Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie to największa uczelnia publiczna w tej części Polski. W tym roku akademickim studia rozpoczęło około 9 tysięcy studentów.
Od lat uczelnia stawia na badania naukowe i współpracę zagraniczną, co sprawia, że zainteresowanie studiami w UMCS jest coraz większe.
Z rektorem uczelni profesorem Radosławem Dobrowolskim rozmawia Ryszard Majewski.
Ryszard Majewski: Panie profesorze, praca naukowa i funkcjonowanie uczelni to rzecz oczywiście nadrzędna i najważniejsza, natomiast żyjemy w czasach takich, w jakich żyjemy i dbałość o bezpieczeństwo studentów, pracowników, generalnie dbałość o bezpieczeństwo uczelni jest rzeczą równie ważną. Ostatnio studenci, ale nie tylko studenci, również kandydaci otrzymali maile z informacjami o tym, jak się zachować, co ważne, gdzie szukać pomocy w razie, kiedy taka osoba poczuje się zagrożona.
Prof. Radosław Dobrowolski: Rzeczywiście żyjemy w trudnych czasach, ale uczelnia jest zobligowana do tego, żeby dbać o bezpieczeństwo i swoich pracowników, i swoich studentów. W związku z tym, wychodząc niejako naprzeciw tym oczekiwaniom młodych ludzi, już do kandydatów były rozsyłane informacje dotyczące pewnych schematów zachowań, które wiążą się z zagrożeniami, których niestety w ostatnim czasie jest coraz więcej. Powiem, że podchodzimy do tego nie doraźnie, a systemowo. Powołany został już jakiś czas temu na uniwersytecie zespół do spraw bezpieczeństwa, działający w ramach centrum, które też sprawami bezpieczeństwa, a w tym cyberbezpieczeństwa się zajmuje. Do osób w tym zespole należy to, ażeby dbać o bieżące działania, te infrastrukturalne i te związane z przygotowaniem ludzi do zachowań w czasie alarmów. I takie działania są czynione. Poza tymi informacjami, które drogą mailową zostały rozsyłane do wszystkich pracowników i studentów czy kandydatów nawet na studentów, odbyły się do tej pory w nowym roku akademickim dwa szkolenia, które cieszyły się, zwłaszcza to ostatnie 9 października, ogromnym zainteresowaniem. Aula uniwersytecka pękała w szwach. Każdy oczywiście jest niejako w oczywisty sposób żądny informacji szczegółowych dotyczących tego, jak się zachować w czasie zagrożenia. W najbliższym terminie kolejny krok w tym zakresie będzie czyniony, związany ze wskazaniem w każdym budynku dydaktycznym, na każdym wydziale, miejsca doraźnego schronienia. Trzymamy rękę na pulsie, monitorujemy sprawę. Oczywiście jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w naszym mieście i województwie i oczywiście szybko reagujemy na te działania.

RM: Panie profesorze, UMCS, największa uczelnia w tej części kraju, ponad 18 tysięcy studentów w tej chwili. W tym roku przyjęto na pierwszy rok studiów około 9 tysięcy studentów. Zainteresowanie uczelnią jest coraz większe, bo porównując rok do roku, jeśli chodzi o zgłoszenia osób zainteresowanych studiowaniem w Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, prawie 30% więcej osób było zainteresowanych.
RD: Chcąc uporządkować te informacje, trzeba zacząć od tego, że oczywiście mamy wyjątkowy rok, wyjątkowy rocznik, podwójny, w związku z tym podaż studentów chętnych do studiowania w Lublinie jest większa. Każda z uczelni pewnie chwali się tym samym, że rzeczywiście zainteresowanie studiami jest większe niż zeszłoroczne. Chciałbym tak historycznie rzecz traktując, od dwóch kadencji, więc jesteśmy w połowie tej drugiej kadencji, rekrutacja utrzymuje się na zbliżonym poziomie, a dwa ostatnie lata z wyraźną tendencją wzrostową. Rok poprzedni to jest o tysiąc osób więcej przyjętych na pierwszy rok studiów i o kolejny tysiąc przyjętych w tym roku. Dzięki temu przekroczyliśmy osiemnaście tysięcy studentów. W związku z tym jesteśmy największą pod względem liczby studentów uczelnią we wschodniej Polsce. Mam taką nadzieję, że ten trend, to zainteresowanie uczelnią, nie tylko ze względu na nadpodaż młodych ludzi chętnych do studiowania, ale ten trend ze względu na jakość kształcenia i na wybór dobrej uczelni będzie się utrzymywał w latach kolejnych.
