Jak przebiegł Sylwester na SOR w Lublinie?

EAttachments9248228708a034eb5a53ba84a95f785c00bf44c xl

Noc sylwestrowa w województwie lubelskim przebiegła spokojnie – informują służby dyżurne. W samym Lublinie sporo pracy mieli jednak ratownicy medyczni, a także lekarze. 

Jak wyglądała praca na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym?

– Tylko dwa urazy, jeśli chodzi o petardy, dwa pobicia, więc statystycznie, w porównaniu z zeszłym rokiem, nie tak dużo – mówi kierownik SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie, Agnieszka Ponieważ. – Było niestety trochę pracy dla toksykologów, bo mieliśmy kilka przypadków zatruć różnymi substancjami psychoaktywnymi. Zdarzenia z petardami to były urazy dłoni. Dla wszystkich – i dla nas, i dla pacjentów – były to raczej urazy mniej ciężkie. Zaopatrywaliśmy osoby, które były w stanie nietrzeźwości. 

CZYTAJ: Amelka pierwszym dzieckiem. Noworoczne narodziny w lubelskim szpitalu

W ubiegłoroczną noc sylwestrową na SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym trafiło w sumie kilkanaście osób. 

MaTo / opr. WM

Fot. Piotr Michalski / archiwum RL

Exit mobile version