Zmarł Michał Urbaniak – muzyk jazzowy, kompozytor i aranżer. O jego śmierci poinformowała rodzina. „Żył i czuł wielkimi nutami” – napisała w mediach społecznościowych żona Michała Urbaniaka Dorota Palmowska.
– Ciężko zapracował na swój światowy sukces – mówi dziennikarka Radia Lublin, Magdalena Fijałkowska. – Oczywiście należy wymienić tutaj współpracę z Milesem Davisem w połowie lat 80., ale przecież już kilkanaście lat wcześniej zdobył główną nagrodę na bardzo prestiżowym festiwalu jazzowym w Montreux i to właśnie otworzyło mu drogę do światowej kariery, która mogła trwać tyle dekad dzięki jego kreatywności i wizjonerstwu, ale również dzięki umiejętności ryzykowania w wielu muzycznych sytuacjach.
Michał Urbaniak urodził się w Warszawie w 1943 roku. Wychował się w Łodzi, gdzie pobierał klasyczną edukację muzyczną, jednocześnie grając jazz w cenionym zespole dixielandowym Tiger Rag. W 1969 roku założył Grupę Michała Urbaniaka (m.in. z Urszulą Dudziak, Adamem Makowiczem i Czesławem Bartkowskim), z którą zarejestrował w serii Polish Jazz albumy „Live Recording” i „In Concert”.
CZYTAJ: Zmarła poetka i piosenkarka Magda Umer
W 1973 roku artysta wyjechał do USA i podpisał kontrakt z prestiżową wytwórnią Columbia Records, która wydała cieszące się wielkim powodzeniem płyty „Atma”, „Fusion III” i inne. W Stanach Zjednoczonych współpracował z elitą światowego jazzu: Ronem Carterem, Lennym White’em, Larrym Coryellem, Billym Cobhamem, Marcusem Milerem i wieloma innymi. Pracował – jako jedyny Polak – z legendarnym trębaczem Milesem Davisem, nagrywając ścieżkę skrzypiec do płyty „Tutu”.
Był ambasadorem Łodzi w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Napisał muzykę do 25 filmów amerykańskich. Laureat Polskiej Nagrody Filmowej – Orła dla odkrycia roku i głównej nagrody dla najlepszego aktora na Festiwalu Filmowym w Tallinnie za rolę Włodzimierza w filmie „Mój rower” (2012).
Zostawił po sobie dźwięki, które nie milkną, i postawę, która wciąż zobowiązuje: by nie bać się iść własną drogą – napisała o zmarłym Michale Urbaniaku ministra kultury Marta Cienkowska. – Odszedł Michał Urbaniak – artysta, który pokazał nam, że jazz to wolność, odwaga i nieustanna rozmowa ze światem – napisała w serwisie X. Ministra kultury podkreśliła, że jako fanka jazzu czuje osobistą stratę, ale też „ogromną wdzięczność za muzykę, która przez dekady dawała poczucie swobody i sensu”. – Zostawił po sobie dźwięki, które nie milkną, i postawę, która wciąż zobowiązuje: by nie bać się iść własną drogą – napisała szefowa MKiDN.
RL / Informacyjna Agencja Radiowa / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. Mirosław Trembecki / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Magdalena Fijałkowska











