• Lublin
  • Biała Podlaska
  • Chełm
  • Hrubieszów
  • Kraśnik
  • Lubartów
  • Łęczna
  • Puławy
  • Świdnik
  • Tomaszów Lubelski
  • Włodawa
  • Zamość
Radio Lublin
weather icon 25°C
PODCASTY
KALENDARIUM
SŁUCHAJ
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
wtorek, 1 września 2026
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Radio Lublin
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
Radio Lublin

Radio Lublin > Audycje > Puszka Pandory > „Szacunek, Panie Halford!” – Radio Lublin z wizytą na koncercie Judas Priest w Łodzi

„Szacunek, Panie Halford!” – Radio Lublin z wizytą na koncercie Judas Priest w Łodzi

10 lipca 2025 / 09:23
A A
20250707 211906 2025 07 10 092648
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Niepodrabialny klimat, świąteczna atmosfera, niepowtarzalne emocje. W poniedziałkowe popołudnie w Łodzi, zwykły, wczesnotygodniowy i wczesnowakacyjny tryb życia dużego miasta przeplatał się z fanatyczną celebracją przyjazdu do Polski samozwańczych “Bogów Metalu” – Judas Priest. 

Najzagorzalsi fani legendy z Birmingham polowali na członków zespołu już w niedzielę – grupa wylądowała w Łodzi późną nocą, po czym zameldowała się w jednym z popularnych hoteli w centrum. Fanowską misję z dość dużą skutecznością utrudniała ochrona zespołu, ale tym najbardziej wytrwałym cel udało się osiągnąć. W ruch poszły okładki, winylowe koperty a nawet… gitary. I jedynie wokalista Rob Halford pozostał nieuchwytny aż do końca swojego pobytu w Polsce. 

Koncert Priest odbywał się w Atlas Arenie – miejscu, które nie jedną sławę światowego formatu już gościło. W porównaniu do innych hal koncertowych, łódzki obiekt to ten nieco bardziej kameralny – może pomieścić maksymalnie 13 000 uczestników. W poniedziałkowy, wakacyjny wieczór była to liczba wystarczająca – wg szacunków z różnych źródeł, na parkiecie i trybunach hali odliczyło się ponad 7000 osób. Trudno powiedzieć czy to wynik zadowalający – biorąc pod uwagę fakt że poniedziałek z definicji nie jest najlepszym dniem na koncert i dodając do tego czas wakacyjnego rozprężenia, można uznać, że brytyjska ekipa znów średnio trafiła z terminem koncertu w naszym kraju. Przypomnę że rok temu koncert Judas Priest wypadał w… Wielką Sobotę. 

Po wejściu na Atlas Arenę w oczy rzuca się od razu dość mała scena – mała, w porównaniu chociażby do przywołanego koncertu sprzed roku, z Krakowa. Na tejże scenie gra już support – power metalowy Gloryhammer, którego partycypacja u boku legendarnych Priest była szeroko komentowana na wszelakich forach fanowskich. Grupa uprawia dość modernistyczny stylowo metal, z rozbudowanymi aranżacjami klawiszowymi i uproszczonymi fakturami melodyjnymi. Co bardziej złośliwi twierdzili, że to bardziej “metalo-polo” niż power metal. W mojej perspektywie, nie jest wcale tak źle, choć band brzmi w Łodzi dość nieselektywnie – gęsta praca sekcji rytmicznej w zasadzie zlewa się z gitarowym jazgotem i klawiszowymi tłami. Dobrze, że słychać chociaż co śpiewa Angus McFife II, bo facet obdarzony jest dość przyjemną barwą głosu. W głowę najbardziej wbija się utwór “Hootsforce”, choć ortodoksyjni metalowcy za sprawą wyrazistego, tanecznego rytmu, dostają w tym momencie torsji. Na szczęście, są raczej w mniejszości, bo wiele osób reaguje dość entuzjastycznie na energiczną propozycję powerowej grupy. Na koniec swojego występu, Gloryhammer odgrywa jeszcze teatralną scenkę z koronacją klawiszowca na króla – uczciwie przyznam, że ów teatrzyk nosił już faktycznie znamiona cringe’u, ale biorę poprawkę na dość prześmiewczy ton twórczości grupy. Tu warto zaznaczyć że założycielem formacji jest niejaki Christopher Bowes, na co dzień lider Alestorm, któremu również daleko do śmiertelnej powagi. 

