Pierwszy weekend ferii w województwie lubelskim oraz świeży śnieg zachęci wielu młodszych mieszkańców regionu do zabawy na sankach. Policjanci apelują do rodziców o rozsądek przy wyborze górki do zjazdów.
– Górka, z której zjeżdżają nasze dzieci nie powinna kończyć się ulicą czy parkingiem. Trzeba też uważać na drzewa czy latarnie w pobliżu – mówi rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinspektor Andrzej Fijołek. – Uważajmy, bo nawet te małe górki, takie lokalne, mogą stanowić zagrożenie. Najważniejsze jest to, żeby te górki nie były usytuowane przy jezdni, żeby nie wjeżdżać na sankach pod ewentualnie nadjeżdżające samochody. Ważne też, żeby nie doczepiać się sankami do pojazdów, bo bywały też i takie zdarzenia.
CZYTAJ: Prawdziwe zimowe ferie. Jak czeka nas pogoda?
Do śmiertelnego wypadku podczas samochodowego kuligu doszło m.in. w styczniu w województwie świętokrzyskim. Na miejscu zginął 22-latek, a jego 21-letni kolega trafił w ciężkim stanie do szpitala. Kierowca samochodu usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
Z kolei w ubiegłym tygodniu do wypadku podczas kuligu doszło na Podlasiu. W okolicach Bielska Podlaskiego – pijany mężczyzna kierował samochodem osobowym, do którego podczepione były sanie przewożące trzy kobiety i 12-letnie dziecko. Dwie kobiety zostały poszkodowane, a 54-letni sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
Do groźnego wypadku doszło także pod koniec stycznia podczas zabawy na śniegu w Puławach. 12-letni chłopiec bawiący się z grupą rówieśników na terenie Zespołu Pałacowo-Parkowego zjeżdżając z górki na tzw. jabłuszku uderzył głową w drzewo. Nastolatek śmigłowcem został przytomny przetransportowany do szpitala w Lublinie.
MaK/ opr. DySzcz
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Andrzej Fijołek









