Odczuwają wykluczenie, tęsknotę za rodziną i ciepłem domowym – święta to trudny okres dla osób bezdomnych przebywających w schroniskach i noclegowniach.
– Trzeba tu znaleźć swoje miejsce – ja przezwyciężam samotność w kuchni – mówi mieszkający od sześciu lat w puławskim schronisku dla bezdomnych mężczyzn Dariusz Boroch. – Nie mam nikogo z rodziny, wszyscy poumierali, więc to są dla mnie smutne święta. Ale przygotowuję się, nie ma czasu myśleć o jakichś głupotach, cały czas kuchnia i kuchnia. Lubię tę pracę i dlatego pomagam. Na święta zrobiłem śledzie, przychodzą ludzie, którzy mają obiady. Przygotowujemy dla nich paczki, bigos, pierogi, śledzie.
Puławskie schronisko dla bezdomnych imienia Świętego Brata Alberta dysponuje czterdziestoma miejscami. Obecnie placówka ma komplet pensjonariuszy, jednak każdy potrzebujący może tam znaleźć doraźne schronienie i ciepły posiłek. Warunkiem jest trzeźwość.
ŁuG / opr/ LisA
Fot. archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Dariusz Boroch




![Biuro przyjazne dla pracownika. Projekt lubelskiej studentki [ZDJĘCIA] 5 EAttachments9647147f3ccdd27d2000e3f9255a7e3e2c48800 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9647147f3ccdd27d2000e3f9255a7e3e2c48800_xl-350x250.jpg)





