Od 1 września wejdzie w życie reforma edukacji dla przedszkoli i klas 1-4 szkoły podstawowej. O zmianach mówiła dziś w Lublinie wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
Umiejętności praktyczne przede wszystkim
Ministerstwo Edukacji w swoich zmianach stawia przede wszystkim na praktyczne umiejętności. Mówiła o tym w Lublinie wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
– Musi kształtować pewne kompetencje: osobiste, społeczne, ale również pojęcie sprawczości, dlatego że jeżeli badamy przynależność polskich uczniów do szkoły, jeżeli badamy ich ciekawość, zainteresowanie szkołą, to okazuje się, że akurat w tych dziedzinach polska szkołą często wypada najsłabiej we wszystkich krajach Unii Europejskiej – wskazała wiceministra.
Dlatego, jak mówi wiceministra Lubnauer, wzorując się na najlepszych, jak Singapur czy Irlandia, resort stara się tak kształtować zmiany programowe i ramowe plany nauczania, żeby rozwijały w młodych ludziach zainteresowania i ciekawość.
– Stąd na lekcjach, poza wiedzą teoretyczną, pojawią się doświadczenia edukacyjne, np. w ramach przyrody wyjście do parku i zbadanie wszystkich drzew, które rosną w okolicy, czy pojawią się moduły. Te moduły mają charakter przekrojowy – zaznacza Lubnauer. – Może być moduł klimatyczny, finansowy, edukacji medialnej, moduł dotyczący bezpieczeństwa, kultury. Te moduły pojawiają się na kilku przedmiotach, np. moduł edukacji medialnej to jest element języka polskiego, edukacji obywatelskiej czy informatyki. Kolejną zmianą jest tydzień projektowy, czyli tydzień, w którym uczniowie, wykorzystując wiedzę, którą nabywają na wszystkich przedmiotach, będą tworzyć projekty interdyscyplinarne.
CZYTAJ: Social media tylko dla starszej młodzieży. KO zapowiada nowe przepisy
Taki projekt interdyscyplinarny tworzy się w grupie, a więc jego zadaniem jest rozwijanie umiejętności pracy w grupie, liderskich czy planowania czasu, które – zdaniem ministerstwa – są niezbędne w obecnych czasach. Zmiany wiążą się także z nowymi przedmiotami.
– Przyroda dotychczas była tylko w klasie 4, przyroda będzie do klasy 6, po trzy godziny tygodniowo, tak żeby to był przedmiot, na którym interdyscyplinarnie uczymy się o zjawiskach, które nas otaczają – mówi wiceministra. – Elementy biologii, geografii, fizyki, chemii. To wszystko będzie miało miejsce na przyrodzie. Ogólnie przedmiotów przyrodniczych będzie o godzinę więcej niż dotychczas. Dotychczas w sumie wymiar był 20, a będzie 21 godzin. Kolejne to zajęcia praktyczno-techniczne, czyli umiejętności praktyczne, które mają szansę przydać się młodemu człowiekowi w jego życiu, od przyszycia guzika poprzez umiejętność wkręcenia czegoś w ścianę. Polska szkoła musi uczyć wiedzy głębokiej, czyli takiej wiedzy, która pozostaje z nami przez całe życie, ale musi też zaciekawić młodych ludzi na tyle, żeby chcieli uczyć się przez całe życie.

Zmiana dotycząca przedszkoli
Kolejna zmiana ma dotyczyć przedszkoli.
– Przedszkole to jest bardzo ważny czas w rozwoju dzieci. Muszę powiedzieć, że polskie przedszkola całkiem dobrze przygotowują dzieci do szkoły – przyznaje wiceministra Lubnauer. – Ale teraz widzimy, że są nowe wyzwania, w związku z tym po pierwsze, większa aktywność fizyczna, również ta zewnętrzna, czyli na dworze. Kwestie rozwoju pewnych kompetencji społecznych, ale również umiejętności manualnych, ale też to, że przedszkole ma być przestrzenią wolną od ekranów. Każdy zdaje sobie sprawę, że cyfryzacja ma blaski i cienie, w związku z tym planowe opóźnienie inicjacji dzieci jest bardzo ważnym elementem polskiej edukacji. To jest kolejna zmiana, która będzie miała miejsce.
