Piłkarze Motoru Lublin wracają do rywalizacji o ligowe punkty. W 19. kolejce rozgrywek jutro żółto-biało-niebiescy podejmą Pogoń Szczecin.
Przed tym spotkaniem z dziennikarzami spotkał się trener zespołu Mateusz Stolarski. Najciekawsze wątki piątkowej konferencji prasowej zebrał Józef Kufel.
Szkoleniowiec Motoru zapewnia, drużyna jest dobrze przygotowana do rundy wiosennej.
– Parametry motoryczne nic nie sugerują tego, że miałoby się coś złego dziać po prostu z zawodnikami, więc myślę, że taki poziom przygotowania jest optymalny – mówi Mateusz Stolarski.
Formę zawodnicy lubelskiego zespołu szlifowali na dwutygodniowym obozie w Turcji.
– Ogólnie wszystko organizacyjnie przebiegało zgodnie z planem. Też nie mieliśmy zbyt wiele urazów w trakcie tego okresu, więc mogliśmy pracować w komplecie. Jedyne moje zmartwienie to fakt, że ostatni mecz towarzyski został odwołany ze względu na warunki pogodowe – wyjaśnia trener Motoru Lublin.
Do skutku nie doszedł sparing z Wardarem Skopje. Tym samym lubelska drużyna zimą rozegrała tylko dwa mecze kontrolne. W obu zwyciężyła 5:1 najpierw pokonując Stal Stalowa Wola, a potem serbski IMT Novi Belgrad. To dobry prognostyk przed ligą w której różnice między zespołami są minimalne. Jesienią Motor zgromadził 21 punktów i ma zaledwie punkt zapasu nad strefą spadkową. Każda wiosenna zdobycz będzie więc na wagę złota. Jak w założeniach ma prezentować się drużyna?
– Chcemy jeszcze bardziej być takim zespołem, może nie brawurowym, ale jeszcze bardziej odważniejsi w działaniach. Dużo pracowaliśmy nad momentem kiedy odbieramy piłkę i doprowadzamy ją do pola karnego, tak aby lepiej te kontrataki finalizować, więc to był jeden z tematów. Drugi temat bardzo ważny, to było skupienie się na stałych fragmentach gry zarówno w defensywie jak i ofensywie i trzecia sprawa pracowaliśmy nad wysokim pressingiem, bo będą tam małe zmiany, które mam nadzieję w najbliższym czasie okażą się dla nas skuteczne – tłumaczy trener Stolarski.
Jak dotąd nie ma za to zmian kadrowych. Klub nie wytransferował żadnego z trzech graczy, którym dał światło na poszukiwanie nowego pracodawcy. Nie udało się też nikogo pozyskać.
– Prezes Jakubas ma jasną wizję. On nie chce ścigać się w wydawaniu pieniędzy z innymi klubami i płacić za transfery, które płacą ci najwięksi. Ma filozofię taką, aby klub pozyskiwał piłkarzy do 24, 25 roku życia, którzy są potencjałem sprzedażowym, który klub może wytransferować, a jednocześnie możemy ich rozwinąć i będą wtedy efekty na boisku poprzez jakość. Wiadomo, żeby tak działać, to musimy być bardzo mocni, jeśli chodzi o pion sportowy – dodaje Mateusz Stolarski.
Ten został wzmocniony doświadczonymi skautami, Piotrem Sadowskim i Pawłem Beliną. Po odejściu Pawła Golańskiego w Motorze nie ma jednak dyrektora sportowego, a tematem transferów zimą zajmowali się trener i zarząd klubu.
– Temat transferowy na ten okres zimowy od początku był dla mnie bardzo prosty. Uważam, że do Motoru muszą dołączyć zawodnicy, którzy będzie to duże prawdopodobieństwo, że z marszu wejdą do pierwszego składu i po prostu pokażą swoją jakość i wzmocnią zespół, ponieważ 13 drużyn w rundzie jesiennej miało nieudaną rundę. Odległości w tabeli są bardzo bliskie, więc idziemy po zawodników, którzy to w moim odczuciu, w odczuciu też tego małego pionu sportowego i mojego sztabu szkoleniowego będą w stanie nam dać coś extra. Na ten moment podjęliśmy cztery tematy, które chcieliśmy sfinansować, albo zawodnik podjął decyzję o pójściu do innego klubu, albo po prostu nie byliśmy w stanie finansowo może nie że sprostać, ale po prostu rozbiegliśmy się w negocjacjach kontraktowych, dlatego szukamy dalej – dopowiada Stolarski.
Wśród zawodników, których Motor chciał ściągnąć nad Bystrzycę byli Brazylijczyk Luquinhas i reprezentant Gwadelupy, Kilian Bevis. Obecnie klub prowadzi kolejne transferowe negocjacje. Trener Stolarski zaznacza jednak, że priorytetem są dla niego zawsze zawodnicy, których ma do dyspozycji.
– Zawsze podkreślałem, że najważniejsi są zawodnicy, którzy są tu i teraz. Mamy wartościowych zawodników u siebie w składzie i będziemy musieli sobie wszyscy wspólnie tutaj poradzić i w momencie kiedy ktoś w trakcie jeszcze tego okna dojdzie i będzie w stanie pomóc, będzie bardzo fajnie. Jeżeli zostaniemy w tym składzie, w którym dysponujemy teraz, to gramy. Mamy 16 spotkań przed sobą i musimy zrobić wszystko, żeby w tych spotkaniach z tym składem, które mamy, osiągać jak najlepsze wyniki –
Pierwszy mecz już jutro na Motor Lublin Arenę zawita mająca tyle samo punktów co żółto-biało-niebieski Pogoń Szczecin.
O atmosferze w zespole mówi bramkarz Ivan Brkić.
– Jako drużyna czujemy się dobrze. Z niecierpliwością czekamy na wznowienie sezonu. Po pierwszej rundzie jest w nas spory niedosyt. Chcemy pokazać się ze znacznie lepszej strony niż jesienią. Znamy nasze cele i będziemy walczyć, by je zrealizować. Pogoń to dobra drużyna, ale jak każdy rywal mają swoje mocniejsze i słabsze strony. Przeanalizowaliśmy ich grę i postaramy się wykorzystać, te elementy, z którymi mają kłopot. Mam nadzieję, że uda się nam zdobyć bramki i wygrać to spotkanie – dodaje Ivan Brkić.
Pierwszy gwizdek w meczu Motoru z Pogonią o 12:15.
Mecz będziemy transmitować w całości na www.radiolublin.pl, a dodatkowo relacje ze spotkania pojawią się na naszej antenie.
JK
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Motor Lublin wraca do rywalizacji o ligowe punkty. Przed lubelskimi piłkarzami mecz z Pogonią Szczecin
Ivan Brkić









