Spore obłożenie w lubelskich noclegowniach i ogrzewalniach. W placówce prowadzonej przy ulicy Dolnej Panny Marii przez Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta minioną noc spędziły 34 osoby, czyli 4 ponad stan.
CZYTAJ: Zima daje się we znaki. Trudne warunki na drogach regionu
– Nikomu nie odmawiamy pomocy, zwłaszcza teraz gdy często służby przywożą do nas osoby prosto z mrozu – mówi kierownik ogrzewalni, Renata Babiarz. – Chodzą do nas osoby, które są wychłodzone, osoby, które są bardzo osłabione. To są osoby, które na przykład nie jadły kilka dni, albo są to osoby, które spożywały jeden posiłek, bo na szczęście mamy kuchnie Brata Alberta. Zostały też przywiezione do nas osoby, które potrzebowały interwencji medycznej.
Obecnie ogrzewalnia przy ul. Dolnej Panny Marii – ze względu na ujemne temperatury – funkcjonuje całodobowo.
MaTo / opr. AKos
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Renata Babiarz