20250707_211902.jpg

Punktualnie o 20:40 z głośników słychać syreny, a chwilę później pierwsze riffy puszczonego z taśmy “War Pigs” – klasyka Black Sabbath, który zwiastuje rychłe pojawienie się na scenie “Bogów Metalu”. Ostry jak żyletka głos Roba Halforda intonuje pierwszy w zestawie “All Guns Blazing” – klasyk z legendarnego albumu “Painkiller”, którego 35-lecie leży u podstaw tegorocznego tournee. Niestety, jak to ostatnimi czasy w przypadku koncertów Judas Priest bywa, nagłośnieniowiec walczy z systemem PA. Na początku słychać jedynie grzmot gitar oraz mocno przesterowany głos Halforda. Pierwsze utwory większość publiczności jest zmuszona sobie dośpiewać, bo wiele z fragmentów jest po prostu nieczytelna – w tym hit nad hity, czyli “Breaking The Law”. Nie tylko fani mają z tym problem – Rob totalnie rozjeżdża się we “Freewheel Burning”, wyprzedzając swoich kolegów, na których twarzach maluje się konsternacja. Basista, Ian Hill, wydaje się być tym faktem nieco poirytowany, ale dzielnie trzyma strukturę utworu w ryzach, kiedy jego kompani próbują zrozumieć w którym momencie kawałka faktycznie się znajdują.

Choć problemy techniczne są wyczuwalne, publiczność daje z siebie wszystko – metalowy młyn który kotłuje się pod sceną, wpycha mnie w samo centrum metalowego cyklonu, aż koniec końców ląduje w okolicy czwartego rzędu, tuż przy złotowłosym Richiem Faulknerze. Gitarzysta Priest, choć najmłodszy stażem i wiekiem, zachowuje się tego wieczoru dość spokojnie. Przyczyną może być olbrzymia, pooperacyjna szrama, która zdobi jego odsłoniętą klatkę piersiową. Jest ona następstwem pęknięcia tętniaka aorty, którego gitarzysta doznał podczas koncertu na amerykańskim festiwalu Louder Than Life w 2021 roku. Mimo to, Faulkner gra wspaniale – jego sola są pełne witalności i rock’n’rollowego szaleństwa, a jednocześnie niemalże chirurgicznie precyzyjne. W niektórych numerach karkołomne partie solowe bierze na swoje barki drugi “wioślarz”, Andy Sneap, robiąc to równie efektownie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zarówno Richie jak i Andy mają zadanie niełatwe – w większej mierze odtwarzają partie oryginalnie stworzone i grane przez ikoniczny duet Glenn Tipton – K.K. Downing. Tipton nie gra już z zespołem z uwagi na postępującą chorobę Parkinsona, Downing opuścił natomiast szeregi Priest w 2011 roku. Choć brak tej dwójki jest na scenie widoczny, trzeba przyznać że Faulkner i Sneap radzą sobie doskonale, grając z należytą mocą i brzmiąc po prostu solidnie. 

20250707_214445.jpg

Podstawę setlisty stanowi repertuar z wydanej w 1990 roku płyty “Painkiller”, ale także zeszłoroczne wydawnictwo grupy, “Invincible Shield”. O ile klasyki, na czele z “Hell Patrol”, “Between The Hammer & The Anvil” czy “Night Crawler” miażdżą obligatoryjnie, tak zaskakująco dobrze radzą sobie także te nowsze numery: “The Serpent And The King” rozpętuje pod sceną prawdziwe piekło, natomiast “Gates Of Hell” wybucha z hiciarską, rock’n’rollową mocą. To kawałek wręcz stworzony do chóralnego wykonania na kilka tysięcy gardeł. Rewelacyjny akcent tego koncertu! W kulminacyjnym punkcie występu sam na sam z publicznością zostaje Scott Travis, który z gracją demonicznego buldożera intonuje kanonierskie intro do “Painkiller”. Tłum dostaje szału, wykrzykując z Halfordem wers po wersie. Tak swoją drogą zdumiewające jest, jak dobrze 74-letni wokalista radzi sobie z popisową partią w tym utworze. Każdy kto zna ten kawałek wie, że studyjna wersja to absolutny Olimp metalowej wokalistyki a zarazem niedościgniona perfekcja, która jest olbrzymim wyzwaniem nawet dla jej twórcy. Szacunek, panie Halford!

Na bisy otrzymujemy 3 absolutne klasyki – poprzedzony puszczonym z taśmy “The Hellion”, uwielbiany przez fanów utwór “Electric Eye”, wspomnienie z dalekiej przeszłości w postaci rozpędzonego “Hell Bent For Leather” oraz obowiązkowy, wieńczący całość hymn “Living After Midnight”. Podczas tego drugiego Halford zwyczajowo wjeżdża na scenę na Harleyu, co czyni nieprzerwanie od lat 70-tych – tłum reaguje euforycznie. 

