Nie milkną echa komentarzy po sobotniej akcji, jaką Stany Zjednoczone przeprowadziły w Wenezueli. Prezydent Nicolas Maduro i jego żona zostali dziś doprowadzeni do nowojorskiego sądu, gdzie zostały im postawione zarzuty dotyczące przestępstw narkotykowych i terroryzmu. Wenezuelski dyktator nie przyznał się do zarzucanych mu czynów – podaje Informacyjna Agencja Radiowa.
O komentarz do sytuacji politycznej i ewentualne jej konsekwencje Wojciech Brakowiecki poprosił doktora Jakuba Olchowskiego – dyrektora Centrum Kompetencji Europejskich UMCS i analityka w Instytucie Europy Środkowo-Wschodniej.
Z 2 na 3 stycznia Stany Zjednoczone przeprowadziły operację specjalną, bo skądś chyba już to znamy.
– Skądś to znamy i to jest trochę niepokojące. Po tej operacji jest dużo głosów pochwalnych, czy takich, które pozytywnie odnoszą się do tego, co się stało. Natomiast nie byłbym taki pewien, czy jest się z czego cieszyć, zwłaszcza z perspektywy naszej części świata.
Wenezuela to kraj prawie trzy razy większy od Polski.
– Tak, to jest też kraj, który ma gigantyczne zasoby ropy naftowej, drugie na świecie. Wbrew wielu głosom, które twierdzą, że Amerykanom chodzi tylko o ropę – nie do końca. To wymagałoby gigantycznych nakładów. To jest tak zwana ciężka ropa i te zasoby nie są takie łatwe do wykorzystania. Ale mniejsza o to. Amerykanie będą je kontrolować i to już jest bardzo ważne. Ale z naszej perspektywy to nie jest najistotniejsze. Najistotniejsze jest zupełnie co innego, mianowicie pewien sygnał, który poszedł w świat. Poszedł w świat sygnał, że można tak robić. Duży i silny może załatwiać swoje interesy właśnie w taki sposób, czyli siłą. I to jest bardzo niepokojące dla nas, dla naszej części świata z różnych powodów. To jest dość szeroka układanka, ale przede wszystkim to jest sygnał, że wracamy, to jest jeden z wielu symptomów rozkładu tego porządku międzynarodowego, który to rozkład już od dobrych paru lat obserwujemy. To jest kolejny sygnał rozkładu tego porządku międzynarodowego. Mianowicie niestety wracamy ewidentnie do koncepcji stref wpływów.
CZYTAJ: USA przeprowadziły atak na Wenezuelę, obalając Maduro
Pretekst był inny i tu znowu scenariusz nam się powtarza, bo w przypadku Wenezueli pretekstem były narkotyki, a może nie pretekstem?
– To nie jest istotne, jaki był pretekst. Ważne jest, co się wydarzyło. A wydarzyło się to, że Stany Zjednoczone, używając siły, dokonały operacji zbrojnej na terenie innego państwa. To jest istotne. Oczywiście to widzi Rosja, to widzą Chiny, to widzą różne inne mocarstwa czy państwa mające aspiracje na przykład do tego, by być mocarstwami regionalnymi. I oczywiście to jest kolejny argument – tak na marginesie – którego Rosja będzie używać już zawsze. Argument, który oczywiście też pójdzie w świat i będzie podchwytywany, już jest podchwytywany, że Zachód nie ma prawa oceniać na przykład tego, co robi Rosja z Ukrainą, bo przecież robi to samo. Przecież Rosja też tylko wyzwala Ukrainę od nazistowskiego reżimu w Kijowie, tak samo jak Stany Zjednoczone właśnie aresztują złego dyktatora właściwie w jego domu.
Rosja i Chiny oprotestowały tę akcję Amerykanów.
– Oczywiście, że oprotestowały, bo to jest świetny argument, żeby pokazać światu, że no jak to, Amerykanie znowu łamią prawo międzynarodowe, my się z tym nie zgadzamy. My absolutnie jesteśmy przeciwni takiemu haniebnemu aktowi łamania prawa międzynarodowego, już pomijając fakt, że sami to robimy. Rosja przede wszystkim. Więc nic dziwnego. Takie argumenty też się pojawiały w przestrzeni publicznej, że dla Rosji to był porządny cios w twarz. Dlatego że Wenezuela, od niedawna partner strategiczny Rosji, nie mogła liczyć na pomoc Rosji. Rosja nic nie zrobiła. Wenezueli i Maduro nie pomógł sojusz z Rosją, tak jak nie pomógł Asadowi sojusz z Rosją i tak jak Iranowi nie pomógł sojusz z Rosją. Rosja jest bezradna i oczywiście, że to jest przytyczek czy cios w wizerunek Rosji. Już abstrahując od tego, że to Amerykanie pokazali Rosjanom, jak się robi specjalną operację wojskową.
Po Arabskiej Wiośnie Stany Zjednoczone jakby odrobiły lekcje.
