Ma zaledwie pięć dni, jest puchaty, urodził się w Walentynki, ale wcale nie ma na imię Walenty a… Bączek. Do tego jest tak uroczy, że na jego cześć powstał już nawet wiersz. Nasza reporterka, Joanna Nowicka odwiedziła z mikrofonem hodowlę konika polskiego we Floriance koło Zwierzyńca, gdzie życia uczy się właśnie pierwszy narodzony w tym roku konik.
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 2 619297268_1531640881231799_8565610473235216708_n.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9343027e05fd173c935e0f1e3b492eaf42e326b_xl-1.jpg?size=md)
CZYTAJ: Słodszy od walentynek. Roztocze przywitało pierwszego źrebaka
– Jest energiczny i to nas cieszy. Szybko nabiera sił – mówi Bartłomiej Kaproń, kierownik Ośrodka Hodowli Zachowawczej w Roztoczańskim Parku Narodowym – Przyjemna niespodzianka. Oczywiście nie da się dokładnie zaplanować terminu wyźrebienia u klaczy. Można go wyliczyć na podstawie danych z terminów krycia, jednak jest to zawsze szacowanie. Klacz się wyźrebiła w godzinach porannych. Poród bez komplikacji. Staramy się zapewniać takie warunki, żeby konie sobie luksusowo poradziły, zresztą też nie należy zbyt pomagać takim zwierzętom, zwłaszcza młodym, bo to pomaganie przy pierwszym wyźrebieniu, przy tych pierwszych ciążach może spowodować, że zwierzę będzie oczekiwało później tej pomocy. Taki maluch na razie niczego się nie boi, bo ma niewiele doświadczeń życiowych. Wszystkiego dopiero będzie się uczył. Jest aktywny, bryka, podskakuje. Mama też ma co robić, żeby go upilnować. Matka to jest klacz Bakarpa, ojcem niezaprzeczalnie jest ogier Hoczyn.
– To wydarzenie, na które zawsze czekamy z utęsknieniem, bo ten pierwszy poród daje potem cały cykl wydarzeń, które związane są z odnowieniem tej naszej hodowli konika polskiego – mówi Tadeusz Grabowski z Roztoczańskiego Parku Narodowego. – Patrzymy też trochę z niepokojem, w jakich te koniki przychodzą na świat. Te w stajni mają lepiej, natomiast te w hodowli rezerwatowej muszą sobie radzić tak, jak przez wieki sobie radziły. Monitorujemy tę sytuację.
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 3 636644064_1227928992208814_1771175458140828932_n.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments93430273af56e51c1897450d1297b71197a4c6f_xl-1.jpg?size=md)
CZYTAJ: Ministerstwo zapowiada kontrolę w Muzeum Nadwiślańskim
Kiedy można się spodziewać nowych maluchów?
– Myślę, że lada dzień będą następne – mówi Bartłomiej Kaproń.
– Wyglądają urokliwie, a są jeszcze w szacie zimowej, puszystej, więc czasami nie mamy świadomości, jak puszysty może być źrebak konika polskiego – mówi Tadeusz Grabowski.
– Zasada jest taka, że nazywamy potomstwo używając przynajmniej pierwszej litery z nazwy matki – mówi Bartłomiej Kaproń.
– Urodził się 14 lutego. To konik, który będzie nosił imię Bączek – mówi Renata Jarecka, mieszkanka Zwierzyńca, miłośniczka Roztoczańskiego Parku Narodowego i koników polskich. – Na licytacji WOŚP wygrałam możliwość nadania mu imienia. Bardzo się ucieszyłam razem z całą rodziną. Debatowaliśmy w zasadzie od WOŚP-u cały czas. Była ogromna burza mózgów, bo też tych kandydatek na pierwsze mamy było sporo – było 16 klaczy, które nam Roztoczański Park podał jako te, które możliwie się wyźrebią w najbliższym czasie. Tych imion mieliśmy parę. Przygotowałam dla niego wiersz. Tak mnie natchnęło dzisiaj, że siadłam i napisałam:
Na Bączka
Walentynkowy lutowy dzień,
Gry mróz na szybach srebrzył się,
W stajni po cichu przyszedł na świat
Nasz mały Bączek, Florianki chwat.
Choć imię drobne, rubaszny ton,
W kopytach nosi wichru grom.
Po śniegu śmiga, zwrotny i żwawy,
Trzcinowy duszek wśród mokrej trawy.
Walentynkowy, więc z serca dany
Z miłosną datą tu zapisany.
Na stawach Echo nie jest najmniejszy
Brodzi wśród Bączków koń najśmieszniejszy.
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 4 636683502_1465445424922297_1968420855523268721_n.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments934302790f5cf8a1d6cd1985d0754ab0937f16c_xl-1.jpg?size=md)
CZYTAJ: „Niesamowity widok”. Nowa wieża przyciąga turystów
– Średnioroczny stan hodowli to ok. 50 sztuk – mówi Bartłomiej Kaproń. – To się ciągle zmienia, bo coś przybywa, coś sprzedajemy. Mamy kilkanaście klaczy matek w hodowli stajennej, natomiast w hodowli rezerwatowej mamy stado złożone z siedmiu klaczy matek, z ogiera tabunowego i zeszłorocznego przychówku, czyli łącznie 15 sztuk. Źrebaki zeszłoroczne, siedem klaczy i ogier.
Koniki polskie pojawiły się w Roztoczańskim Parku Narodowym już w 1982 roku. Wtedy to powstała hodowla rezerwatowa. Po latach, 1996 roku utworzono dział hodowli koników w systemie stajennym – i to właśnie tu narodził się Bączek.
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 5 638333730_2177908119691511_2356191091846197840_n.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9343027605acb811e31ed0fccd47b915d9eaf93_xl-1.jpg?size=md)
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 6 638538648_1574635950427731_3283544927888612901_n.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9343027f63d93976c1a50263ee8cd362e752a63_xl-1.jpg?size=md)
JN/ opr. DySzcz
Fot. Joanna Nowicka
Pliki dźwiękowe
A 19_02 16_37 Bączek- nowy konik polski
![Na jego cześć powstał wiersz. Bączek bryka po hodowli we Floriance [ZDJĘCIA] 1 EAttachments9343027e0b7496c7cb7b7265f751f0f82739f57 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9343027e0b7496c7cb7b7265f751f0f82739f57_xl-1-750x375.jpg)