CZYTAJ: Rektor Politechniki Lubelskiej: Inżynier jest dobrym zawodem na dzisiejsze czasy
RM: Panie profesorze, dobra, nowoczesna uczelnia to taka na pewno, która nie zamyka się w swoich murach jedynie, a wychodzi naprzeciw współpracy nie tylko z uczelniami na terenie kraju, ale także z uczelniami poza Polską. Wymiana doświadczeń, wspólne badania naukowe, wymiana studentów, wymiana pracowników naukowych.
RD: Kilka dni temu wróciłem właśnie z takiego wyjazdu studyjnego z Orleanu we Francji, z uczelni, która jest jedną z partnerskich uczelni naszego uniwersytetu, zrzeszoną w konsorcjum zwanym Atena, Europejski Uniwersytet Atena, gdzie po raz kolejny rozmawialiśmy na temat perspektyw dalszego rozwoju, związanego właśnie z wymianą nie tylko studencką, ale i pracowniczą. Zacieśnianiem tej współpracy i rozszerzaniem pól do wspólnego działania, w tym także organizacji wspólnych kierunków studiów, podwójnego dyplomowania, organizacji wspólnych wydarzeń nie tylko ściśle dydaktycznych i naukowych. Koncentrując się oczywiście na tym, ażeby w ramach konsorcjum, ja przypomnę 10 uczelni z całej Europy zrzeszonych w ramach tego europejskiego przedsięwzięcia, żeby występować o wspólne projekty badawcze europejskie, budować zespoły badawcze europejskie. To jest ta droga, która nieuchronnie czeka pewnie naukę i szkolnictwo wyższe nie tylko w Polsce, ale w Europie i tą drogą od jakiegoś czasu już podążamy, systematycznie rozszerzając te pola naszej wspólnej współpracy.
RM: No i wspólne finansowanie zapewne badań naukowych, pewnych działań naukowych, które Państwo podejmują jako jedna z tych uczelni będąca w tym konsorcjum Atena.
RD: Tak, występujemy o środki europejskie to po pierwsze, a po wtóre na podwórku krajowym możemy pochwalić się sukcesem na realizację tych działań związanych z umiędzynarodowieniem uczelni. W ramach Europejskiego Uniwersytetu otrzymaliśmy duży projekt związany z wymianą naukowo-badawczą w ramach Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej.

RM: Też istotna sprawa to nie tylko ta współpraca akademicka, ale także współpraca z biznesem, z firmami, które mogą wskazywać być może przyszłe kierunki kształcenia albo kierunki, w których uczelnia powinna pójść, żeby osoby, które skończą za tych kilka lat uczelnię, znalazły pracę, dobrą pracę.
RD: To oczywiście kolejne pole do naszej aktywności. Staramy się, aby nasza oferta dydaktyczna nadążała za oczekiwaniami rynku pracy, który się zmienia. I tu chcę powiedzieć, że wracając na moment do tej rekrutacji, że nowe zaproponowane kierunki kształcenia znalazły dobry odzew w zainteresowaniu studentów już dzisiaj do studiowania na tych kierunkach. Weryfikujemy także programy studiów tych utrwalonych w naszej ofercie edukacyjnej, ażeby znowu wychodziły one naprzeciw zainteresowaniu rynku pracy. To jest jeden z tych elementów kluczowych, jeden z priorytetów, który nam przyświeca w ramach funkcjonowania uniwersytetu. Współpraca z otoczeniem zewnętrznym.
RM: Pan mnie poprawi w razie czego: 100 kierunków, 300 specjalności, tak?
RD: Mniej więcej tak. Biorąc pod uwagę skalę uczelni, 18 tysięcy studentów, 12 wydziałów. Ta oferta związana z kierunkami kształcenia nie jest na wyrost. Na każdym z tych kierunków jest grono osób, które są zainteresowane zdobywaniem wiedzy, doświadczeń, kompetencji w tym zakresie.
