Odwołane kursy niektórych autobusów, problemy z uruchomieniem samochodów, przenikające zimno i obawy kierowców tirów przed dłuższą jazdą – to tylko niektóre problemy, z jakimi od dłuższego czasu zmagają się mieszkańcy Lubelszczyzny w związku z dużymi mrozami.
Minionej nocy na krańcach południowo-wschodnich temperatura wynosiła -20 stopni, a na krańcach północno-zachodnich -15. Sprawdziliśmy, jak z tą trudną sytuacją radzili sobie dziś mieszkańcy Białej Podlaskiej okolic.
Pan Marcin z gminy Rokitno spędził dziś trzy godziny, oczekując w Białej Podlaskiej na autobus do swojej miejscowości. Jak mówi, ma sprawdzone sposoby na przetrwanie mrozu. – Herbata w termosie, jakieś ubrania termiczne, ocieplające mam cały czas ze sobą. Poczekalnia, w której czekam, jest średnio ogrzewana. Moje dłonie są jednak trochę szorstkie, sinawe, a to dlatego, że byłem na zewnątrz. A tutaj można spojrzeć na drzwi wejściowe, jest szpara, czyli na pewno ucieka ciepłe powietrze, ale jest lepiej niż na zewnątrz, odczuwa się różnicę, bo nie ma wiatru.
– Do tej pory mieliśmy odwołany jeden kurs, do Konstantynowa przez Janów – mówi dyrektor jednej z firm przewozowych, Paweł Borysiuk. – Niestety autobus nam zamarzł, po prostu nie odpalił, nie byliśmy w stanie go uruchomić. W takiej sytuacji należy po prostu poczekać, próbować rozgrzać autobus, rozgrzewamy filtry i tak dalej, bo tutaj jest największy problem.
Pasażerowie dojechali do Konstantynowa? – Tak, oczywiście. Każdy z pasażerów został zabrany – mówi Borysiuk. – Jeśli nie pojechał autobus, to pojechały dwa mniejsze busy, więc każdy dostał się do Białej Podlaskiej. Staramy się zapełniać te luki, które są.
CZYTAJ: Nie tylko szczypie w nos. Mróz daje się we znaki mieszkańcom Zamościa
– Problemy nie ominęły też komunikacji miejskiej w Białej Podlaskiej – mówi prezes MZK Krzysztof Trochimiuk. – Dwa kursy mieliśmy zerwane, linii G i linii L, ponieważ autobus niestety zamarzł. Chcieliśmy na tę linię postawić drugie auto.
Sprawdziliśmy, jak z mroźną aurą radzą sobie kierowcy tirów. Pan Adrian planował dziś wyjazd na Białoruś.
– Jak śniegu nie ma na drodze, to nie jest jeszcze jakiś problem, ale jak śnieg nasypie, to wtedy wiadomo, jest niebezpieczeństwo, bo jest ślisko – mówi pan Adrian. – W kabinie jest ciepło, bo ustawia się ogrzewanie.
Były problemy z uruchomieniem samochodu? – Akurat z ciężarówką nie miałem, ale z osobówką miałem, latem jeździ się dużo lepiej, spokojniej, człowiek się nie stresuje. W zimie można pojechać w trasę, ciężarówka może przemarznąć i wtedy będzie problem – mówi pan Adrian.
Jakieś specjalne przygotowania na taką trasę w związku z mrozami?
– Mam kuchenkę gazową, gaz, mam herbatę, mam kawę, wszystko mam, plus takie na zewnątrz to szpadel, sól, łańcuchy, żeby można było wyjechać, w razie jak się gdzieś ugrzęźnie czy coś – mówi pan Adrian.
Właściciel firmy przewozowej Marcin Potapczuk z Białej Podlaskiej uczula swoich kierowców na odpowiednie przygotowanie ciężarówek. – Przede wszystkim odśnieżamy zawsze naczepy ze śniegu, lodu, bo to jest bardzo niebezpieczne i może tworzyć poważne problemy na drodze – wskazuje Potapczuk.
W bialskiej noclegowni przebywa obecnie 11 bezdomnych osób, placówka ta przygotowana jest na przyjęcie 20 osób.
– Dodatkowo, jak co roku, uruchomiliśmy na okres zimowy również ogrzewalnię dla bezdomnych – mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej Kamil Węgliński. – 11 osób bezdomnych przebywa w noclegowni, ale tych osób w kryzysie bezdomności w Białej Podlaskiej jest więcej. – Tak, rzeczywiście, bezpośrednio jeszcze przed sezonem zimowym, przygotowując się właśnie do tego okresu, zrobiliśmy takie bardzo skrupulatne rozeznanie sytuacji, jak to wygląda w mieście. Więc rzeczywiście w przestrzeni publicznej mieliśmy osoby bezdomne, które nie chciały korzystać z tego schronienia, które oferujemy w ramach świadczeń z pomocy społecznej. Stale monitorujemy te miejsca i utrzymujemy kontakt z tymi właśnie osobami, które w tych miejscach, w przestrzeni publicznej w jakiś sposób namierzyliśmy. Te osoby z różnych względów nadal niektóre z nich nie korzystają z naszej noclegowni, ale mamy informację, że w okresach nasilenia tych niskich temperatur powietrza, te osoby znajdują schronienie u innych znajomych, w jakichś mieszkaniach, domach prywatnych, więc nie pozostają w tych miejscach w przestrzeni publicznej. Natomiast zarówno my, czyli pracownicy socjalni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, jak również funkcjonariusze Policji, Straży Miejskiej, stale te miejsca monitorujemy, odwiedzamy te osoby.
Bardzo niskie temperatury pozostaną z nami jeszcze do soboty (24.01). W niedzielę (25.01) przewidywane jest ocieplenie, natomiast od piątku (23.01) zapowiadane są opady śniegu.
Wszystkie drogi na terenie powiatu bialskiego i Białej Podlaskiej są przejezdne. Miejscami na drogach powiatowych zalega warstwa śniegu.
MaT / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska
Pliki dźwiękowe
Mróz nie odpuszcza. Utrudnienia w komunikacji i na drogach










