Miasto Lublin podsumowało sportowy rok 2025. Podczas czwartkowej (22.01) gali w Lubelskim Centrum Konferencyjnym z rąk prezydenta miasta Krzysztofa Żuka listy gratulacyjne otrzymało ponad 200 sportowców, którzy w minionym roku osiągnęli znaczące wyniki w swoich dyscyplinach.
W tym gronie był między innymi sprinter AZS-u UMCS-u Lublin, uczestnik lekkoatletycznych mistrzostw świata Łukasz Żak, z którym rozmawiał Józef Kufel.
– Nawet nie spodziewałem się, że tyle sportu w ogóle mamy w Lublinie. Ale też fajnie zobaczyć wszystkich działaczy, bo też zazwyczaj nie mamy okazji spojrzenia tym osobom face to face. Super jest zobaczyć te osoby, które nas wspierają przez wszystkie narzędzia całego miasta – mówi Łukasz Żak.
Rozpoczynasz już przygotowania do sezonu 2026?
– Już rozpocząłem. Pewnie będzie jakiś kontrolny start na hali na 60 metrów, ale to tak raczej na spokojnie, bowiem celujemy w sezon letni. Przed nami World Relays w Botswanie, w majówkę, więc dość wcześnie będziemy zaczynać ten sezon. W kwietniu będziemy lecieć do RPA. Tam się będziemy przygotowywać – dodaje Żak.
Podczas czwartkowej (22.01) uroczystości podsumowującej sportowy rok 2025 uhonorowane zostały również osoby zasłużone dla rozwoju lubelskiego sportu.
Medal „Gloria Lublinensi” otrzymał organizator imprez sportowych i turniejów piłkarskich dla dzieci i młodzieży Zbigniew Furman z TKKF Omega: – To jest moje 45 lat fajnej pracy z dziećmi i młodzieżą. Uważam, że jak człowiek może coś dać od siebie młodym ludziom i robi to sercem, to później daje efekt w dorosłym życiu tych młodych ludzi. Uczę ich, że sport to jest element wielkiej kultury. Największą nagrodą za te 45 lat w mojej pracy jest uśmiech dziecka i słowo „dziękuję”. Staram się tym młodym ludziom pokazać, co jest piękne, co daje radość. Zawsze im mówię „rób to, co daje ci zadowolenie i radość”. I na moich imprezach nie ma przegranych. Wszystkie drużyny, które biorą udział, są nagradzane.
Tytułem Zasłużony dla Miasta Lublin uhonorowany został trener pływania Sławomir Pliszka: – Niesamowite wyróżnienie. Myślę, że to całokształt pracy już ponad 35-letniej, wielu olimpijczyków, no i w roku minionym olimpijczycy niesłyszący. Ten tytuł to było to dla mnie duże zaskoczenie, wielkie wyróżnienie i jestem niesamowicie zaszczycony. Myślałem, że już czas na mnie, żeby już skończyć z tymi sukcesami, ale w ostatnim czasie przyszło kilku bardzo dobrych zawodników. Poświęcałem im całe swoje serce, wiedzę i doświadczenie. Za dwa lata w Los Angeles, może ktoś się pojawi ode mnie.
Czy z perspektywy czasu zmienia się trochę sposób pracy z młodzieżą, bo zmienia się młodzież. Inaczej chyba się nawet dociera do tych młodych ludzi teraz?
– Dokładnie. Porównuję, powiedzmy, cztery pokolenia, które wychowałem, to absolutnie jest kolosalna różnica. W mentalności i wiedzy, ale przede wszystkim też bodźca, które trzeba tymi dziećmi sterować. Dzisiaj jest dostęp do wszystkiego, do Internetu, do wiedzy takiej, która nie zawsze jest dobra i właściwa. Przez to zadanie jest trochę utrudnione. Ale z drugiej strony ja też mogę zdobywać wiedzę, jak się trenuje na świecie, jak trenują zawodnicy w innych krajach. To pomaga nam też wszystkim rozwijać się. Zmieniłem radykalnie metody treningowe. Cały czas się rozwijam, cały czas się dokształcam, więc idę z duchem czasu, testuję pewne rzeczy. W tej chwili idę też według nowego zupełnie programu, który drugi rok realizuję i myślę, że sukcesy za rok, za dwa powinny być widoczne – dodaje Sławomir Pliszka.
Ponadto Medal Prezydenta Miasta Lublin za wieloletni wkład w rozwój sportu i propagowanie kultury fizycznej wśród młodzieży szkolnej otrzymał Dariusz Pszczelnik.
JK
Fot. Lublin – Miasto Sportu
Pliki dźwiękowe
Zbigniew Furman
Łukasz Żak
Sławomir Pliszka





















