W 2. kolejce ekstraklasy tenisistek stołowych drużyna Ulmer AZS-u UMCS-u Lublin w niedzielę (06.09) na wyjeździe zmierzy się z English Perfect AZS UWM Olsztyn.
Natalia Partyka liczy, że tym razem lubelskie akademiczki zainkasują komplet punktów: – Mam nadzieję, że pojedziemy w bojowych nastrojach i zdobędziemy pierwsze punkty. Ale każdy jest chętny do tego, żeby wygrywać, więc trzeba będzie sobie wszystko przy stole wywalczyć. Jednak wierzę w to, że damy radę.
A lubelskie tenisistki rozpoczęły sezon od porażki z Mawa AZS UJD Częstochowa 0:3. Opinie po czwartkowym spotkaniu zebrał Józef Kufel.
– Drużyna z Częstochowy, co wiedzieliśmy przed meczem, jest bardzo silnym zespołem. Troszeczkę nas zaskoczyły swoim ustawieniem. Niemniej mieliśmy swoje szanse. Z gry wyglądało to bardzo dobrze, a przegraliśmy 0:3, tak jakbyśmy nie istnieli w tym meczu. Przegrywaliśmy końcówki i nad tym musimy popracować, czyli „głowa” w zespole musi zostać poprawiona – mówi Paweł Janowski, trener Ulmer AZS-u UMCS-u Lublin.
– Teraz jedziemy do Olsztyna, mam nadzieję, że tam wygramy. Tak jak tu Częstochowa była zdecydowanym faworytem, tak my jesteśmy zdecydowanym faworytem w Olsztynie. Ale nikt się nam nie podłoży i trzeba wszystko sobie wywalczyć samemu – stwierdza Paweł Janowski.
Jakie cele macie na ten sezon? Miał być krok do przodu w stosunku do poprzedniej kampanii?
– Myślę, że krok do przodu zrobiliśmy. Ale zrobiły to wszystkie drużyny. Zagraliśmy bez naszej liderki Japonki Kotomi Omody, która nie mogła przylecieć. W październiku będzie obecna i myślę, że wtedy będziemy silną drużyną. Przede wszystkim będziemy konkurencyjni na tle ligi dla każdego zespołu, nie będziemy łatwo oddawali skóry i będziemy niewygodnym rywalem dla każdego – dodaje Paweł Janowski.
– Wiedziałyśmy, że rywal jest ze ścisłej czołówki, bo to są dziewczyny, które się zawsze biją o medale. Porażka 3:0 boli. Najbardziej mi szkoda tego, że żadna z nas w swoim meczu nie dała rady się zaczepić, że nie było takiego momentu, gdzie ściany by trochę pomogły, żeby wywrzeć trochę presji na przeciwniczkach. Były bliskie momenty, ale żadnego z nich nie dałyśmy rady wygrać. W pierwszym secie prowadziłam 10:8, w trzecim secie też było po 9, więc tak naprawdę zadecydowały dwie końcówki. Gdybym chociaż jeden set wygrała, to pewnie ten mecz wyglądałby inaczej. Chwilkę może się posmucimy, przeanalizujemy i walczymy dalej. To jest dopiero pierwszy mecz, liga jest bardzo silna, więc trzeba próbować wywalczyć punkty w następnych stwierdza – mówi Natalia Partyka.
Czy oceniasz, że jesteście silniejszym zespołem niż w zeszłych rozgrywkach?
– Myślę, że jak najbardziej jesteśmy silniejsi. Mamy większy skład, mamy wzmocnienie z Azji. To fajny skład i mam nadzieję, że do tego dorzucimy jakiś fajny wynik – dodaje Natalia Partyka.
JK
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Natalia Partyka
Z Pawłem Janowskim i Natalią Partyką rozmawiał Józef Kufel


![Rosyjski atak na Ukrainę. Alert RCB dla Lubelszczyzny odwołany [AKTUALIZACJA] 3 EAttachments973094437207cddb9fb4445761b4abc5fdb6faf xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments973094437207cddb9fb4445761b4abc5fdb6faf_xl-350x250.jpg)







