W Światowy Dzień Wody w Zamościu zabrakło wody. Przez cały dzień pozbawieni byli jej mieszkańcy ulicy Peowiaków i osiedla Planty. Przez 2 godziny niemal całe miasto.
CZYTAJ: Światowy Dzień Wody. Rosnące zużycie i ceny w województwie lubelskim
– Awaria nietypowa. Nie zdarzyła się taka w Zamościu – mówi w rozmowie z Radiem Lublin prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zamościu, Franciszek Josik. – Projektanci przewidywali, że w kierunku północnym będzie budowana sieć o średnicy 200 milimetrów. Chwilowo stosuje się to w ten sposób, że montuje się korek i tak zwany opór. Po czasie okazało się, że ten murek oporowy uległ zniszczeniu. W pewnym momencie ta rura fi 200 odkorkowała się, otworzyła się. Całym przekrojem 200 milimetrów o ciśnieniu ponad 4 atmosfery woda wypływała. Dlatego nastąpił nagły spadek ciśnienia w sieci. Praktycznie wszyscy mieszkańcy odczuli, że nie ma w sieci wody. Na szczęście uporaliśmy się z tym w sposób bardzo szybki. Wycięliśmy część sieci zasuwami. Tylko osiedle Planty nie miało wody – dodaje.
– Najstarsze mamy magistrale na ulicy Peowiaków. To jest dokładnie ta nasza wczorajsza awaria – zaznacza kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Zamościu, Paweł Kniaź. – Ulica Wyszyńskiego. Mamy sieć w ulicy Śląskiej jeszcze z rur żeliwnych – dodaje.
Jak to wyglądało na przestrzeni lat? – Głownie były to rury żeliwne, stalowe. Zdarzały się wcześniej jeszcze rury cementowo-azbestowe. Z informacji, które posiadamy, archiwalnych, nie powinniśmy mieć żadnej rury cementowo-azbestowej – tłumaczy Kniaź.
– Sieci stalowe wymieniliśmy. Zostały nam tylko sieci żeliwne – podkreśla Josik. – To, co tu mówiłem o tej awaryjności, to dotyczy głównie rur stalowych i rur azbestowych. Natomiast wszystko inne, co mamy w tej chwili w Zamościu, to mamy sieć żeliwną i sieć z rur PE. Oczywiście, dmuchając na zimne, tam gdzie robimy wszystkie nowe inwestycje, a więc jeżeli chodzi o budowę, modernizację dróg, jak będzie robiona ulica Peowiaków, to zamierzamy, mimo że nie jest to rura tak awaryjna, pobudować nowy wodociąg fi 400 na długości 800 metrów – dodaje.
– Planty mają w trzech, czterech punktach zasilenia do różnych bloków i jak występuje awaria na tym odcinku, to osiedle nie ma wody – tłumaczy Kniaź. – W chwili obecnej opracowujemy projekt. Będzie wykonywane drugie zasilenie Plant od strony Starówki, także będzie to niezależne, co się będzie działo na magistrali, to zawsze można zasuwami odpowiednio sterować zasilenie wody. Myślę, że do końca kwietnia będziemy mieli gotowe zgłoszenie robót lub pozwolenie na budowę – dodaje.
Jakie miejsca w Zamościu wymagają prac? – Jeżeli chodzi o naszą awaryjność, to na przykład to, co my mamy dzisiaj zbadane, to ulica Promienna. Już tam zgrzewamy wodociąg. Będzie na całej ulicy wymieniony – opowiada Josik. – Jeżeli chodzi o naszą sieć, to mamy mniej więcej w przekroju lat do 10 lat, to mamy sieć w długości 38 kilometrów. Od 11 do 30 lat to mamy 45 kilometrów. Powyżej 25 lat to mamy 62 kilometry. Od 50 do 100 lat mamy jeszcze 26 kilometrów – dodaje.
Zamojska sieć wodociągowa w sumie liczy nieco ponad 170 kilometrów.
JN / opr. PaW
Fot. Joanna Nowicka
Pliki dźwiękowe
Nietypowa awaria w Zamościu. Miasto kilka godzin bez wody










