Ostatnie chwile tegorocznych ferii. W weekend ferie kończą się dla uczniów z ostatnich województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego. Policja przypomina, że działania w ramach akcji „Bezpieczne ferie” prowadzone są do poniedziałku.
CZYTAJ: Pasjonaci astronomii w gminie Drelów. Znaleziono ponad 20 meteorytów! [ZDJĘCIA]
Rzeczniczka komendanta głównego policji inspektor Katarzyna Nowak powiedziała IAR, że ten weekend jest również bardzo ważny dla bezpieczeństwa osób uczestniczących w zimowym wypoczynku. Dziś (02.03) i jutro (03.03) należy się spodziewać wzmożonego ruchu podczas powrotu z ferii. Policjantka zaapelowała do kierowców o spokojną jazdę i uśmiech do innych uczestników ruchu. – Lepiej wrócić późno niż nie wrócić wcale – powiedziała, wskazując szczególnie na odpowiedzialność osób dorosłych, które wraz z dziećmi wracają z wypoczynku do domów.
W czasie ferii więcej funkcjonariuszy można było spotkać nie tylko na drogach, ale tam, gdzie Polacy masowo wypoczywali. Katarzyna Nowak zaznaczyła, że to nie tylko kontrole autokarów wyjeżdżających z dziećmi na ferie czy więcej patroli podczas weekendów, kiedy następowała wymiana turnusów. Policja była widoczna na wielu stokach narciarskich.
Policjanci apelowali też o rozwagę i nie wchodzenie na kruchy lód. Inspektor Nowak przyznała, że w mijające ferie nie obyło się bez niebezpiecznych zdarzeń na lodzie, które pokazywały skrajną nieodpowiedzialność także osób dorosłych. Wśród szeroko komentowanych zdarzeń był rajd samochodem po zamarzniętym jeziorze Śniardwy, który zakończył się zatopieniem samochodu. Podobna sytuacja podczas ferii miała miejsce na Jeziorze Lednickim. Samochód, który utknął na lodzie, strażacy odholowali na wyspę, skąd na własny koszt będzie musiał zabrać właściciel pojazdu.
CZYTAJ: Temperatura paraliżuje. Lód śmiertelnie niebezpieczny
Od rozpoczęcia ferii 20 stycznia do piątku na polskich drogach doszło do ponad 1300 wypadków, w których zginęło 141 osób, a blisko 1500 zostało rannych.
Informacyjna Agencja Radiowa / opr. PaW
Fot. archiwum