– Nie jestem pewien. Nie jestem pewien, biorąc pod uwagę przede wszystkim charakter działań tej administracji Stanów Zjednoczonych. Coś zrobili. Operacja wojskowa została przeprowadzona wzorowo. I co dalej? Nie wiem, czy oni już zapomnieli o tym, co się wydarzyło w Iraku, kiedy też operacja wojskowa została przeprowadzona bardzo szybko i bardzo sprawnie. I konsekwencją była trwająca wiele lat wojna domowa, która w gruncie rzeczy doprowadziła do tego, że dzisiaj Irak jest może nie państwem upadłym, ale państwem mocno dysfunkcjonalnym. O Libii czy o Afganistanie nawet nie wspominam, bo sytuacja jest dość podobna. Natomiast co innego jest niebezpieczne, mianowicie to, że to jest kolejny sygnał, że Amerykanie wracają do pewnego myślenia strategicznego o świecie, które było dla nich charakterystyczne 100 lat temu.
Te strefy wpływów, o których pan wspomniał.
– Tak, strefy wpływów. Ameryka dla Amerykanów. Dlaczego Ameryka Południowa generalnie nie przepada za Stanami Zjednoczonymi? Dlatego, że Stany Zjednoczone przez bardzo długi czas prowadziły wobec Ameryki Południowej, czy traktowały ją jako strefę swoich wpływów, instalując tam różne rządy sobie posłuszne. Ameryka Łacińska nie przepada za gringos, najogólniej rzecz biorąc, a to jest kolejny argument, że Amerykanie wracają do tego sposobu myślenia.
I vice versa, bo Donald Trump zapowiedział, że jego apetyt może być zdecydowanie większy. Wspomniał o interwencji w Meksyku.
– Tak, ale to doskonale wpisuje się w ten sposób myślenia i to właśnie jest niebezpieczne dla nas, bo to jest kolejny argument za tym, że my – Europa – musimy zacząć myśleć o sobie, bo to oznacza, że Amerykanie już nie będą tutaj tak bardzo zaangażowani jak do tej pory. Więc niestety tak to jest.
Pokusi się pan o jakiś scenariusz na najbliższy czas? Co może wyniknąć z tej interwencji Stanów Zjednoczonych, z aresztowania Nicolasa Maduro?
– Świat jest teraz tak niezerojedynkowy i tak turbulentny, że tu naprawdę można pisać różne scenariusze. Natomiast ja obawiam się, że to przyczyni się do dalszej erozji całego porządku międzynarodowego opartego m.in. o system bezpieczeństwa zbiorowego, jedyny, jaki mamy, czyli Organizację Narodów Zjednoczonych. Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny, czyli ci, którzy najbardziej mają teraz apetyty na dzielenie świata według stref wpływów i według tego, kto silniejszy, to są, przypomnijmy, stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, którzy mają gigantyczne uprawnienia, jeśli chodzi o funkcjonowanie tej organizacji właśnie w dziedzinie bezpieczeństwa. I to jest niepokojące. Dla nas natomiast, dla Europy Środkowej i dla Polski, wniosek raczej nie płynie pozytywny, bo, tego nie wiemy, ale nie jest wykluczone, że skoro Stany Zjednoczone koncentrują się na Ameryce Południowej, to być może jest to furtka, czy zielone światło, do tego, żeby Rosjanie zajęli się swoją strefą wpływów, czy tym, co uważają za swoją strefę wpływów, czyli nami.
Czyli każdy ma swoją bliską zagranicę. Mało to optymistyczne na nowy rok.
– Właśnie. Takie są czasy.
WBr / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. WM
Fot. EPA/NICOLE COMBEAU / POOL Dostawca: PAP/EPA
Pliki dźwiękowe
Rozmowa z dr. Jakubem Olchowskim

![Politolog o akcji USA w Wenezueli: Dla Polski wniosek raczej nie płynie pozytywny [AKTUALIZACJA] 1 EAttachments9253945bf9c058b8fea86a21a6d687a7c52f172 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9253945bf9c058b8fea86a21a6d687a7c52f172_xl-750x375.jpg)


![Najmłodsi piłkarze na spotkaniu z marszałkiem województwa [ZDJĘCIA] 4 EAttachments925382661133c50d569179b9b6a2d23cd57e031 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments925382661133c50d569179b9b6a2d23cd57e031_xl-350x250.jpg)



![Lubelski kościół po pożarze. Ruszył demontaż wieży [ZDJĘCIA, WIDEO] 8 EAttachments9253988e1fe33f9ee117127a0cbcd32c45c5e6e xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9253988e1fe33f9ee117127a0cbcd32c45c5e6e_xl-350x250.jpg)
![Top 5 wydarzeń kulturalnych w regionie [5 stycznia - 11 stycznia] 9 EAttachments9253718c42f381b5b06f7bc66f3a97fd8532781 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9253718c42f381b5b06f7bc66f3a97fd8532781_xl-350x250.jpg)

