Robotyczne ryby, ptaki i owady zaczynają rozgaszczać się w naszych wojskowych, kulturowych i społecznych „ekosystemach”. Niemal perfekcyjnie biomimetyczne, wyposażone w mikrofony, sonary, radary, kamery i nadajniki skutecznie wtapiają się w otoczenie, obserwują i raportują wiedzę o świecie. Potrafią także eksplodować na zawołanie. Czy okażą się trudniejsze w obejściu niż telewizor czy smartfon i jakie reguły dla ludzkiego zwierzyńca wytyczą komunikujące się robogatunki?
Fot. pexels.com









