Najważniejszą informacją w czasie zagrożenia jest syrena alarmowa i ważne, że pierwszą. To dziś zadziałało – ocenił gość porannej rozmowy Radia Lublin, zastępca Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, starszy brygadier Michał Badach.
CZYTAJ: 10-metrowy krater w Tarnawie-Kolonii. Na miejscu są służby [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA]
– Tą pierwszą informacją jest właśnie ta syrena alarmowa. Nie możemy się dziwić, że w tym samym momencie nie mamy jeszcze informacji w Internecie, na stronach mediów itd., bo to właśnie ten system alarmowania ma działać najszybciej. To jest w pewnym sensie dowód na to, że on działa, właściwie działa przede wszystkim coraz lepiej. To, co jest też optymistyczne, to w zasadzie wszystkie komentarze, z którymi się spotkałem świadczą, że ludzie już wiedzą, co oznacza ten trzyminutowy modulowany alarm, że jest to alarm zagrożenia z powietrza.
Cała rozmowa w materiale wideo:
CZYTAJ: Nocne syreny i brak alertu RCB. Rzecznik wojewody wyjaśnia sytuację
Dziś nad ranem o godzinie 3:50 w Lublinie, podobnie jak w większości województwa lubelskiego zawyły syreny ostrzegające przed atakiem z powietrza. Kilka minut później alarm został odwołany.
RyK / opr. AKos
Fot. RL









