Lekarze, dietetycy, fizjoterapeuci i przedstawiciele organizacji pozarządowych rozmawiają podczas Lubelskiego Forum Endometriozy – o leczeniu choroby żeńskich narządów płciowych.
CZYTAJ: Pomoże w leczeniu nerek. Nowa Stacja Hemodializ oddana do użytku [ZDJĘCIA]
– Świadomość wśród pacjentek rośnie, ale jest dużo do zrobienia w małych miejscowościach. Średnia diagnoza tego schorzenia trwa od 7 do 12 lat, ale nie jest to wina pacjentek – mówi Lucyna Jaworska-Wojtas z Fundacji Pokonać Endometriozę. – One naprawdę chodzą do lekarzy i szukają dla siebie pomocy. To, że tak długo nie mamy diagnozy, to niestety nieświadomość i niedouczenie lekarzy, ponieważ oni tak długo trzymają daną pacjentkę albo odsyłają gdzie indziej, mówiąc, że to schorzenia innych organów.
– Objawy tej choroby są różne, od dużego bólu na początku czy w trakcie miesiączki, po problemy z układem trawiennym, tarczycą, a nawet płucami – tłumaczy dr Andrzej Miturski z Centrum Leczenia Endometriozy 1 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Oczywiście należy zacząć od specjalisty, ginekologa, który zajmuje się konkretnie tą chorobą, szukać pomocy u dietetyka, fizjoterapeuty. Ta choroba implikuje na cały organizm, mocno wpływa na jakość życia, a objawy potrafią być bardzo różnorodne.
Szacuje się, że około 200 mln kobiet na świecie choruje na endometriozę, co oznacza, że co dziesiąta kobieta żyje z tą chorobą.
RyK / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska