orkiestrę, a całość dopełnia dynamiczna choreografia i nowoczesna scenografia.
– Czas Wielkiego Postu to wyjątkowy czas akurat na tę sztukę. Mamy szczęście, że możemy ją wystawiać w Wielką Środę i Wielki Czwartek – mówi Patrycjusz Sokołowski, który wciela się w rolę Poncjusza Piłata. – To historia ostatnich dni Jezusa, czyli Męka Pańska napisana przez Webbera jako rock opera. Szok trochę był, bo to jest troszeczkę inne śpiewanie. Nie wiem, czy to można porównać do opery, natomiast dlatego to jest rock opera, ponieważ nie ma żadnych części mówionych, są tak zwane recytatywy. Wszystkie słowa, które wypowiadają aktorzy, postacie, są śpiewane, tak jak w operze.
– Do takiego śpiewania typowo rozrywkowego, rockowego potrzebna jest doskonała baza techniczna – zaznacza Kamila Lendzion, dyrektor Opery Lubelskiej. – Tutaj ten śpiew klasyczny, technika klasyczna jest absolutnie niezbędna. Właściwie te dwie techniki uzupełniają się.
– Akurat ta rola była dla mnie w punkt, bo jestem wokalistą rockowym – mówi Marcin Zagrodnik, wcielający się w rolę Jezusa. – Sama rola to również spełnienie marzeń, bo w sumie od kiedy usłyszałem pierwszy raz „Gethsemane”, to bardzo mi się to spodobało i stwierdziłem, że raczej nigdy nie będę tego śpiewał, a tu nagle musiałem się z tym zmierzyć. Staram się przedstawić to wszystko w jak najbardziej naturalny sposób, tak jak de facto ja bym tam był, więc oddaję w stu procentach siebie.
– Przedstawienie jest naprawdę dobrze zrobione, z rozmachem, nie ma scen, gdzie ludzie się mogą nudzić – mówi jeden z widzów. – Mnie bardzo się podoba. Jest to bliskie memu sercu, bo człowiek jest chrześcijaninem. Najbardziej wzrusza mnie scena z Piłatem. Ale wszystkie sceny są fajnie zrobione.
– Zależy nam na tym, żeby nie szokować widza, ale opowiedzieć historię, która nie była wcale kolorowa – wskazuje Kamila Lendzion. – Również w tamtych czasach mogła wydawać się kontrowersyjna, więc my tylko przenosimy na scenę to, co jest zapisane w libretcie. Spektakl jest bardzo wzruszający, bardzo refleksyjny, poruszający tematykę dzisiejszego problemu, takiego jak hejt, jak bycie idolem przez chwilę, później często jest się ofiarą. To wszystko w tym spektaklu jest dotknięte.
– Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną, na pewno jest mi bardzo bliska. Muzyka jest po prostu piękna – mówi Dorota Szostak-Gąska, w spektaklu „Jesus Christ Superstar” Maria Magdalena. – Powiem szczerze, że charakter Marii Magdaleny nie jest dla mnie już tak bardzo istotny, jak dźwięki. Dźwięki nie tylko tego, co ja śpiewam, ale dźwięki, które słyszę wokół. Webberowi udał się ten musical. Za każdym razem przeżywam, za każdym razem wzruszam się i to naprawdę nie tylko, jeżeli chodzi o warstwę wokalną, ale też sama orkiestra. Są to momenty przepiękne muzycznie. Także jeżeli chodzi o kostiumy, choreografię, scenę, o możliwości tej sceny, która po prostu zachwyca, zapadnie – naprawdę to wszystko robi wrażenie.
Ten legendarny musical, miał premierę w 1971 r. na Broadwayu. Szybko stał się światowym hitem i wszedł do kanonu największych osiągnięć światowego teatru muzycznego. Kolejny spektakl już dzisiaj o godzinie 18:00 w Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur. Więcej informacji można znaleźć na stronie operalubelska.pl.
BoS / opr. WM
Fot. Łukasz Frączek / Opera Lubelska FB


![Miasto na niebiesko. Lubelskie dni zwiększają świadomość [ZDJĘCIA] 3 EAttachments942968694e5c89ba1599da6a207a815fba21ab9 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments942968694e5c89ba1599da6a207a815fba21ab9_xl-1-350x250.jpg)







