Prawdopodobnie nie zostanie oddany na czas ponad 18-kilometrowy odcinek ekspresowej drogi S17 Zamość Południe – Tomaszów Lubelski Północ, prowadzący do przejścia granicznego w Hrebennem. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, wykonawca, turecka firma Kolin Insaat, nie zamierza kontynuować robót. To zła wiadomość dla kierowców, nie tylko z Zamojszczyzny.
– Jest to bardzo zła wiadomość, w szczególności w mojej sytuacji, ponieważ dojeżdżam do pracy z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa – mówi jeden z kierowców. – Krajowa „siedemnastka” to dla mnie bardzo istotna inwestycja, dzięki której szybciej dojeżdżałbym do pracy, dużo bardziej komfortowo i, mam nadzieję, dużo bardziej bezpiecznie. Więc jeżeli słyszymy informację, że wykonawca odstępuje od realizacji tejże inwestycji, to od razu w mojej głowie pojawia się myśl, że pewnie będzie opóźnienie w realizacji tej inwestycji, a trzeba przyznać, że czekamy na nią z niecierpliwością, bo jest to bardzo istotne z punktu widzenia naszego regionu.
– O tym, że prace nie postępują w takim tempie, w jakim byśmy oczekiwali, wiedzieliśmy, bo przecież codziennie przemierzamy tą trasę do Zamościa i do Lublina – mówi Wojciech Żukowski, burmistrz Tomaszowa Lubelskiego. – Widzieliśmy, że od pewnego momentu zatrzymały się jakiekolwiek prace, ale byliśmy trochę uspokajani, że to tylko kwestia oczekiwania na pozwolenia i tak dalej. Niestety ostatnie dni przyniosły już taką definitywną informację, że firma turecka schodzi. Trzeba jasno powiedzieć, budowa drogi ekspresowej nr 17 z Lublina do Tomaszowa to nie jest jakaś inwestycja drogowa, którą realizują samorządy. To jest droga, która dla nas jest taką arterią życia i rozwoju, więc dla nas to jest bardzo zła wiadomość.
– Firma turecka przesłała do nas pismo, z którego wynika, że nie zamierza kontynuować robót – przyznaje Łukasz Minkiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Zaawansowanie robót nie jest dla nas satysfakcjonujące, bo to jest zaledwie 9%, a powinno już wynosić co najmniej powyżej 40%, dlatego wezwaliśmy wykonawcę do tego, by wywiązał się ze zobowiązań kontraktowych, daliśmy mu na to 28 dni. Ten termin mija w listopadzie, niestety postępów na tym odcinku nie widać, dlatego po tym, jak ten termin minie, będziemy mogli odstąpić od umowy z winy wykonawcy. Jeżeli faktycznie to się stanie, to kolejnym krokiem będzie inwentaryzacja placu budowy, a także ogłoszenie przetargu na wyłonienie nowego wykonawcy tego odcinka.
– Ten element, który przez lata utrudniał nam rozwój, nadal występuje i ta decyzja firmy Kolin jest dla nas przesunięciem elementu, który mógł spowodować, że Tomaszów i całe Roztocze de facto mógłby lepiej się rozwijać – wskazuje burmistrz Żukowski. – Zła informacja, bardzo nam przykro i mam nadzieję, że jak najszybciej Generalna Dyrekcja znajdzie inną firmę, która te opóźnienia będzie mogła jakoś nadrobić.
– Myślę, że nowa droga bardzo dobrze rozładowałaby ruch – uważa jeden z kierowców. – Jeżdżąc z Tomaszowa do Zamościa, jeździmy bardzo powoli. Są ograniczenia prędkości, są oczywiście miejscowości, przez które się przejeżdża i tam trzeba bardzo mocno uważać. Plus olbrzymi ruch ciężarówek, bo jednak od Zamościa aż do przejścia Hrebenne – Rawa Ruska mamy bardzo dużo ciężarówek. Jest to towarowe przejście graniczne, a więc jazda na tym odcinku jest naprawdę ciężka. Stąd myślę, że ta inwestycja nie tylko przeze mnie, ale przez wiele osób jest bardzo mocno wyczekiwana.
– Jeżeli chodzi o mieszkańców Tomaszowa Lubelskiego, to ten główny problem wynikający z ruchu tranzytowego nie istnieje już od momentu, kiedy powstała obwodnica Tomaszowa – mówi burmistrz Żukowski. – Natomiast proszę pamiętać, że droga ekspresowa to przybliżenie potencjalnych inwestorów. Tutaj mówimy głównie o elemencie ułatwiającym działalność gospodarczą, przyciągającą inwestorów. To też dla wielu mieszkańców możliwość znalezienia pracy w tych ośrodkach bardziej oddalonych, ale dzięki ekspresówce łatwiejszych do pokonania i do wyboru jako miejsca pracy.
– Niestety trzeba powiedzieć, że na pewno termin realizacji tego odcinka się wydłuży, natomiast na ten moment trudno cokolwiek deklarować, bo będzie to zależało przede wszystkim od tego, ile będzie trwało postępowanie przetargowe – dodaje Łukasz Minkiewicz. – Nowy przetarg, który prawdopodobnie będzie w formule „optymalizuj i buduj”, bo już mamy ZRID, tak że tutaj będziemy musieli po prostu wyłonić wykonawcę. Planujemy ogłoszenie przetargu na początku przyszłego roku.
Kontrakt z turecką firmą Kolin Insaat został podpisany w listopadzie 2022 roku, a termin realizacji inwestycji był przewidziany na drugą połowę 2028 roku.
PaSe / opr. WM
Fot. Piotr Piela / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Turecki wykonawca nie będzie kontynuować prac? Kłopoty na budowie S17


![Wypadki, kolizje i pijani kierowcy. Cztery dni policyjnej akcji na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA] 3 EAttachments984560154724c37af4fc9fec7b75b48821099c2 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/11/EAttachments984560154724c37af4fc9fec7b75b48821099c2_xl-350x250.jpg)

![RCB odwołało alert! [AKTUALIZACJA] 5 EAttachments9834237cfbea80b2f9f2993ee376e32078d9cc9 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/11/EAttachments9834237cfbea80b2f9f2993ee376e32078d9cc9_xl-350x250.jpg)





