W grudniu po ponad 20 latach stanowisko prezesa klubu piłki ręcznej Azoty Puławy opuścił Jerzy Witaszek. Jego miejsce zajął dotychczasowy dyrektor sportowy Artur Witkowski.
Nowy sternik przyznaje, że przed nim dużo pracy, by poprawić sytuację klubu.
– Jest to ciężkie wyzwanie. Sytuacja, z której wyszliśmy, troszeczkę się poprawiła, ale nadal nie jest to tak, jak może wyglądać, więc dużo pracy, dużo spotkań, dużo wyjazdów, rozmawiania z potencjalnymi partnerami, sponsorami. Jest to wyzwanie, ale myślę, że podołamy.
Jakie najważniejsze cele stoją przed panem?
– Najważniejszym celem jest to, żeby drużyna zaczęła zdobywać punkty. Ja w nią cały czas wierzę. To są zawodnicy, którzy potrafią grać w piłkę ręczną. To są reprezentanci krajów i Ukrainy, i Rumunii, i Polski. Są młodzi zawodnicy, którzy przeszli szkolenia centralne w SMS-ach, obijali się też o kadry młodzieżowe, więc ten zespół zacznie wygrywać i myślę, że to jak najszybciej nastąpi.
Przy klubie spędził pan mnóstwo czasu. Teraz kiedy jest pan prezesem Azotów Puławy, co będzie trzeba zmienić w funkcjonowaniu?
– Jeżeli chodzi o organizację, klub naprawdę nieźle funkcjonował. Szkolimy grupy młodzieżowe od 1-3 do liceum, do juniora. Dalej będziemy tym się zajmować. Oczywiście sukcesy pierwszej drużyny wpływają na to, czy tych zawodników będzie więcej, czy mniej, bo jesteśmy nie za dużym miastem. Myślę, że to szkolenie młodzieży i wsparcie pierwszej drużyny jakoś fajnie nam się poukłada i będziemy dalej szli do przodu.
Puławscy szczypiorniści rywalizujący w Orlen Superlidze do gry wrócą w lutym.
Z Arturem Witkowskim rozmawiał Patryk Jakubczak.
PJ / opr. LisA
Pliki dźwiękowe
Rozmowa z Arturem Witkowskim







![„Miło, że ludzi to cieszy”. Świąteczna iluminacja lokalną atrakcją [ZDJĘCIA] 7 EAttachments92499051b45f069ae3ac57c0373e70e7128f06d xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments92499051b45f069ae3ac57c0373e70e7128f06d_xl-350x250.jpg)


