Remont budynku Czajni, budowa ścieżek rowerowych, modernizacja tras narciarskich – miasto Tomaszów Lubelski ma ambitne plany inwestycyjne na ten rok. O tegorocznym budżecie, ale też o wykluczeniu komunikacyjnym oraz dwukadencyjności z burmistrzem Tomaszowa Lubelskiego, Wojciechem Żukowskim, rozmawia Joanna Nowicka.
Jaki jest tegoroczny budżet – ambitny, racjonalny, ostrożny?
– Budżet na rok 2026 jest budżetem ambitnym. Pozwala wykorzystać wszystkie szanse, jakie są dostępne w zakresie pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Inwestycje są takim miernikiem, jak sprawnie działa samorządowiec. A na inwestycje mamy przewidzianą rekordową kwotę, bo ponad 60 mln zł. Jesteśmy w takim kulminacyjnym momencie absorpcji środków unijnych.
Ciekawi mnie szczególnie kilka inwestycji. Po pierwsze Dom Kultury.
– Modernizacja Tomaszowskiego Domu Kultury jest to jedno z zadań, które realizujemy z wykorzystaniem środków z Unii Europejskiej w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Stworzyliśmy to wspólnie z gminą Tomaszów Lubelski. Miasto ma z tego prawie 30 mln zł. I właśnie modernizacja Domu Kultury będzie jednym z elementów wykorzystywania tych środków. Znacznie większym działaniem jest termomodernizacja naszych budynków socjalnych. Dodatkowo nasz park będzie remontowany, powstanie w nim tężnia. Planujemy wyremontowanie jednej z dłuższych ulic – ulicy Poniatowskiego, to ponad 2 mln zł. Tutaj dodatkowo mamy zaplanowane w budżecie mniejsze remonty dróg. Z dużą radością mogę też poinformować, że Samorząd Województwa Lubelskiego będzie remontował, będzie modernizował ulicę Łaszczowiecką. Od lat mówi się o potrzebie modernizacji tej ulicy, bo to będzie główna droga wjazdowa do naszego miasta. Miasto przygotowało projekt, przekazało go województwu i w tym roku będzie już ogłaszany przetarg i realizacja, bo mam takie zapewnienie Zarządu Dróg Wojewódzkich. W tym roku zaplanowaliśmy również rozpoczęcie rewitalizacji. Jednym z zaplanowanych działań jest remont Czajni. Jest to budynek prywatny, ale w porozumieniu z właścicielem przejęliśmy ten budynek i korzystając właśnie ze środków na rewitalizację, złożyliśmy wniosek. Oczekujemy teraz na jego ocenę.
Co to znaczy „przejęliśmy”?
– Porozumieliśmy się z właścicielem i na czas remontu i później trwałości projektu, czyli około 10 lat, tak zakładamy, ten budynek byłby w posiadaniu miasta. Po tym okresie do rozstrzygnięcia, czy on pozostanie w mieście, czy właściciel będzie już mógł prowadzić w tym budynku swoją działalność. To, co jest najistotniejsze, to ten budynek zostanie po prostu uchroniony przed zniszczeniem i całkowitą dewastacją. Bardzo ważnym elementem w naszym budżecie jest budowa ścieżek rowerowych. To będzie właśnie pierwszy rok, gdy rozpoczniemy budowę ścieżek rowerowych według planu, który realizujemy razem z innymi samorządami województwa lubelskiego w takim dużym projekcie Rowerowe Roztocze. Zakończyły się prace przygotowawcze. Czekamy na rozpatrzenie przez Urząd Marszałkowski naszego wniosku. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca czy dwóch będziemy mogli te umowy podpisać i w roku 2026 rozpocząć budowę tych tras. Będziemy mogli pochwalić się, że powstanie ponad 8 kilometrów ścieżek pieszo-rowerowych.
CZYTAJ: Ubytki wody i awarie po silnych mrozach. Gmina apeluje do mieszkańców
A trasy narciarskie?
– Planujemy ogłosić przetarg i rozpocząć modernizację tras narciarskich. Tutaj sytuacja jest dosyć klarowna, ponieważ mamy podpisaną umowę z Ministerstwem Sportu, że inwestycja o wartości około 10 milionów złotych w połowie będzie finansowana przez Ministra Sportu. Udało nam się też pozyskać środki na bardzo korzystną pożyczkę z KPO. W tym roku rozpoczniemy modernizację. To jest oczekiwane nie tylko przez narciarzy, którzy tutaj aktualnie trenują, ale też i przez wielu sportowców, którzy do Tomaszowa przyjeżdżają, żeby pobiegać na nartach, ale też żeby trenować, bo Tomaszów jest najlepszym ośrodkiem szkolenia narciarstwa biegowego nie tylko w województwie lubelskim, ale też w Polsce, bo wygrywamy rankingi od kilkudziesięciu, kilkunastu lat.
Jak wygląda demografia? Co z liczbą mieszkańców Tomaszowa? Chyba rok temu był taki moment, kiedy mówiło się, że to najszybciej wyludniające się miasto.
