„Zapisać się w historii sportu”. Najlepsi z regionu wybrani

EAttachments926317197cefcd6b683e40802e00ef68342d994 xl 1

Aleksandra Mirosław triumfowała w konkursie Sportowiec Roku Województwa Lubelskiego, który już po raz czwarty zorganizował samorząd województwa. Wyniki plebiscytu poznaliśmy podczas uroczystej Gali Sportu, która odbyła się w piątkowy wieczór (09.01).

W roku 2025 Mirosław po raz trzeci w karierze została mistrzynią świata we wspinaczce sportowej na czas, a wynikiem 6,03 sek pobiła własny rekord globu.

Najlepsza na świecie 

W imieniu zawodniczki statuetkę odebrał prezes Klubu Wspinaczkowego Kotłownia Lublin Michał Ginszt: – Ten sezon mieliśmy naprawdę fantastyczny, Ola pokazała, że jest najlepsza na świecie. Rekord świata 6:03 sek., zejście poniżej 6 sek. coraz bliżej i wydaje się, że granice dla niej nie istnieją. To jest inspiracja dla dzieciaków. Przychodzą na treningi, chcą trenować ciężej. Widząc, że Ola to zrobiła, też chcą być w czołówce. To jest największa inspiracja jaka może być. Od czasu jej sukcesów zdecydowanie widzimy wzrost zainteresowania nie tylko na sekcjach sportowych, ale także na sekcjach komercyjnych. Ola zadziałała jako wyzwalacz pociągu do wspinaczki. Promuje prozdrowotny tryb życia poprzez aktywność sportową na naszej ścianie. Jestem z tego niezmiernie dumny. Zrobiła coś niesamowitego. Te wszystkie nagrody świadczą o tym, że wspinaczka, nie tylko została doceniona, ale wręcz wyróżniona na tle polskiego sportu. 

Kolejne miejsca zajęli: pięściarka Paco Lublin Julia Szeremeta, żużlowiec Orlen Oil Motoru Lublin Bartosz Zmarzlik, siatkarz Bogdanki LUK Lublin Wilfredo Leon, jego klubowy kolega Marcin Komenda, kolarz Lubelskie Perła Polski Mateusz Rudyk, pływaczka AZS-u UMCS-u Adela Piskorska, bramkarka PGE MKS-u El-Volt Lublin Paulina Wdowiak, biegaczka AZS-u UMCS-u Alicja Wrona-Kutrzepa i sztangistka AZS-u AWF-u Biała Podlaska Weronika Zielińska.

Zapisać się w historii lubelskiego sportu 

Spośród dziesiątki nagrodzonych osobiście statuetki odebrały tylko dwie osoby. Ósma Paulina Wdowiak czuła się bardzo zaszczycona nagrodą: – To niesamowite wyróżnienie. Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w tak pięknym wydarzeniu. Jest to niesamowite uczucie zapisywać się w historii lubelskiego sportu, zwłaszcza, że on jest tak szeroko rozwinięty. Jestem naprawdę dumna i mam nadzieję, że będzie tego więcej.

Co znaczy dla ciebie stanąć w szeregu z takimi gwiazdami polskiego sportu, jak choćby Aleksandra Mirosław, Julia Szeremeta, Wilfredo Leon?

– To niesamowite gwiazdy, mają niezwykłe osiągnięcia i mam nadzieję, że pewnego dnia będę mogła powiedzieć, że mam te same osiągnięcia co oni. Życzę  tego też całemu klubowi, bo zasługujemy na to, żeby mieć wszystko co najlepsze – stwierdza Paulina Wdowiak.

Ciężko pracujecie, żeby wrócić na mistrzowski tron. W tym sezonie również cały czas walczycie.

– Myślę, że możemy powiedzieć, że pracujemy krok po kroku. Mam nadzieję, że na koniec sezonu, w końcówce maja będziemy mogli wspólnie świętować i w przyszłym roku będziemy wymienieni jako złoci medaliści – mówi  Paulina Wdowiak,

Zagłębie jest mocne. To drużyna, która nie doznała jeszcze porażki w tym sezonie. Wierzycie, że uda się ukłuć drużynę z Lubina?

