Port Lotniczy Lublin przygotowuje się na tegoroczny sezon. Od marca między innymi zadebiutują połączenia do Trapani na Sycylii oraz Maastricht w Niderlandach. To jednak nie jedyne plany na ten rok lubelskiego lotniska.
Jak podkreślają władze lotniska, w ubiegłym roku obsłużono tu ponad 471 000 pasażerów. Stąd też tym większy apetyt oraz nadzieje na ten rok, bo w planach jest obsługa ponad 530 000 podróżnych. Mają w tym pomóc przede wszystkim nowe połączenia. Między innymi do Trapani na Sycylii, które obsłuży Ryanair. O czym mówi przedstawicielka tego przewoźnika, Alicja Wójcik-Gołębiowska.
CZYTAJ: O rozwoju małych lotnisk. Eksperci dyskutują w Lublinie [ZDJĘCIA]

– Będą to dwa loty tygodniowo, w soboty i wtorki. Przykładowo, spojrzałam na grafik, więc na przykład we wtorek można sobie wylecieć po 18:00 z Lublina, w sobotę można wrócić z Trapani po 13:00. Można też oczywiście odwrotnie. To są zaledwie niecałe 2 godziny 45 minut, które dzielą Lublin od sycylijskiego słońca. I to też ważne, że Lublin jest elementem tego naszego 20% wzrostu, bo w Lublinie też rośniemy. Więc myślę, że to jest bardzo duży sukces zarządu Lotniska Lublin.
CZYTAJ: Szansa i świetna promocja. Lublin stanie się stolicą światowego lotnictwa [ZDJĘCIA]
Połączenie ma zadebiutować 31 marca. – To jednak nie wszystko – podkreśla wiceprezes Portu Lotniczego Lublin, Marcin Kowalewski. – 30 marca startuje połączenie do Maastricht. Wydaje się ten kierunek bardzo atrakcyjny i że będzie cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony mieszkańców naszego regionu. Kolejną nowością wakacyjną będzie Rijeka do Chorwacji. To połączenie zostanie uruchomione w czerwcu. Jeżeli chodzi o połączenia stricte wakacyjne, czarterowe, w tym zakresie będziemy mieli do wyboru Turcję, Egipt, Grecję, Tunezję, Chorwację, Bułgarię, więc każdy może znaleźć coś dla siebie.

W zależności od sezonu, lubelskie lotnisko obsługuje do siedmiu lub ośmiu operacji lotniczych dziennie. Mimo to, lubelskie lotnisko ubiegły rok, jeżeli chodzi o bilans finansowy, zakończyło na minusie. W tym roku straty mają być jednak o kilka milionów mniejsze. A jak wojna na Ukrainie wpływa na rozwój lotniska?
CZYTAJ: Rekordowy początek roku na lotnisku w Lublinie. Prawie 20% więcej pasażerów
– Przestrzeń powietrzna dosyć często jest zamykana, ale na szczęście jest zamykana w takich godzinach, które nie powodują problemów operacyjnych dla lotniska – zapewnia wiceprezes Kowalewski. – Zazwyczaj są to godziny nocne, więc pasażerowie nasi nie odczuwają tych niedogodności związanych z zamknięciem przestrzeni powietrznej. Jeżeli chodzi o konflikt na Ukrainie, to widzimy zdecydowany wzrost liczby pasażerów z Ukrainy korzystających z naszego portu lotniczego.

A jak lubelskie lotnisko oceniają sami pasażerowie? – Korzystam z tego lotniska drugi raz i bardzo je sobie chwalę. Pochodzę z Niemiec, lecę do Warszawy. To lotnisko jest bardzo przestronne i przede wszystkim nie ma tu takich tłumów, jak w wielu innych tego typu obiektach w Polsce czy na świecie – mówi jeden z nich.
Co więcej, lotnisko planuje szereg inwestycji, w tym rozbudowę parkingu. – Rozbudowa lotniczej służby ratowniczo-gaśniczej o kolejną przestrzeń do parkowania wozów strażackich – deklaruje Marcin Kowalewski. – Chcemy się przygotować na potencjalnie większy ruch. Również na fakt, że jako lotnisko chcielibyśmy być tą infrastrukturą podwójnego zastosowania, dual use, czyli cywilno-wojskową. Mamy w planach inwestycje infrastrukturalne, jeżeli chodzi o rozbudowę płyty postojowej, rozbudowę „zawrotki” na drodze kołowania.

CZYTAJ: 4-milionowa pasażerka w Porcie Lotniczym Lublin! [ZDJĘCIA]
Przypomnijmy, że lubelskie lotnisko oddano do użytku w 2012 roku i ma ono status lotniska międzynarodowego.
W sumie w sezonie wakacyjnym ma funkcjonować kilkanaście połączeń. Chodzi o destynacje takie jak Barceona-Girona, Rijeka w Chorwacji oraz Antalya w Turcji.
Lubelskie lotnisko może obsługiwać samoloty wielkości np. Boeinga 767 czy Airbusa A310.
MaTo / opr. PrzeG
Fot. pixabay.com / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Więcej pasażerów i nowe połączenia. Ambitne plany lubelskiego lotniska


