20250707_220434.jpg

Kiedy koncert dobiega końca, mam wrażenie że wszystko trwało dość krótko, można mówić w tym miejscu o małym niedosycie. Faktem jest jednak odczucie świetnie ułożonej setlisty i naprawdę morderczej intensywności wykonania – na 17 utworów, jedynie 3 dawały pozorne wytchnienie: riffowa ballada “Touch of Evil”, utrzymane w wolniejszym tempie “Solar Angels” oraz nostalgiczny “Giants In The Sky”, dedykowany zmarłym muzykom i przyjaciołom zespołu. Cała reszta to bezlitosne, metalowe walce, które nie pozostawiły suchej nitki na fanach zgromadzonych pod sceną. Znamienne, że produkcja sceniczna ograniczyła się tym razem do dwóch ekranów ledowych i statycznego, metalowego krzyża, zawieszonego za perkusją. Obyło się bez pirotechniki, laserów czy ruchomych elementów scenografii. Nie robię z tego zarzutu – po prostu tym razem na front wyszła muzyka, która obroniła się bez większych problemów.  

Relację z zeszłorocznego, krakowskiego koncertu Judas Priest, zatytułowałem “Zmierzch Metalowych Bogów”. Po koncercie w Łodzi wydaje mi się że na ów zmierzch jeszcze chwilę przyjdzie nam poczekać. 

I bardzo dobrze.

Tekst i zdjęcia: Marcin Puszka

Tagi: Muzyka
REKLAMA

Czytaj także

EAttachments9718563f779dd394045f2275aae01962991aace xl
Wiadomości

Cztery wieczory pełne muzyki i tańca. Festiwal im. Bogusława Kaczyńskiego za nami [ZDJĘCIA]

30 sierpnia 2026
EAttachments971806454196775ddaebc0c10b061305e7a8908 xl
Wiadomości

Powrót Bardograjki. Na początek Michał Pastuszak

30 sierpnia 2026
EAttachments97166282037c22ab3c0763dca869d4a247f71b1 xl
Redakcje

Zachwyciła jury. Monika Kowalczyk z Lublina laureatką konkursu Fundacji Grand Press i Fundacji Wisławy Szymborskiej

28 sierpnia 2026
EAttachments9704073e6b30283335ab8f353b5a343535397b1 xl
Kultura

Konkursowa „Oranżeria”. Piosenka autorska brzmi w Radzyniu Podlaskim

22 sierpnia 2026
EAttachments96815188fc385f1e30664c184f6cd6d7eb4d69f xl
Wiadomości

„Ekologia jest w muzyce”. Roztoczański festiwal dla całej rodziny

9 sierpnia 2026
EAttachments96814320781e54d73ec562c9de2da71257ce6e2 xl
Wiadomości

Ekologia i muzyka. Festiwalowo na Roztoczu

8 sierpnia 2026
EAttachments96799897dcb5a447ceeee6df4ff1234df53d347 xl
Redakcje

„Dzielę się zbyt wieloma sprawami i zbudowałem na tym swoją karierę” – wywiad z Antonym Szmierkiem [WIDEO]

7 sierpnia 2026
EAttachments8176058ed9d6ce4201682083a42047bbd05884c
Wiadomości

Zabawa jak przed laty. W Chełmie startuje Retro Fest

7 sierpnia 2026
Następna wiadomość
p1033069 2025 07 10 100807

Prezes Górnika Łęczna: Musimy opierać się na radykalnym planie finansowym

Ciekawostki

Lublin wśród najlepszych miast do życia w Polsce

Zmiana trybu życia kotów na niewychodzący jest korzystna dla zwierząt i właścicieli

Ekspertka: Człowiek jest dla kota ważnym elementem świata, a nie tylko kimś, kto napełnia miskę

Balony znów nad Nałęczowem. Wcześniej loty odwołał upał

Kręcili w pałacu. Kultowy serial powstaje w Lubelskiem [ZDJĘCIA]

Kolory mogą zdradzić stan zdrowia. Aplikacja naukowca z Politechniki Lubelskiej

O tym się mówiło

Nowe autobusy hybrydowe w taborze MPK Lublin

Kolory mogą zdradzić stan zdrowia. Aplikacja naukowca z Politechniki Lubelskiej

Gość Radia Lublin: politolog dr Michał Wallner

Ul. Orla w Zamościu zamknięta. Dziś kilkugodzinne utrudnienia

16.08.2026 Borszcz Ukraiński po Lubelsku – Olena Andrushchenko

Kolorowe balony znów nad Nałęczowem. Startują prestiżowe zawody

REKLAMA

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 81 53 64 200
fax 81 532 87 28
e-mail: poczta@radiolublin.pl

Partnerzy
Reklama
Kontakt
BIP
Praca Lublin
Praca IT Poznań

NASZE
CZĘSTOTLIWOŚCI:

102.2 MHz -Lublin
103.1 MHz -Ryki

103.2 MHz -Zamość
100.9 MHz -Chełm

93.1 MHz -Biała Podlaska

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj