Dziesięć medali, w tym sześć złotych, zdobyli polscy strażacy podczas mistrzostw świata Firefighter Challenge w Las Vegas. Wśród reprezentantów Polski był starszy kapitan Rafał Bereza z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
CZYTAJ: Wszystkich Świętych w Lublinie. Zmiany organizacji ruchu wokół cmentarzy
Chełmianin zdobył brąz indywidualnie w kategorii wiekowej 35-39 lat oraz trzy złote medale w konkurencjach zespołowych: tandemach męskich do 40 lat, sztafecie mieszanej i sztafecie męskiej do 40 lat.
– Pojechaliśmy tam po zwycięstwo, a nasza reprezentacja była w ścisłej czołówce najbardziej utytułowanych drużyn – mówi starszy kapitan Rafał Bereza. – Tutaj my się nie oszczędzamy. Jak ktoś pyta o strategię, to mówimy: zaczynamy na maxa, a potem tylko przyspieszamy. Nie ma kalkulacji, żebyśmy chcieli odpoczywać czy coś, bo wtedy uciekają nam sekundy, a sekunda, dwie sekundy to jest dużo. Jak stratuję, jestem na torze, to myślę tylko o zadaniu, żeby utrzymać to tempo i cały czas przyspieszać i żeby tych błędów nie popełniać. My opadamy z sił, ale nie nazywamy tego kryzysem. Tylko ciśniemy do końca, można powiedzieć odpoczniemy na mecie.
CZYTAJ: Z Chełma po mistrzostwo świata. Rafał Bereza strażakiem na medal! [ZDJĘCIA]
Firefighter Challenge to zawody sprawdzające siłę, szybkość i wytrzymałość strażaków. Zawodnicy w pełnym umundurowaniu i sprzęcie ochronnym pokonują wymagający tor, wykonując zadania nawiązujące do prawdziwych akcji ratowniczo-gaśniczych.
POSŁUCHAJ PODCASTU: Strażak, który podbija świat. Rafał Bereza i jego recepta na sukces | Czas zuchwałych
Polska reprezentacja wywalczyła łącznie sześć złotych, trzy srebrne i jeden brązowy medal.
ZAlew / opr. AKos
Fot. Anna Lisiecka
Pliki dźwiękowe
Rafał Bereza










