Do końca roku w województwie lubelskim będzie ponad tysiąc automatycznych syren alarmowych – zapowiedział w sobotę w Lublinie szef MSWiA Marcin Kierwiński. Obecnie jest ich ok. 350.
W czasie briefingu w Lublinie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, że „Federacja Rosyjska zmieniła swoją strategię działania i od wielu dni atakuje przejścia graniczne na granicy polsko-ukraińskiej” – podaje Polska Agencja Prasowa.
– Coraz częściej przy polskiej granicy pojawiają się drony odrzutowe – mówił Kierwiński. – Cały czas pracujemy nad zmianami, jeżeli chodzi o system alarmowania społeczeństwa. Dziś to jest system oparty na alertach RCB i syrenach alarmowych, ale docelowo jeszcze na koniec tego roku chcemy uruchomić specjalną aplikację. W ciągu roku chcemy uruchomić tę aplikację cell broadcastingu, tę funkcję cell broadcastingu, że każdy nasz prywatny telefon będzie mógł być na czas informacji o alercie przejęty, będzie działał, jak syrena alarmowa.
Do końca roku na Lubelszczyźnie ma działać ponad 1000 syren alarmowych włączanych automatycznie, a w całej Polsce docelowo 22 tysiące.
Minister Kierwiński przywołał dziś w Lublinie przykład Szwecji i Finlandii, w których wszyscy obywatele są elementem zbiorowego systemu ochrony. – W Polsce będziemy dążyć do tego samego. Mamy mniej czasu, oni to robili przez 40 lat, my musimy to zbudować w kilka najbliższych miesięcy – powiedział minister Kierwiński. – Gdy rozpoczynaliśmy przygodę, bo tak na to należy patrzeć, też jeżeli chodzi o to wzywanie społeczne z budowaniem systemu ochrony ludności i powiadamiania, tutaj w województwie lubelskim to było ok. 30 syren, które mogły być włączone zdalnie, mówię o początku 2024 roku. Dziś tych syren jest prawie 350. Do końca tego roku syren alarmowych, które będą mogły być włączone automatycznie, będzie ponad 1000, dlatego że zaczęliśmy to robić jeszcze w zeszłym roku. Ale to nie jest tak, że zrobimy to z dnia na dzień.
– Jesteśmy na początku drogi budowy schronów i miejsc ukrycia. Dziś mamy skatalogowane 3500 takich miejsc na Lubelszczyźnie. To są miejsca, które spełniają wymogi bezpieczeństwa – powiedział szef MSWiA. – Straż pożarna, pracownicy wojewodów cały czas pracują, aby oznakować miejsca schronienia w województwie lubelskim. Tu jest prawie 3,5 tysiąca miejsc schronienia, które w sytuacjach kryzysowych mogą być i powinny być wykorzystywane do tego, aby chronić ludność cywilną. Mamy wiele do zrobienia. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Zaczęliśmy budować ten system niemal od podstaw trzy lata temu. Wiele udało się zrobić.
Minister zapowiedział, że do strażaków-ochotników oraz Państwowej Straży Pożarnej trafią plakaty informacyjne dla ludności, jak zachować się w przypadku zagrożenia i jak rozróżniać syreny alarmowe.
W sobotę w województwie lubelskim i województwie podkarpackim odbył się specjalny Trening Reagowania na ostrzeżenia i sygnały alarmowe organizowany przez MSWiA wraz z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami.
Polska Agencja Prasowa / PaSe / opr. WM
Fot. Krzysztof Radzki
Pliki dźwiękowe
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński o syrenach alarmowych
Marcin Kierwiński o miejscach schronienia