– Mówiono o utracie pewnych funkcji, które z racji położenia, ale też zmniejszającej się liczby mieszkańców, w tym rankingu nas mocno na wysokim miejscu, a w niektórych momentach nawet na pierwszym miejscu w Polsce blokowało. Jeżeli chodzi o rok 2025, tutaj ta tendencja utrzymała się i mieliśmy 223 zanotowane przypadki zgonów, przy 71 urodzeniach, więc ubyło nam 152 mieszkańców, licząc urodzenia i zgony i ta tendencja jest już od lat. Na pewno wolelibyśmy, żeby było inaczej, ale jest jak jest.
Pozostając przy rankingach, niedawno był jeszcze jeden, który wskazywał, że w Tomaszowie żyje się najlepiej.
– Przyjmuję to z pokorą, tak naprawdę to jest ocena oferty naszego miasta. Zapoznałem się z kryteriami, czyli tutaj mamy i ofertę, którą tworzy miasto, ale też i ofertę, którą tworzy chociażby starostwo powiatowe, z którym się bardzo dobrze współpracuje. My dbamy o opiekę przedszkolną, o opiekę i ofertę oświaty, kultury, sportu. Tym elementem oceny była również oferta szkół średnich, opieki zdrowotnej. Muszę powiedzieć, że naprawdę obecne działania władz powiatu powodują, że mieszkańcy naszego miasta, bo oni byli pytani o swoją ocenę, czują się bardzo mocno zaopiekowani. To na pewno cieszy.
W ofercie brakuje dworca PKS. Pan, zdaje się, zapowiedział że będzie budowany taki mini dworzec przy ulicy Armii Krajowej. Czy to oznacza, że już nie czekacie na ten dworzec już chyba ponad 10 lat obiecywany przez spółkę, która przejęła teren PKS-u?
– Rzeczywiście to jest tak, że w 2013 roku PKS Dworce sprzedał dworzec w Tomaszowie, pewnie nie zastanawiając się, ja wtedy też nie na to zwracałem uwagę, czy nie spowoduje to likwidacji dworca, który miał charakter takiego regionalnego obiektu i połączenia komunikacyjnego. Spółka, która kupiła ten dworzec, nie wywiązała się do dzisiaj ze swojej deklaracji, że ten dworzec powstanie i to jest bardzo smutne w tej sytuacji, gdy nie widzimy konkretnych działań. Wspólnie z Radą Miasta ustaliliśmy, że jednak na tym przystanku przy Armii Krajowej wybudujemy, bez jakichś wielkich nakładów, taki budynek, który będzie dawał podróżnym pewien komfort, czyli będzie poczekalnia, będą toalety, będą mogli w lepszych warunkach oczekiwać i korzystać z tego przystanku.
Teraz pojedziemy koleją. Dobrze kojarzę, że w tym pierwotnym planie CPK był uwzględniony Tomaszów? Wierzył pan, że to się wydarzy?
– Rzeczywiście w pierwotnych planach, jeszcze poprzedniego rządu, CPK była nitka, która biegła właśnie przez Tomaszów do Lwowa. Ja nie tylko wierzyłem, ale bardzo cieszyłem się z tego, bo to było bardzo ważne. Mocno wierzę w to, że ta decyzja o ograniczeniu inwestycji CPK i wykluczeniu nas z planów dotyczących połączenia kolejowego jednak zostanie zweryfikowana i inny rząd, a może nawet jeszcze ten, będzie miał refleksję, że nie można centralizować, że również ten obszar powinien być objęty połączeniem kolejowym, a może to mieć związek chociażby z zakończeniem wojny na Ukrainie i odbudową. Jak słyszę, rząd polski bardzo mocno zabiega, aby Polska była mocno w nią zaangażowana.
Chciałam pana poprosić o komentarz dotyczący kadencyjności. Mówimy o dwukadencyjności, która na dzień dzisiejszy oznacza dla pana ostatnią kadencję.
– Gdy patrzę na to z praktycznej perspektywy, uważam, że wprowadzanie rozwiązań prawnych, które z założenia będą powodowały pewne tąpnięcie w kontynuacji, czy mogą powodować w kontynuacji pewnych planów chociażby inwestycyjnych, może wpływać negatywnie na funkcjonowanie samorządu i na jego rozwój.
Gdyby coś się zmieniło do końca kadencji, gdyby pan miał możliwość kandydowania, czy by pan kandydował?
– Gdybym czuł, a proszę mi wierzyć, ja od lat o tym zawsze mówiłem, że idąc ulicą ja czuję, czy mieszkańcy chcieliby, żebym był dalej burmistrzem, czy widzą potrzebę zmiany. Jeżeli bym czuł, że jest to akceptowane, że mieszkańcy są zadowoleni z funkcjonowania miasta, to wtedy pewnie bym kontynuował, ale życie pokaże. Dzisiaj mówimy o takim trochę wróżeniu sposób.
Jeszcze zostało trochę tej kadencji. Co w pańskim poczuciu koniecznie powinno być zrobione?
– Dla mnie takim trochę honorowym wyzwaniem i działaniem, w które się zaangażowałem i daję jakby swój autorytet, jest właśnie ten program Rowerowe Roztocze. Ta inwestycja jest dla mnie szczególnie ważna.
Wojciech Żukowski rządzi w Tomaszowie Lubelskim od 2010 roku.
JN / opr. WM
Fot. archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Rozmowa z Wojciechem Żukowskim









