Znane w całej Polsce pole uprawne w środku lubelskiego osiedla zostało sprzedane. Niewielką – zaledwie półhektarową – działkę na lubelskim Węglinku kupił deweloper Sylwester Lalak. Nowy właściciel na nabytym gruncie chce w przyszłości postawić kolejne bloki.
CZYTAJ: Lublin: słynne pole w środku osiedla sprzedane
Obecnie na sławnym już w całej Polsce i na świecie polu przy ulicy Jantarowej w Lublinie hula wiatr i radośnie ćwierkają ptaki. To jednak niedługo może się zmienić. – Trochę szkoda, przyznają – twierdzą mieszkańcy okolicy. – To będzie przykre, bo to jest takie jedyne zielone miejsce w tym całym betonie, w tym blokowisku – dodają.
CZYTAJ: Pierwsze jajo w gnieździe lubelskich sokołów
Cena sprzedaży pola owiana jest tajemnicą. – Kupno tej działki to część naszej szerszej strategii – przyznaje menadżer projektów deweloperskich z Lalak Development, Rafał Woś. – Możemy śmiało potwierdzić, że zakupiliśmy działkę przy ulicy Jantarowej. Jest to element naszej strategii rozwoju, ponieważ chcemy być obecni w wielu dzielnicach miasta. Na tej działce plan przewiduje zabudowę mieszkaniową i my taką inwestycję będziemy realizować. W tej chwili przewidujemy tam dwa budynki połączone parkingiem podziemnym. Zabudowa będzie dostosowana do sąsiednich budynków. Uspokajając sąsiadów. Będziemy to realizować z poszanowaniem też ich interesów i na pewno będzie dużo terenów zielonych i terenów rekreacyjnych – dodaje.
Wydaje się więc, że słynne na cały kraj żniwa między blokami przechodzą do historii. Warto podkreślić też to, że nagrania z prac polowych w centrum osiedla w Lublinie zdobywały miliony wyświetleń. Stąd też, ale nie tylko, mieszkańcy byli i są dumni ze swojego rolnika. – Można śledzić cały proces uprawy od orki, przez siewy, po wzrost tych wszystkich roślin – zaznacza jeden z mieszkańców osiedla.
Można powiedzieć, namiastka wsi w mieście, a zdaniem niektórych „sielsko i anielsko”. Co więcej, rolnicza enklawa opierała się blokowisku przez długi czas. Na wieści o sprzedaży, mieszkańcy osiedla wystosowali do miasta petycję o wykup tejże działki. – Nie możemy jednak tego zrobić – mówi Justyna Góźdź z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Wniosek o wykup nieruchomości, aby był skuteczny, powinien być złożony przez właściciela tej nieruchomości. Tutaj z takim wnioskiem nie mieliśmy do czynienia i taka sytuacja nie miała miejsca. Działka, do której odnosi się petycja, objęta jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i zgodnie z jego zapisami przeznaczona jest pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną wraz z usługami towarzyszącymi. Warto zwrócić uwagę, że w odległości około 100 metrów na wschód od tej działki w planie miejscowym wyznaczony został teren miejskiej zieleni publicznej z podstawowym przeznaczeniem gruntów pod parki, skwery i zieleńce – dodaje.
Słynny rolnik i były już właściciel wspomnianego pola nie chciał się wypowiadać przed mikrofonem. Jednak w rozmowie z Radiem Lublin przyznał, że z miejscowego krajobrazu nie znika na dobre. Wszystko dlatego że ma w pobliżu jeszcze kilka innych działek, które będzie uprawiał.
Pole zostało wystawione na sprzedaż w ubiegłym roku. Cena wywoławcza wyniosła 11 milionów złotych.
Informację o sprzedaży słynnego pola jako pierwsza podała Gazeta Wyborcza.
MaTo / opr. PaW
Fot. pixabay.com
