Po feriach powrót do obowiązków szkolnych nie musi być stresujący. Właściwe przygotowanie ułatwia ten proces. Pierwszy dzień po feriach to często prawdziwy test cierpliwości. Dziecko ledwo otwiera oczy, śniadanie się dłuży, a tornister pakuje się w ostatniej chwili. Dwa tygodnie bez budzika, leżenia do południa i spontanicznych wypadów na sanki zostawiają wyraźny ślad – i to zarówno u dzieci, jak i u nas, rodziców. Dziecko w wieku szkolnym potrzebuje około 3-5 dni, żeby zresetować swój wewnętrzny zegar biologiczny po przerwach w rytmie dnia. Nie chodzi tu tylko o fizjologię. Po dwóch tygodniach bez szkolnych obowiązków dziecko traci nawyk codziennej nauki – mózg przestawia się w tryb wakacyjny, a myślenie o zadaniach domowych czy sprawdzianach wywołuje opór. Dlatego warto wprowadzać rutynę stopniowo, zanim zabrzmi pierwszy dzwonek.
Na wieczorne rodziców rozmowy zaprasza Magdalena Lipiec-Jaremek.
Fot. pixabay.com