– Zawsze jesteśmy blisko, to nie tak, że odstajemy od nich i przegrywamy dużą ilością bramek. Wierzymy, że to my wyjdziemy z najbliższego meczu zwycięsko. Mamy nadzieję, że kibice nam pomogą, bo mamy ich wspaniałych i zawsze nas niosą na naszej hali. Czuję się bardzo dobrze w Lublinie. Myślę, że już troszeczkę mogę nazwać to miasto moim drugim domem, bo już tyle lat tutaj jestem. Cała otoczka sportowa i wszystko jest tu naprawdę na wysokim poziomie. To pomaga sportowcom być i tutaj czuć się dobrze – dodaje Paulina Wdowiak.

Słodko-gorzki sezon 

Dziewiąta Alicja Wrona-Kutrzepa cieszyła się, że wreszcie udało się jej przybyć na galę: – Ten sezon był dla mnie słodko-gorzki, więc taka nagroda, to jest tym bardziej  uhonorowanie tego całego roku. Szczególnie fajnie, że mogłam wreszcie osobiście odebrać nagrodę, bo przez ostatnie dwie gale odbierał za mnie mój mąż.

Coś zmieniło się w twoich przygotowaniach do kolejnego sezonu, skoro teraz jesteś na miejscu i możesz tutaj świętować swoje zeszłoroczne sukcesy?

– Tak naprawdę to troszkę zrządzenie losu, bo po prostu zgrupowanie jest nieco później. Ale z drugiej strony te przygotowania się trochę zmieniły, ponieważ wyszła u mnie taka malutka kontuzja, więc rezygnuję z sezonu halowego i przygotowuję się już typowo pod stadionowy, więc na razie z obozu zrezygnowałam – wyjaśnia  Alicja Wrona-Kutrzepa.

Malutka kontuzja? To coś poważnego?

– Szczerze powiedziawszy, jestem w trakcie diagnostyki, tak że nie uchylę rąbka tajemnicy, ponieważ niestety sama na razie nie znam odpowiedzi na to pytanie. To na pewno nic groźnego, ale troszeczkę mi przeszkadza, żeby móc biegać na dużych intensywnościach i rzeczywiście startować. Bo sezon halowy już jest za pasem i nie chciałabym gonić za nim. A że jest taka możliwość, więc odpuszczam i rezygnuję z niego – tłumaczy Alicja Wrona-Kutrzepa.

Co będzie się działo potem?

– Dużo będzie zależało od diagnozy, co to jest i ile muszę się wstrzymać od biegania, kiedy będę mogła zacząć. Przede wszystkim chciałabym być znów częścią sztafety, wystartować na mistrzostwach Europy. Poza tym mistrzostwa Polski to jest dla mnie tak naprawdę kluczowa impreza, bo to ona weryfikuje, kto później jedzie na tę imprezę docelową. No i mam nadzieję, że uda się znowu poprawić rekord życiowy – zwierza się Alicja Wrona-Kutrzepa.

Sportowe bogactwo 

Wyboru najlepszej dziesiątki spośród nominowanych dokonała kapituła pod przewodnictwem marszałka województwa. Jarosław Stawiarski przyznaje, że ze względu na liczbę sukcesów w roku 2025 nie był to łatwy wybór: – Mamy kłopoty z nadmiarem bogactwa, jeśli chodzi o sport województwa lubelskiego. To są naprawdę świetni ludzie, którzy swoją pasję przekładają na sukcesy sportowe, a województwo lubelskie chce wspierać sport – sport dzieci i młodzieży, a także sport zawodowy. Jest to pokazywanie, że można wychowywać dzieciaki poprzez sport, można inaczej patrzeć na województwo lubelskie. Poprzez sport zmieniamy wizerunek na zdecydowanie pozytywny, bo sport wyzwala pozytywne emocje. Generalnie sport to łzy szczęścia, łzy radości i wielkie serce pełne patriotycznych i lokalnych uczuć, bo pamiętajmy, że każdy kibicuje swojej małej ojczyźnie, jaką jest gmina, powiat, województwo, a na końcu jest orzełek na piersi, gdzie słuchamy Mazurka Dąbrowskiego, będąc wzruszonymi i pełnymi euforii po sukcesie naszych sportowców.