Ma powstać ogólnopolski państwowy dziennik elektroniczny
Trwają także prace nad ogólnopolskim państwowym dziennikiem elektronicznym, który ma zacząć działać od 1 września 2027 roku
– Te plany w dalszym ciągu są aktualne. Przypomnę, że to, co już się udało. We wrześniu uczniowie otrzymali mLegitymację w mObywatelu Juniorze, a w grudniu nauczyciele mają już legitymację w mObywatelu – mówi wiceministra. – Kolejnym krokiem będzie kwestia dziennika elektronicznego, w ogóle cyfryzacja usług, np. to, że jeśli chodzi o egzaminy, w tej chwili bez żadnych problemów równocześnie tysiące uczniów loguje się, żeby otrzymać swój wynik egzaminu bardzo szybko po umieszczeniu go w sieci. To pokazuje, jak idzie cyfryzacja w edukacji. Dziennik elektroniczny jest kolejnym krokiem.
Ogólnopolski państwowy dziennik ma zapobiegać chociażby włamaniom
– Po to m.in. robimy państwowy dziennik elektroniczny, żeby mieć pewność nie tylko w kwestii dostępności, tego, że to będzie narzędzie dostępne za darmo dla nauczycieli i samorządów, ale również ze względu na bezpieczeństwo – zaznacza wiceministra. – Jednak to, za co odpowiada państwo, jest lepiej zabezpieczone, jeśli chodzi o kwestię bezpieczeństwa. Dla nas jest to bardzo ważne. Państwowy dziennik elektroniczny ma stać się alternatywą, która pozwoli samorządom, szkołom poczuć się bezpiecznie. Ale przede wszystkim rodzicom, jeśli chodzi o dane, które umieszczają w tego typu mechanizmie. Pamiętajmy o tym, że dane dotyczące nieobecności, dane dotyczące ocen to jednak są dane wrażliwe. W związku z tym, jeżeli to robi państwo, to państwo przede wszystkim musi zabezpieczyć to ustawowo, ale musi również zabezpieczyć to, jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo, tak żeby te narzędzia były w pełni szczelne i bezpieczne.

To, o czym również myśli ministerstwo, jak zapewnia wiceministra Lubnauer, to są szeroko zakrojone szkolenia dla nauczycieli.
– Te przygotowywane przez kuratoria przygotowujące do oceny kształtującej, do przyrody, do zajęć praktyczno-technicznych, jak i np. masywne szkolenia związane z cyfryzacją, ponieważ to też jest element zmiany dla 100 tys. nauczycieli w najbliższym czasie, bezpłatne oczywiście, jak również studia podyplomowe, np. wzmacniające nauczanie matematyki, języków obcych – mówi Lubnauer. – Działań, które pozwalają na wprowadzenie tej zmiany, jest bardzo wiele, jak również współpraca np. z wydawnictwami. Wydawnictwa od początku biorą udział w kształtowaniu podstaw programowych, tak żeby mogły przygotować podręczniki w pierwszym możliwym momencie, kiedy te podstawy zostaną już ostatecznie przyjęte, wiedzą też, jaki jest kierunek zmian, w związku z tym wiedzą, jaki jest cel i funkcja podręczników.
Social media tylko dla starszej młodzieży
Koalicja Obywatelska w najbliższym czasie ma także złożyć projekt dotyczący zakazu mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do 15. roku życia.
– Uważamy, że do tego momentu tego typu narzędzia są po prostu niebezpieczne, szkodliwe i źle wpływają na ich zdrowie psychiczne – mówi wiceministra Lubnauer. – Pani minister Nowacka zapowiedziała już wspólnie z panią poseł, przewodniczącą Komisji ds. dzieci i młodzieży Moniką Rosą oraz panem posłem Romanem Giertychem, że Koalicja Obywatelska w najbliższym czasie złoży projekt dotyczący zakazu dostępu do tego typu social mediów, wybranych przez dzieci i młodzież. Trzeba wprowadzić zasady, które wymuszą na providerach to, żeby dzieci do 15. roku życia nie mogły korzystać z social mediów. Obecnie wiemy, że mimo tego, że teoretycznie jest wskazany w regulaminach wiek 13 lat, jako wiek, w którym można korzystać, około półtora miliona dzieci do 13 lat korzysta z social mediów, różnego rodzaju. Każdy z nas wie, że bardzo szybko od treści, które są treściami wręcz bajkowymi, można dojść do treści, które absolutnie nie są przeznaczone dzieci, różnych form patostreamingu.
Projekt ustawy ograniczającej wiek użytkowników mediów społecznościowych ma być gotowy w lutym.
Lublin był drugim przystankiem na trasie „Kompas Jutra”, którego celem jest spotkanie z nauczycielami i omówienie nadchodzących zmian.
EwKa / opr. WM
Fot. Krzysztof Radzki
Pliki dźwiękowe
Przede wszystkim praktyka. Reforma edukacji od 1 września














