Blisko trzy lata temu dwie mieszkanki Lublina wzięły ślub w Portugalii. Teraz uprawomocnił się wyrok zobowiązujący urzędników do transkrypcji ich aktu małżeństwa. Mają na to czas do początku sierpnia.
– To były trzy trudne lata, ale też pełne ważnych doświadczeń – mówi Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz. – To był stres, to była niepewność, to też było takie przekonanie, że to może rozciągać się naprawdę w czasie, latami, ale z drugiej strony też miałam takie poczucie, że moje małżeństwo się zaczęło. To jest trzy lata odkąd wzięłam ślub. Mija 27 lipca, więc z drugiej strony też przeżywałyśmy wraz z moją żoną chwile absolutnie wspaniałe. Czułyśmy też bardzo mocno wsparcie społeczności. Dobrze jest wiedzieć, że tyle osób mieszkających w Lublinie naprawdę trzymało za to kciuki i jest teraz razem z nami w tym oczekiwaniu, mam nadzieję, że już naprawdę krótkim, na polską transkrypcję zagranicznego aktu ślubu.
Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie trzy lata temu odmówił wpisania aktu ślubu do krajowych ksiąg stanu cywilnego. Decyzję tę kobiety zaskarżyły do wojewody lubelskiego, który utrzymał ją w mocy. Wtedy kobiety złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. 28 kwietnia nakazał on urzędnikom transkrypcję ich aktu małżeństwa.
Akta sprawy zostały zwrócone wojewodzie, a ten przekazał dokumenty Urzędowi Stanu Cywilnego 10 lipca. Od tego momentu urząd ma 30 dni na wykonanie tej transkrypcji.
LilKa / opr. WM
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