Drugi rok z rzędu 

Nagrody przyznano także w kilku innych kategoriach. Sportowcem roku z niepełnosprawnością została tenisistka stołowa AZS-u UMCS-u Lublin Karolina Pęk.

– Drugi raz z rzędu wygrałam na tej gali. Cieszę się, że województwo i pan marszałek dalej pamiętają o mnie i o osobach z niepełnosprawnościami. Mam nadzieję, że będziemy się spotykać co rok. Takie wyróżnienie przypomina mi o mojej pracy, o wynikach, które zdobyłam w zeszłym roku, bo sama o nich już troszeczkę zapominam. Myślę, że dla sportowca to jest takie super wyróżnienie, że nas doceniają. Takie gale są dla nas potrzebne – mówi Karolina Pęk.

Rok 2025 upłynął pod znakiem medali na mistrzostwach Europy – złoto w deblu, w mikście i srebro indywidualnie.

– Celem były trzy złote medale: w singlu i w grach podwójnych, ale niestety do mistrzostw Europy przygotowywałam się z kontuzją, której jeszcze do tej pory nie wyleczyłam. Mogę być więc zadowolona nawet z tego srebra, chociaż celem było obronienie tytułu mistrzyni Europy – stwierdza Karolina Pęk.

Wiele też dzieje się tutaj, w Lublinie, jeśli chodzi o tenis stołowy, bo drużyna Lalak AZS UMCS awansowała do ekstraklasy. 

– Cieszę się, że mogłam w tym pomóc i w tym sezonie. Obecnie jesteśmy na szóstym miejscu. Niestety jeszcze mam kontuzję, więc nie mogę na razie występować. Celem na ten sezon jest po prostu się utrzymać, a w kolejnym sezonie powalczyć o lepsze lokaty – stwierdza Karolina Pęk.

Ciekawe team się stworzył w Lublinie. Z Natalią Partyką razem gracie w jednej drużynie.

– Troszeczkę to jest moja też sprawka, że Natalia u nas gra, bo chciałam ją tutaj ściągnąć. Śmieję się, że to jest chyba ostatni raz kiedy wygrywam taką statuetkę. Czuję jej oddech na plecach, więc dzisiaj powiedziałam, że za rok na pewno Natalia wygra, bo jest legendą naszego sportu. Mamy dobry team, bo jest Natalia, są zawodniczki z Węgier i z Czech, więc skład mamy dokładnie na środek tabeli – zauważa Karolina Pęk.

Borykasz się teraz z kontuzją, co się dzieje?

– Od dłuższego czasu miałam problemy z nadgarstkiem w lewej ręce. Prawdopodobnie w sierpniu-wrześniu już powiedziała dość i były wizyty u lekarzy i  fizjoterapeutów. Do mistrzostw Europy przygotowywałam się tak naprawdę dwa tygodnie, więc cieszę się, że w ogóle udało mi się w nich zagrać. Niedawno miałam zastrzyki, mini zabiegi na tę rękę i możliwe, że już niedługo wracam do gry. Możliwe, że w lutym albo marcu – dodaje Karolina Pęk.

Tytuł trenera roku powędrował do Massimo Bottiego, który Bogdankę LUK Lublin doprowadził do mistrzostwa Polski i triumfu w Pucharze Challenge. Najlepszym sportowcem młodzieżowym został snookerzysta Michał Szubarczyk.

Jedną nagrodę przyznali też internauci. Najlepszym sportowcem w głosowaniu mieszkańców województwa lubelskiego został kapitan Bogdanki LUK Lublin Marcin Komenda.

JK

Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w Lublinie

Exit mobile version