RM: Trzeba dodać, panie profesorze, że zwiększa się zainteresowanie studentów zagranicznych studiowaniem w Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W tej chwili jest około 1800 studentów z kilkudziesięciu krajów.
RD: Co stanowi, jak łatwo policzyć, 10%, myślę, że nawet z okładem. Tych studentów z zagranicy przybywa nam z każdym rokiem. W tej chwili około 60 krajów jest reprezentowanych jako kraje pochodzenia naszych studentów. W tym ostatnim naborze z 45 krajów aplikowali studenci i zostali na studia do nas zakwalifikowani. Oczywiście tu wątek związany z kłopotami z otrzymaniem wiz powraca. Staramy się reagować również na tę kwestię. Wizy przez studentów, po weryfikacji, co jest oczywiście rzeczą kluczową, ważną, są otrzymywane z pewnym opóźnieniem, więc na razie, w pierwszych tygodniach zajęcia na części przynajmniej kierunkach anglojęzycznych odbywają się zdalnie. Mam nadzieję, że już fizycznie powitamy naszych nowych, pierwszorocznych studentów zagranicznych za kilka tygodni.

RM: Panie profesorze, ten rok akademicki już się rozpoczął. Jakie wydarzenia zaplanowano, jeśli chodzi o działalność uniwersytetu?
RD: To jest temat rzeka. Można powiedzieć, że tych wydarzeń nie brakuje nam co tydzień, co miesiąc. Myślę zarówno o wydarzeniach naukowo-badawczych czy konferencyjnych w związku z powyższym z podsumowaniem pewnych wątków. Na każdym wydziale, czy w każdym instytucie takich konferencji co tydzień, jak powiedziałem, odbywa się przynajmniej kilka. Ten miesiąc jest szczególny, jeśli chodzi o wydarzenia ze względu na inaugurację, immatrykulację. Za nami również wspólna inauguracja roku akademickiego w ramach Związku Uczelni Lubelskich. Natomiast przed nami inauguracja oficjalna nowego roku akademickiego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, 23 października. To data historyczna, data utworzenia naszego uniwersytetu i tak co roku właśnie w tym dniu organizujemy inaugurację.
CZYTAJ: Lublin rozpoczyna nowy rok akademicki. Uczelnie mówią o finansowaniu [ZDJĘCIA]
RM: Panie profesorze, już na koniec naszej rozmowy jeszcze chciałbym wrócić do pewnego wydarzenia, bardzo ważnego nie tylko z punktu widzenia uniwersytetu, Lubelski Festiwal Nauki.
RD: Jest to jedno z tych przedsięwzięć, które z mojej perspektywy, powtarzam to zresztą przy kolejnych edycjach festiwalu, pokazuje dobitnie jak ważną rolę po pierwsze sama nauka stanowi w takim przekazie społecznym. Po wtóre jak duże pole do zagospodarowania w zakresie promocji nauki odgrywają uczelnie lubelskie, że ta współpraca po pierwsze jest możliwa, że daje znakomite efekty. To była 23. edycja festiwalu. Jest utworzone biuro LFN-u, które skupia głównych organizatorów, czyli pięć publicznych uczelni miasta Lublin i Instytut Agrofizyki Polskiej Akademii Nauk wraz z miastem Lublin w tym roku. Wśród głównych uczestników był także Urząd Marszałkowski. Znakomite efekty, znakomite prelekcje, wyjątkowa frekwencja. Ponad dwa tysiące projektów zaproponowanych, znakomici goście, świetni popularyzatorzy nauki. To w moim odczuciu było wydarzenie na miarę co najmniej europejską i myślę, że w tym względzie jesteśmy jednymi z liderów w skali ogólnokrajowej.
Najpopularniejszym kierunkiem na UMCS jest kryminologia. Kolejne miejsca zajmują: prawo, psychologia i lingwistyka.
RMaj / opr. PrzeG
Fot. Magdalena Michalew / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Rozmowa z rektorem UMCS





![Nauczyciele i dyrektorzy z nagrodami. „To nie tylko praca, ale misja” [ZDJĘCIA] 5 EAttachments98037389f6bd074ad21e8a9677dce400a103de4 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments98037389f6bd074ad21e8a9677dce400a103de4_xl-1-350x250.jpg)








