Sekcja zwłok ma wyjaśnić przyczynę śmierci kota znalezionego kilka dni temu w worku na terenie gminy Markuszów. Sprawą zajęła się puławska Fundacja Po Ludzku do Zwierząt – Przyjazna Łapa.
CZYTAJ: Egzotyczne zwierzęta z nielegalnego źródła. Policyjne zatrzymanie na targach w Lublinie [ZDJĘCIA]
– Zaalarmowali nas spacerujący mieszkańcy, którzy zobaczyli w krzakach wypchany worek – mówi w rozmowie z Radiem Lublin prezes fundacji, Agnieszka Wójcik. – Otworzyli go i okazało się, że był tam martwy kot wraz z legowiskiem. Pojechaliśmy pod podany adres i faktycznie, obok worka leżał martwy, zakrwawiony kot, było legowisko. Mamy podejrzenie, że albo ktoś pomógł temu kotu umrzeć i wrzucił go do worka z legowiskiem i wywiózł, albo jeszcze nawet żywego kota wrzucił do worka, zawiązał i też go wyrzucił i zwierzę umierało w męczarniach. Dlatego postanowiliśmy kota zabezpieczyć. Wczoraj przewieźliśmy go do Uniwersytetu Przyrodniczego na sekcję zwłok i czekamy na wyniki – dodaje.
– Zachowanie jest niedopuszczalne i chyba nie muszę tego tłumaczyć – zaznacza sekretarz gminy Markuszów Bożena Tkaczyk-Żurawska. – Staramy się przeciwdziałać takim sytuacjom. Mamy wdrożony program opieki nad zwierzętami. Staramy się pomagać, można do nas zgłaszać zwierzęta bezdomne i na pewno żadne ze zwierzaków nie zostanie pozbawione opieki. Na ile możemy pomóc, na tyle pomagamy – dodaje.
– Takie sytuacje zdarzają się. Możemy znaleźć takie zwierzaki gdzieś tam na łąkach, polach – podkreśla lekarz weterynarii Mateusz Prusik. – Niestety, ludzie nie oddają takich zwierząt do utylizacji. Tylko je po prostu wyrzucają, licząc, że przyroda zrobi z tym porządek – dodaje.
– W mojej ocenie, jeżeli kot był zakrwawiony, to raczej coś się zadziało. Możemy jeszcze wziąć pod uwagę, że na przykład inny kot bądź pies go zagryzł, właściciele zobaczyli tego kota martwego, na przykład przy posesji, zabezpieczyli go i wyrzucili – zaznacza Wójcik. – Tylko tak naprawdę, w obecnym prawie, które obowiązuje w Polsce, my nie możemy tak porzucić zwierzęcia, czy nawet zakopać je w ogródku, ponieważ grozi kara do 500 złotych – dodaje.
– Jest to nieprawidłowe zachowanie. Padłego zwierzaka powinniśmy oddać do utylizacji. Taki proces może odbyć się na własną rękę, udając się do zakładu utylizacji. Najbliższy zakład znajduje się pod Kurowem. Z tego co mi wiadomo, też znajdują się w Radomiu, w Lublinie. Poza oddaniem do utylizacji, można takiego zwierzaka ewentualnie poddać indywidualnej kremacji. Są specjalne placówki, które takie usługi wykonują. W większości większych miast znajdują cmentarze dla zwierząt – tłumaczy Prusik.
POSŁUCHAJ PODCASTU:
Chwila dla Pupila
Fundacja na razie nie zawiadomiła o sprawie policji. Dalsze czynności będą zależały od wyników sekcji zwłok, które mają być znane za około 2 tygodnie.
ŁuG / opr. PaW
Fot. Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa / Facebook
Pliki dźwiękowe
Zwłoki kota porzucone w worku. Sprawę bada Fundacja Po Ludzku do Zwierząt - Przyjazna Łapa




![Tragiczny pożar. Nie żyje jedna osoba [ZDJĘCIA] 5 EAttachments93638966642c4b1473f81159e609ac065ba6e78 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments93638966642c4b1473f81159e609ac065ba6e78_xl-350x250.jpg)





