Wyjazdy na city break lub na wakacje – tak najchętniej wylatują mieszkańcy regionu z Portu Lotniczego Lublin. Kuszą kameralny charakter lotniska i bliskość od domu, ale też powiększająca się siatka połączeń. Dziś (31.03) wystartował pierwszy samolot do Hiszpańskiej Girony, która znajduje się niedaleko Barcelony. Z kolei na wakacje nie tylko Włochy i Hiszpania, ale także m.in. Tunezja, Egipt, Grecja, Turcja, czy Chorwacja.
Mieszkańcy regionu pokochali „city breaki”
– Zaplanowaliśmy taki rodzinny wyjazd razem z rodzicami i z córką. Kolejny raz będę w Hiszpanii, cieszę się, że tam wrócę. Z Lublina latałam też do Mediolanu. To jest super wyjechać sobie na taki city break na kilka dni, oderwać się. Uważam, że powinno być otwartych zdecydowanie więcej europejskich kierunków – mówi jedna z pasażerek.
CZYTAJ: Z Lublina do Barcelony. Pierwsi turyści odlecieli [ZDJĘCIA]
– Mieszkańcy województwa lubelskiego chcą latać turystycznie – zauważa wicemarszałek województwa lubelskiego Piotr Breś. – Chcą latać w różnych kierunkach. No niestety nie było tych kierunków zbyt dużo, musieliśmy jeździć do Warszawy i z Warszawy lub z Rzeszowa latać turystycznie. W tym momencie możemy lecieć z Lublina, jest to bardzo wygodne.
– Będzie to, co mieliśmy w zeszłym roku – zapowiada prezes Portu Lotniczego Lublin Krzysztof Matuszczyk. – W wielu wypadkach może być to jeszcze zwielokrotnione, dojdą dodatkowe rotacje na danych kierunkach. W tej chwili mamy Turcję – wszystko na to wskazuje, że dojdziemy do poziomu minimum 6 operacji w tygodniu. Będziemy mieli Chorwację, Tunezję, Egipt, Grecję.
„Liczymy, że pasażerowie będą przylatywać do Lublina”
– Kusimy tym, że jesteśmy bardzo atrakcyjnym regionem – mówi wiceprezes Portu Lotniczego Lublin Marcin Kowalewski. – Jak również miasto Lublin jest atrakcyjne turystycznie, więc przekonujemy przewoźników, że ruch będzie nie tylko z Lublina wylatujący, ale również będą pasażerowie przylatywać na Lubelszczyznę do Lublina. Widzimy rok do roku wzrost liczby pasażerów obsługiwanych na naszym lotnisku. W tym roku był to wzrost o około 27 tysięcy pasażerów. Liczymy, że rok 2025 będzie rekordowy.
– Port Lotniczy jest taką inwestycją, która zwraca się w bardzo długim czasie – mówi wiceprezydent Lublina Tomasz Fulara. – Natomiast pełni ogromną rolę dla miasta i dla regionu. To nasze okno na świat, widać, że się rozwija i mamy nadzieję, że ta stopa zwrotu kiedyś oczywiście nastąpi.
CZYTAJ: Lubelskie lotnisko się rozwija. Uruchomiło kolejne połączenie [ZDJĘCIA]
– Gdyby nie było tego połączenia z Lublina, na pewno byśmy nie polecieli. Bo wiek mamy odpowiedni, więc już by nam się nie chciało jechać do Warszawy i lecieć dopiero stamtąd. A stąd mając połączenie, można polecieć nawet na 4 dni. Jesteśmy ciekawi świata. Cena biletów też miała znaczenie, bo nie były wysokie. Tak że jest super. Niech lotnisko się rozwija – mówią zadowoleni pasażerowie.
Dziś (31.03) do Girony poleciało 140 pasażerów. Tydzień temu lotnisko uruchomiło nowe połączenie do Rzymu. Połączenia uruchomiła włoska linia lotnicza Aeroitalia. Lubelskie lotnisko jest pierwszym w Polsce, z którym współpracuje włoska linia.
RyK / opr. LisA
Fot. i film: Iwona Burdzanowska